Afera w Szpitalu Żywiec. Posłanka KO zbadana poza kolejką, "przeskoczyła" 2 lata
Jak donosi portal Zero.pl, posłanka i szefowa lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej, Małgorzata Pępek, ominęła kolejkę w szpitalu w Żywcu. Przyspieszenie procedury było możliwe dzięki zatrudnionej w placówce znajomej, również związanej z partią rządzącą.
Posłanka Pępek czekała na badanie zaledwie trzy tygodnie – tymczasem zwykły pacjent w tym samym szpitalu musi na nie czekać prawie dwa lata. Parlamentarzystka wyprzedziła w kolejce wielu potrzebujących, mimo braku jakichkolwiek wskazań medycznych do pilnego wykonania zabiegu.
Posłance się po prostu należało?
Gdy wewnętrzne procedury kontrolne Szpitala Żywiec wykryły nadużycie, dyrekcja wezwała do złożenia wyjaśnień położną, która umożliwiła ominięcie kolejki. Skierowano również oficjalne pismo do biura poselskiego Małgorzaty Pępek, przypominając w nim o zasadzie równego traktowania pacjentów. Posłanka została także poinformowana, że w związku z wykrytymi nieprawidłowościami szpital nie zgłosi jej badania do rozliczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia.
"To jest patologiczna sytuacja". Warszawiacy karcząco o skandalu w szpitalu
Polityczka zignorowała jednak to upomnienie. W jej ocenie badanie po prostu jej się należało, ponieważ regularnie płaci składki zdrowotne.
Zmiana podejścia do szpitala
Osoby związane z żywiecką lecznicą zarzucają teraz posłance próbę zemsty i paraliżowanie pracy szpitala poprzez masowe zalewanie dyrekcji pismami oraz zapytaniami. Wcześniej Małgorzata Pępek regularnie interweniowała u Ministra Zdrowia, apelując o rządowe wsparcie finansowe dla szpitala w Żywcu. Chwaliła wówczas dyrekcję za to, że mimo trudności finansowych stara się zabezpieczać dostęp do świadczeń, a winą za problemy obarczała zbyt niskie wyceny procedur przez NFZ.
Według ustaleń portalu Zero.pl narracja posłanki zmieniła się diametralnie po otrzymaniu upomnienia z lecznicy. W interpelacji z czerwca 2025 roku sugerowała już Ministrowi Zdrowia, że kłopoty finansowe placówki wynikają ze złego zarządzania przez dyrekcję.
"W ocenie części opinii publicznej oraz w świetle zgłaszanych wątpliwości istotne pytania budzi sposób zarządzania placówką oraz przejrzystość rozliczeń finansowych, zwłaszcza w kontekście równoległego wykonywania świadczeń komercyjnych" – pisała polityczka KO w oficjalnym piśmie w 2026 roku.
Dyrekcja Szpitala w Żywcu odmówiła portalowi Zero.pl komentowania indywidualnych spraw pacjentów, zaznaczając jedynie, że wszelkie wewnętrzne nieprawidłowości są na bieżąco identyfikowane i eliminowane. Z kolei Małgorzata Pępek w rozmowie z mediami związanymi z Kanałem Zero przyznała, że z perspektywy czasu żałuje, że nie zdecydowała się na wizytę prywatną, co pozwoliłoby jej uniknąć obecnych problemów wizerunkowych.
Kolejny "salonik VIP"
Sprawa budzi szczególne emocje, ponieważ zbiegła się w czasie z ujawnieniem afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. Odkryto tam funkcjonowanie tzw. "saloniku VIP", czyli systemu szybszego dostępu do badań dla polityków Koalicji Obywatelskiej. Proceder ten miał organizować były radny KO i koordynator tamtejszego SOR-u, Dawid Kacprzyk.
Źródło: Zero.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.