150 minut to minimum. Najlepsza ochrona dla serca

Regularna aktywność fizyczna jest jednym z podstawowych elementów profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych. Nowe badanie sugeruje jednak, że poziom ruchu rekomendowany obecnie w zaleceniach może zapewniać tylko część możliwych korzyści.

spacer150 minut ruchu obniżało ryzyko tylko nieznacznie
Źródło zdjęć: © Getty | MARIIA MALYSHEVA
Magdalena Pietras

Sprawdzili aktywność 17 tys. osób

Naukowcy z Macao Polytechnic University przeanalizowali dane dotyczące około 17 tys. osób, których średnia wieku wynosiła 57 lat. Wyniki badania opublikowano na łamach "British Journal of Sports Medicine".

Uczestnicy przez siedem kolejnych dni nosili na nadgarstku urządzenia pozwalające obiektywnie mierzyć poziom aktywności fizycznej. Dodatkowo przechodzili test wydolnościowy wykonywany na rowerze stacjonarnym.

Badacze chcieli ustalić, w jaki sposób ilość ruchu i poziom sprawności fizycznej przekładają się na późniejsze ryzyko problemów sercowo-naczyniowych. W analizie uwzględniono również inne czynniki mogące wpływać na zdrowie serca, m.in. palenie papierosów, spożycie alkoholu, sposób odżywiania, masę ciała, ciśnienie tętnicze oraz tętno spoczynkowe.

Obserwacje przez 8 lat

Stan zdrowia uczestników obserwowano przez blisko osiem lat. W tym okresie stwierdzono 1233 zdarzenia dotyczące układu sercowo-naczyniowego. Wśród nich znalazły się 874 przypadki migotania przedsionków, 156 zawałów serca, 111 przypadków niewydolności serca oraz 92 udary.

Analiza wykazała, że u osób realizujących obecnie zalecane 150 minut umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej tygodniowo ryzyko takich zdarzeń było o około 8-9 proc. niższe niż u uczestników ruszających się mniej. Znacznie wyraźniejsze korzyści pojawiały się jednak wraz z dalszym zwiększaniem ilości ruchu.

Więcej aktywności a zdrowie serca

Najbardziej aktywni uczestnicy poświęcali na umiarkowany lub intensywny wysiłek około 560-610 minut tygodniowo, czyli mniej więcej 9-10 godzin. W tej grupie ryzyko chorób układu krążenia było niższe o ponad 30 proc.

Oznacza to średnio około 80-90 minut ruchu każdego dnia. Nie muszą to być jednak wyłącznie treningi na siłowni czy zajęcia sportowe. Do aktywności o odpowiedniej intensywności mogą należeć m.in. szybki marsz, jazda na rowerze czy bieganie. Tak wysoki poziom ruchu osiągała jednak stosunkowo niewielka część badanej grupy – około 12 proc. uczestników.

Kondycja również miała znaczenie

Badacze sprawdzili również, czy ilość ruchu potrzebna do uzyskania określonych korzyści zależy od początkowej sprawności fizycznej. Okazało się, że osoby o niższej wydolności musiały ćwiczyć nieco dłużej, aby osiągnąć podobny spadek ryzyka jak osoby będące w lepszej kondycji. Przykładowo zmniejszenie ryzyka chorób układu krążenia o 20 proc. wiązało się z około 370 minutami aktywności tygodniowo u osób o najniższej wydolności. W grupie najbardziej sprawnych wystarczało około 340 minut.

150 minut to punkt wyjścia

Autorzy badania podkreślają, że 150 minut umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej tygodniowo nadal można traktować jako istotny cel zdrowotny, szczególnie w przypadku osób prowadzących siedzący tryb życia. Wyniki sugerują jednak, że na tym poziomie potencjalne korzyści dla układu sercowo-naczyniowego się nie kończą.

Jak podsumowali naukowcy, 150 minut ruchu tygodniowo należy postrzegać raczej jako minimum związane z poprawą zdrowia serca, a nie jako ilość aktywności zapewniającą największą możliwą ochronę.

Źródło: Polska Agencja Prasowa

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie