W tym artykule:
Ogromne różnice w cenach tych samych terapii
Obecnie lista bezpłatnych leków dla osób powyżej 65. roku życia obejmuje około 95 proc. produktów znajdujących się w wykazie refundacyjnym. W 2025 r. wydatki NFZ na wszystkie programy bezpłatnych leków przekroczyły 9 mld zł. Resort wskazuje, że w niektórych grupach cenowych różnice między preparatami są bardzo duże - lek oryginalny może kosztować nawet około 100 zł, podczas gdy jego generyczny odpowiednik z tą samą substancją czynną kosztuje 5 zł.
DLA CIEBIEStosujesz probiotyki. Ekspert mówi, jak działają
- Lista bezpłatnych leków 65+ nie może być sposobem na utrzymywanie wysokich cen leków. Obejmuje również te leki, które z punktu widzenia rynku utraciły już status innowacyjny, a mimo to ich ceny sięgają nawet kilkaset złotych - komentuje dla Rynku Zdrowia wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.
Zaoszczędzone pieniądze na nowe terapie
Resort zaznacza, że celem nie jest masowe wykreślanie preparatów z list bezpłatnych, lecz skłonienie producentów do negocjowania cen tam, gdzie występują szczególnie duże dysproporcje. - Chodzi raczej o sytuacje, w których mamy do czynienia z bardzo dużą nierównowagą cenową i zaburzeniem konkurencji w ramach danej grupy limitowej. W takich przypadkach przewidujemy negocjacje z firmami w celu przywrócenia konkurencyjności cenowej - wyjaśnia wiceminister.
Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze miałyby zostać przeznaczone m.in. na rozszerzanie refundacji oraz finansowanie nowych terapii. Zmiany mają objąć wszystkie trzy wykazy: dla seniorów, osób do 18. roku życia oraz kobiet w ciąży i połogu.
Każdy lek ma być oceniany indywidualnie
Ministerstwo zapowiada także wprowadzenie jasnej procedury oceny leków znajdujących się na bezpłatnych listach. - Będziemy analizować każdą sytuację indywidualnie, biorąc pod uwagę m.in. bezpieczeństwo lekowe, poziom konkurencji oraz rzeczywistą dostępność terapii dla pacjentów. (...) To nie jest rewolucja, a dostępność leczenia dla pacjentów jest najważniejszą przesłanką wszelkich działań. Nie będzie żadnego automatyzmu - zapewnia Kacperczyk.
Pierwszych zmian można spodziewać się już przy październikowym obwieszczeniu refundacyjnym. Resort zaznacza jednak, że każdy przypadek ma być analizowany indywidualnie, a decyzje będą wprowadzane stopniowo.
Źródło: Rynek Zdrowia
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.