Diety eliminacyjne zamiast wsparcia organizmu
Z raportu "Dezinformacja żywieniowa. Co Polacy wiedzą o żywieniu w chorobie?" wynika, że ponad jedna trzecia badanych wierzy, iż restrykcyjną dietą można "zagłodzić" nowotwór i zahamować jego rozwój. Pacjenci, próbując odzyskać kontrolę po usłyszeniu diagnozy, sięgają po głodówki, detoksy i niesprawdzone zalecenia znalezione w internecie.
Takie eksperymenty mogą prowadzić do niedożywienia. W konsekwencji chory gorzej znosi terapię, wolniej wraca do sprawności, a w skrajnych przypadkach leczenie może zostać przerwane. W czasie choroby zapotrzebowanie organizmu na energię i białko często wzrasta. Osoba leczona onkologicznie może potrzebować nawet dwa razy więcej białka niż osoba zdrowa.
Jak podkreśla dr n. med. i n. o zdr. Katarzyna Różycka, cytowana przez Politykę Zdrowotną, największym zagrożeniem związanym z dezinformacją żywieniową jest to, że pacjent może podejmować decyzje niezgodne z własnym interesem zdrowotnym, podczas gdy w czasie choroby organizm ma zupełnie inne potrzeby niż organizm zdrowy i wymaga odpowiednio dobranego wsparcia.
Cukier nie jest przełącznikiem nowotworu
Aż 41 proc. Polaków uważa, że całkowite odstawienie cukru może zatrzymać rozwój raka. Komórki nowotworowe rzeczywiście wykorzystują glukozę, ale potrzebują jej również zdrowe komórki. Wyeliminowanie węglowodanów nie odcina guza od energii, może za to pogłębić osłabienie i pogorszyć stan odżywienia pacjenta.
Popularne są także inne ograniczenia. Co piąty respondent uważa, że podczas terapii trzeba zrezygnować z mięsa, 28 proc. opowiada się za wykluczeniem czerwonego mięsa, a 21 proc. wskazuje dietę wegańską jako najlepszą dla chorego. Nie oznacza to, że taki sposób żywienia zawsze jest niewłaściwy. Musi jednak zostać odpowiednio zbilansowany, ponieważ pacjent potrzebuje pełnowartościowego białka i odpowiedniej ilości kalorii.
Niebezpieczna może być również suplementacja na własną rękę. Ponad połowa ankietowanych sądzi, że podczas leczenia nowotworu należy przyjmować duże dawki witamin, minerałów i pierwiastków śladowych. Tymczasem preparaty te nie leczą raka, a niektóre mogą wchodzić w interakcje ze stosowaną terapią.
Rosół nie zastąpi leczenia żywieniowego
Mity dotyczą nie tylko onkologii. Aż 61 proc. badanych jest przekonanych, że domowy rosół dobrze odżywia chorego. Może on wspierać nawodnienie i poprawiać samopoczucie, ale nie dostarcza wszystkich potrzebnych składników i nie powinien stanowić podstawy diety.
Choć 75 proc. Polaków słyszało określenie "żywienie medyczne", dokładnie rozumie je zaledwie co szósta osoba. Tylko jedna czwarta ankietowanych wskazuje je jako wsparcie, które można wdrożyć już po diagnozie, a nie dopiero w stanie ciężkiego niedożywienia.
Eksperci zalecają, aby zmianę sposobu odżywiania skonsultować z lekarzem lub dietetykiem klinicznym. Wsparcie żywieniowe powinno zostać dopasowane do rodzaju choroby, etapu leczenia oraz stanu pacjenta.
Źródło: Nutricia, Zwrotnik Raka, Polityka Zdrowotna
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.