Koniec z poceniem się. Co jeść i pić dla ładnego zapachu ciała?

Lotne związki z jedzenia opuszczają organizm przez pot, skórę i oddech. Istnieją jednak produkty, które przekładają się na piękny zapach skóry. Oto, co warto jeść i pić, żeby ładnie pachnieć.

Zapach ciała to po części efekt tego co jemy. Zapach ciała to po części efekt tego co jemy.
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Skąd bierze się zapach ciała?

Świeży pot jest prawie bezwonny, a charakterystyczny zapach powstaje dopiero na skórze. Człowiek ma dwa rodzaje gruczołów potowych. Ekrynowe pokrywają prawie całe ciało i wydzielają wodnisty pot do chłodzenia.

Apokrynowe działają pod pachami, w pachwinach oraz wokół brodawek, a ich wydzielina jest gęstsza, bo zawiera białka i tłuszcze. To właśnie ona jest ucztą dla bakterii znajdujących się na skórze, głównie z rodzajów Corynebacterium oraz Staphylococcus. Bakterie rozkładają tę wydzielinę na lotne kwasy oraz związki siarki o ostrym, lekko serowym zapachu.

Nieprzyjemny zapach skóry może świadczyć o chorobie

Duży wkład w tworzeniu woni mają Corynebacterium oraz niektóre bakterie z rodzaju Staphylococcus, dlatego najmocniej pachną miejsca ciepłe, wilgotne i porośnięte włosami. Same gruczoły apokrynowe budzą się dopiero w okresie dojrzewania, dlatego małe dzieci pachną inaczej niż nastolatki.

Czosnek i cebula

Czosnek oraz cebula to rośliny, które należą do warzyw cebulowych i są wypełnione związkami siarki. Po pokrojeniu lub zgnieceniu czosnku powstaje allicyna, czyli substancja odpowiedzialna za jego ostry zapach i smak. Cebula również uwalnia związki siarki, ale ich skład jest trochę inny.

W trakcie trawienia organizm tworzy z tych warzyw lotny związek siarki, którego ciało nie rozkłada do końca. Cząsteczka ta krąży we krwi i wydostaje się przez płuca oraz pot nawet przez kilkanaście godzin. Z tego powodu zapach po zjedzeniu tych warzyw utrzymuje się mimo umycia zębów, ponieważ jego źródłem są płuca i skóra, a nie sama jama ustna. Szklanka mleka wypita do posiłku łagodzi woń, bo tłuszcz i białko wiążą część tych związków. Pomaga też pogryzienie świeżej natki pietruszki lub jabłka.

Czerwone mięso a intensywność potu

Czerwone mięso ma dużo białka oraz tłuszczu, a sposób jego trawienia odbija się też na zapachu potu. Wieprzowina i wołowina zawierają aminokwasy siarkowe, między innymi metioninę. To związki, z których organizm buduje białka. W jelitach część z nich zmienia się w lotne związki siarki usuwane później przez skórę.

Ciekawe światło rzuca na to badanie, w którym mężczyźni przez dwa tygodnie jedli mięso, a potem przez dwa tygodnie trzymali dietę bez mięsa. Próbki ich potu z okresu bezmięsnego kobiety oceniały jako przyjemniejsze i mniej intensywne. Grupa była mała, dlatego nie są to twarde wnioski. Oczywiście nie trzeba rezygnować z mięsa, ale warto jeść je z umiarem i dodawać warzywa.

Warzywa krzyżowe oraz szparagi

Warzywa krzyżowe, do których należą brokuł, kalafior, kapusta i brukselka, zawierają glukozynolany (roślinne związki siarki). Podczas żucia oraz trawienia rozpadają się one na drobne cząsteczki o lekko siarkowej woni. To dlatego po dużej porcji gotowanej kapusty oddech robi się trochę inny. Nie warto rezygnować z tych warzyw, bo mają mało kalorii, dużo błonnika i witaminy C.

