Trwa ładowanie...

Mąż i żona zmarli tego samego dnia. Oboje mieli koronawirusa

"Spędzili ze sobą całe życie i razem też odeszli" - tak najbliżsi wspominają Luizę i Feliksa Ogorodnik. Oboje przechodzili zakażenie koronawirusem bardzo ciężko. W sobotę rodzina dostała informację, że nie żyją. Zmarli tego samego dnia.

1. Wzruszająca historia starszego małżeństwa

Luiza i Feliks Ogorodnik z racji wieku byli pacjentami z grupy ryzyka. Ona miała 84 lata, on 88. Ich historia mogłaby posłużyć ze scenariusz do filmu, niestety bez szczęśliwego zakończenia.

Luiza i Feliks Ogorodnik
Luiza i Feliks Ogorodnik (chicagojewishfuneral.com)

Para spędziła ze sobą całe życie, bardzo się kochali i do ostatnich chwil darzyli się niezwykłym uczuciem.

Zobacz także: Koronawirus - jak się przenosi i jak możemy się chronić

2. Zmarli tego samego dnia

Feliks Ogorodnik zmarł w 28 marca ok. godz. 17-stej w szpitalu Glenbrook w Glenview w amerykańskim stanie Illinois. Cztery godziny później odeszła jego żona Luiza, która przebywała w tej samej placówce.

Koronawirus z Chin a grypa, SARS i krztusiec. Objawy, śmiertelność, grupy ryzyka
Koronawirus z Chin a grypa, SARS i krztusiec. Objawy, śmiertelność, grupy ryzyka [6 zdjęć]

- Mimo postępu medycyny, wirus zawsze będzie szybszy od człowieka. Ale w tej wojnie ludzkość zyskała...

zobacz galerię

"Byli piękną parą. Byli też bardzo kochającymi i wspaniałymi dziadkami" - wspominał Ed Greenwald, ich zięć w rozmowie z Chicago Tribun.

Rodzina przeżywa teraz podwójną tragedię. Najbliżsi do tej pory nie wiedzą, w jaki sposób seniorzy zarazili się koronawirusem. Oboje podchodzili do wszystkich zaleceń bardzo poważnie, mieli też świadomość, jak duże zagrożenie może stanowić dla nich zakażenie, zwłaszcza że Luiza Ogorodnik całe życie pracowała w służbie zdrowia.

Zobacz także: Koronawirus: Czy SARS-CoV-2 można zarazić się przez łzy? Odkrycie naukowców z Singapuru

3. Miłość aż po grób

Para pochodziła z Ukrainy. Emigrowali do Stanów Zjednoczonych ponad 20 lat temu. Luiza Ogorodnik była lekarką, jej mąż pracował w firmie budowlanej. Ich bliscy podkreślają, że oboje byli wspaniałymi i dobrymi ludźmi. Mieli dwie córki i czwórkę wnucząt. Nigdy nie żałowali swojej decyzji o przeprowadzce do USA. To, że zmarli razem, rodzina odbiera jako symbol ich niezwykłej miłości i przywiązania.

Zobacz także: Koronawirus. Dlaczego powinniśmy zachować odległość?

Zobacz film: "Jak uchronić się przed koronawirusem?"

Dołącz do nas! Na wydarzeniu na FB Wirtualna Polska - Wspieram Szpitale - wymiana potrzeb, informacji i darów będziemy na bieżąco informować, który szpital potrzebuje wsparcia i w jakiej formie.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.