Trwa ładowanie...

Dlaczego krztusiec powraca?

Katar, zapalenie spojówek, a przede wszystkim kaszel, który nasila się nocą - to pierwsze objawy krztuśca. W najgorszym przypadku może dojść do zapalenia płuc lub krztuścowego uszkodzenia mózgu. Dlaczego na chorobę, która miała niemal zniknąć, zapada coraz więcej dzieci?

Zobacz film: "To najgroźniejsze bakterie. Ma objawy podobne do grypy, jej skutki mogą być znacznie gorsze"

1. Krztusiec, choroba zakaźna

Według informacji opublikowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny w zeszłym roku odnotowano 1626 przypadków krztuśca. Jest to 78 przypadków więcej niż w 2018 roku.

Krztusiec jest ostrą chorobą układu oddechowego. Powodowana jest przez zakażenie bakteryjne. Groźna jest przede wszystkim dla niemowląt i małych dzieci. To wśród nich do tej pory odnotowywano najwięcej przypadków zachorowań na krztusiec. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową.

Pierwszym zauważalnym objawem krztuśca są ostre napady kaszlu, szczególnie nocnego. W takim przypadku należy udać się do lekarza.

- Ja zawsze powtarzam rodzicom – mogą państwo przyjść ze wszystkim, co państwa niepokoi. U każdego z nas krztusiec może przebiegać zupełnie inaczej. Inaczej u dziecka trzymiesięcznego, inaczej u dziecka starszego, a inaczej u osoby dorosłej. A zdarzyło mi się diagnozować tę chorobę u dziecka dwumiesięcznego. I dla tych małych dzieci krztusiec jest najgroźniejszy. Jeżeli występuje taki przedłużający się kaszel nocny, to kierujemy na badania, by stwierdzić, czy są przeciwciała przeciwkrztuścowe – mówi portalowi WP abcZdrowie dr Ewa Drzewiecka, pediatra.

Krztusiec pojawia się coraz częściej w gabinetach pediatrycznych, mimo iż od lat sześćdziesiątych występuje w Polsce obowiązek szczepień m.in. na tę chorobę. Dlaczego tak się dzieje?

2. Szczepionka przeciw krztuścowi

W 1960 roku w Polsce na krztusiec zachorowało ponad 95 tysięcy osób. Był to również rok, w którym w całym kraju wprowadzono masowe sczepienia. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, w kolejnych latach liczba zachorowań zmniejszyła się stukrotnie.

Od połowy lat dziewięćdziesiątych zauważa się wzrost zachorowań na krztusiec. Każdego roku w krajach, które stosują masowe szczepienia, odnotowuje się kilka tysięcy przypadków. Nie tylko u dzieci, ale również u dorosłych pacjentów.

Szczepienie odbywa się pierwszy raz w siódmym tygodniu życia (iStock)
Szczepienie odbywa się pierwszy raz w siódmym tygodniu życia (iStock)

Niestety pediatra dr Ewa Drzewiecka nadal diagnozuje tę chorobę u dzieci, które powinny być przed nią zabezpieczone.

- Część dzieci jest nieszczepionych. Ja diagnozuję krztusiec nawet u piętnastolatków. A ta choroba jest bardzo groźna. Dawniej dzieci umierały na krztusiec. Kiedy stwierdzamy, że dziecko nie jest szczepione, to rodzice tłumaczą się, że według nich szczepienia powodują masę chorób - przyznaje dr Drzewiecka.

Stosowaną dzisiaj szczepionką przeciw krztuścowi jest tzw. DTP. Jest to szczepionka, która chroni również przeciw błonicy i tężcowi. Szczepienie podawane jest kilkukrotnie w pierwszych sześciu latach życia. Po raz pierwszy w siódmym tygodniu.

Ryzyko związane ze szczepionką jest niewielkie. Ciężkie powikłania takie jak zespół hipotoniczno-reaktywny, drgawki gorączkowe, ciężkie reakcje alergiczne występują rzadko i ustępują bez trwałych następstw. Takie powikłania występują raz na 10 000 dawek.

Szczepionkę należy powtórzyć (iStcok)
Szczepionkę należy powtórzyć (iStcok)

Ale krztusiec jest zagrożeniem nie tylko dla dzieci. W niektórych przypadkach realne zagrożenie występuje również u osób dorosłych.

- Coraz częściej mówi się o tym, że ludzie dorośli umierają na grypę, ponieważ nie są szczepieni. Brak szczepień może być równie groźny w tym przypadku. Jeśli mamy osobę, która skończyła pięćdziesiątkę i prowadzi niezdrowy tryb życia, pije, pali, ma inne jednostki chorobowe, to dla niej krztusiec również może być śmiertelnie groźny. Każdy organizm inaczej reaguje. Jeśli ktoś przesadza z leczeniem się antybiotykami lub leczy się nimi często, to jego odporność może być znacznie obniżona – mówi dr Drzewiecka.

Jeśli dorosły nie był szczepiony, zagrożenie jest jeszcze większe.

3. Powraca również odra

W gabinetach pediatrycznych pojawiają się również inne choroby, których lekarze często nie widzieli od dawna.

- Zdarzyło mi się kilkukrotnie zdiagnozować odrę. Tutaj znowu, z jednej strony brak szczepień, a z drugiej, takie beztroskie myślenie. Jeśli ktoś zabiera trzymiesięczne dziecko w daleką podróż samolotem na inny kontynent, to jest to, łagodnie mówiąc, nierozważne. Zdroworozsądkowo należałoby oszczędzać jeszcze takie małe dziecko. Po narodzinach od razu zjeżdża się cała rodzina, by sprawdzić, do kogo dziecko jest podobne. Dorośli dotykają rączek dziecka, a te rączki za chwilę już są w buzi. A wraz z nimi bakterie – mówi Dr Drzewiecka.

Na całym świecie odnotowuje się przypadki odry (iStock)
Na całym świecie odnotowuje się przypadki odry (iStock)

Pani doktor wskazuje na częsty błąd popełniany przez rodziców i to w jej gabinecie.

- Dzisiaj, wbrew pozorom, mamy mniejsze pojęcie o podstawowej higienie. Widzę to na co dzień w moim gabinecie. Do środka wchodzi ojciec z dzieckiem – w kurtce, w czapce, prosto z ulicy. I jak proszę, by rozebrać dziecko, to ojciec chce to robić w kurtce. Przecież na niej znajduje się mnóstwo bakterii. Kurtka upadła na ziemię, opieraliśmy się o szybę w autobusie – ostrzega pediatra.

Sytuacja komplikuje się również ze względu na problem z dostępnością niektórych szczepionek. Według naszych informacji, w wielu aptekach w kraju nadal brakuje szczepionek na ospę, świnkę, odrę, czy różyczkę.

Dorośli często zapominają również, że niektóre szczepienia wymagają powtórzenia w przyszłości. Szczepionka DTP do takich właśnie szczepień należy. Dzięki szczepionkom udaje się zapobiec chorobie całkowicie lub zniwelować powikłania. Pomaga to drastycznie zmniejszyć liczbę chorób, które są śmiertelnym zagrożeniem dla człowieka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.