Szparagi natomiast działają inaczej. Zawierają kwas asparagusowy, który organizm rozkłada na lotne związki siarki usuwane z moczem. Stąd charakterystyczny zapach moczu po ich zjedzeniu. Ciekawostką jest to, że część osób w ogóle go nie wyczuwa, bo decyduje o tym budowa genów odpowiedzialnych za węch.

Warzywa i owoce poprawiają zapach

Im więcej warzyw oraz owoców na talerzu, tym przyjemniejszy zapach skóry. W jednym z badań mężczyźni, którzy jedli ich dużo, mieli pot oceniany przez kobiety jako bardziej kwiatowy, słodki i owocowy. Szczególnie liczyły się karotenoidy, czyli pomarańczowe i czerwone barwniki z marchwi, papryki oraz pomidorów. Są to też przeciwutleniacze, dzięki którym w organizmie powstaje mniej związków z nieprzyjemnym zapachem.

Warzywa i owoce mają przy tym mało kalorii, na przykład 100 g marchwi to tylko około 41 kcal. Trzeba jednak pamiętać, że badanie pokazało jedynie powiązanie, a nie pewny dowód. Najprościej dorzucać codziennie kilka porcji warzyw i owoców w różnych kolorach, bo każdy kolor to inny zestaw związków odżywczych.

Zielona herbata, zioła i nawodnienie

Zielona herbata oferuje polifenole, czyli roślinne związki z działaniem odświeżającym. Wyłapują one część cząsteczek odpowiedzialnych za przykry zapach, dlatego wyciąg z zielonej herbaty dodaje się do dezodorantów. Filiżanka naparu ma prawie zero kalorii, a do tego dostarcza katechiny, czyli mocne przeciwutleniacze.

Zielone zioła takie jak mięta i bazylia zawierają chlorofil, czyli zielony barwnik uznawany za naturalny odświeżacz. Trzeba jednak uczciwie dodać, że solidnych dowodów na jego wpływ na zapach ciała wciąż brakuje. Najpewniej działa picie wody. Dobre nawodnienie rozcieńcza pachnące związki w pocie oraz moczu i wspiera ich usuwanie przez nerki. Wystarczy co u niektórych około 1,5-2 litrów płynów dziennie, pitych przez cały dzień małymi porcjami.

Cukier, alkohol oraz mikrobiom jelit

Dieta obfitująca w cukier i białe pieczywo potęguje zapach ciała, bo dokarmia bakterie żyjące na skórze i w jelitach. Warto trzymać spożycie dodanego cukru między 25 a 50 g dziennie przy diecie 2000 kcal. Alkohol działa inaczej. Organizm rozkłada większość etanolu w wątrobie, ale kilka procent opuszcza ciało w stanie niezmienionym przez oddech, mocz oraz pot. Stąd charakterystyczna woń skóry po wieczorze z winem.

Liczy się też mikrobiom jelit, czyli bakterie zamieszkujące jelita. Gdy jest zaburzony, organizm wytwarza więcej związków, które mają nieprzyjemny zapach. Pomaga wtedy błonnik z warzyw i kasz oraz produkty fermentowane, takie jak jogurt, kefir oraz kiszona kapusta. Te ostatnie dostarczają korzystne bakterie, jeśli zawierają żywe kultury i nie były pasteryzowane.

Zapach ciała to po części efekt diety. Kilka rozsądnych zmian, mniej czosnku i alkoholu, a więcej warzyw, owoców oraz wody, przyczynia się do znacznie lepszego komfortu. Nie można oczywiście przy tym wszystkim zapominać o higienie, bo bez niej nawet najlepsza dieta świata nic nie da. Gdy jednak woń zmienia się nagle, mocno oraz bez powodu, warto zgłosić się do lekarza, bo czasem jest to sygnał problemu zdrowotnego.

Źródła:

  1. Oxford Academic, https://academic.oup.com/femsec/article/4/1/19/562358
  2. MDPI, https://www.mdpi.com/2076-3417/14/21/9631
  3. Oxford Academic, https://academic.oup.com/chemse/article-abstract/31/8/747/364338?redirectedFrom=PDF
  4. NLM, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3002398/
  5. Science Direct, https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1090513816301933?via%3Dihub

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie