Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Duża liczba nowych przypadków, ale to nie koniec. Dr Ozorowski: w tym tygodniu może czekać nas rekord, bo "czerwone strefy" to za mało

W niedzielny poranek Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że liczba nowych zakażeń koronawirusem wyniosła 624. Zmarło 7 osób. Ekspert ostrzega resort zdrowia, że za chwilę sytuacja może się wymknąć spod kontroli. Bez restrykcyjnych działań możemy obserwować kolejne wzrosty zachorowań.

Zobacz film: "Koronawirus. Prof. Krzysztof Simon o rozporządzeniu ministra zdrowia z 28 kwietnia 2020 r. (Dz.U. poz. 775)"

1. MZ infomuje o nowych przypadkach koronawirusa

W sobotę odnotowaliśmy najwyższy dobowy bilans przypadków zakażenia SARS-CoV-2 od początku epidemii w Polsce. W niedzielę Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że liczba nowych zakażeń koronawirusem wyniosła 624. Zmarło 7 osób. Choć jest to niższa liczba niż ubiegłej doby, to na optymizm jest za wcześnie. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w weekend z reguły przeprowadza się mniej testów, stąd też i w niedzielę ta liczba może być niższa - w ciągu doby przeprowadzono 20,3 tys. testów, a w sobotę było to 21,9 tys. Dla porównania w piątek wykonano 32,6 tys. testów, a we czwartek - 28,6 tys.

Pytamy eksperta, czego możemy spodziewać się w najbliższych dniach. Czy w tym tygodniu czeka nas nie tylko rekord upałów w Polsce, ale także rekord zakażeń?

Dr Tomasz Ozorowski, mikrobiolog, szef Szpitalnego Zespołu ds. kontroli zakażeń w Poznaniu, nie ma wątpliwości, że najbliższe dni przyniosą kolejne wzrosty zachorowań, a efekty podjętych przez rząd działań będzie widać po co najmniej tygodniu. Jak tłumaczy, na tym etapie konieczne są bardziej radykalne działania rządu.

Ekspert wypomina MZ brak skutecznego egzekwowania funkcjonujących zaleceń, takich jak noszenie maseczek, zachowanie dystansu i higiena rąk. Jego zdaniem powinniśmy pójść wzorem innych państw, w których również wprowadzane są lokalnie lockdowny, przy mniejszej liczbie zakażeń i z zastosowaniem dużo bardziej restrykcyjnych zasad.

- Poszliśmy w skrajności. Widząc, jak wyglądają lockdowny w innych krajach, to co się stało u nas w tych "strefach czerwonych", to jest namiastka tego, co wdrażają inne regiony. Tam się zamyka cały region, czasami bez możliwości wychodzenia ludzi na ulice. Jeżeli już się podejmuje decyzję o lokalnym lockdownie, to powinien być on bardzo agresywny - mówi dr Ozorowski.

- W Niemczech ten próg liczby zachorowań, po której jest wprowadzany lockdown, jest duży niższy niż u nas. W tych powiatach z największą liczbą zachorowań prawdopodobnie powinno już stanąć wszystko, żeby w ciągu dwóch tygodni wyhamować tam przyrost zakażeń - dodaje epidemiolog.

2. Ekspert: W "czerwonych powiatach" powinien być pełny lockdown jak w marcu

Dr Ozorowski obawia się, że jeśli nie zaczniemy działać "krótko, ale ostro", to epidemia będzie rozwijać się dalej. Jego zdaniem jest za późno na metodę małych kroków i konieczne są radykalne rozwiązania przede wszystkim w regionach z największym przyrostem zakażeń. Kluczowe będzie to, co się wydarzy w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Szef Szpitalnego Zespołu ds. kontroli zakażeń w Poznaniu twierdzi, że Ministerstwo Zdrowia popełniło dwa błędy.

- Zdziwiło mnie, że te ograniczenia, które są wprowadzane w powiatach z największa liczbą zakażeń, są tak łagodne. Idziemy łagodnie, żebyśmy mogli pracować, ale z dużym ryzykiem, że to nie będzie skuteczne. Skuteczny lockdown to taki, jaki obowiązywał u nas w marcu, może rozwiązać sytuację w dwa tygodnie, więc krótko, ale ostro - radzi ekspert.

Jest coś jeszcze, czego nie rozumie ekspert.

- To, co najbardziej mnie niepokoi to fakt, że ministerstwo nie chce powołać zespołu ekspertów, a na razie powołało zespół urzędników. Cały czas nie mogę zrozumieć, czemu nie idziemy tutaj do przodu? - dodaje dr Ozorowski.

Zobacz także: Koronawirusa już nie ma? Polacy ignorują obowiązek noszenia maseczek, a strach przerodził się w agresję. "Zachowujemy się, jak duże dzieci"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.