Miała pomagać schudnąć. Znalazła się na liście substancji zakazanych
Ewodiamina, substancja wykorzystywana w medycynie Wschodu, miała być naturalnym remedium na wiele chorób. Tymczasem okazuje się, że może działać toksycznie na najważniejsze organy.
Czym jest ewiodiamina?
Ewodiamina to związek pozyskiwany z owoców Evodia rutaecarpa (tzw. Fructus Evodiae), wykorzystywany w medycynie chińskiej. W opisach chemicznych przedstawia się ją jako żółte, płatkowe kryształy. Wykazuje ona słabą rozpuszczalność w wodzie.
W ostatnich latach opisywano jej korzystny wpływ na organizm, w tym: działanie przeciwnowotworowe, kardio- i neuroprotekcyjne, przeciwzapalne i przeciwbólowe. W literaturze wspomina się też o efektach przeciwotyłościowych.
Mimo to, substancja znalazła się w "Wykazie substancji innych niż witaminy i składniki mineralne zakazanych w produkcji środków spożywczych". Dlaczego?
Dlaczego należy być ostrożnym?
Między "obiecującym mechanizmem" działania ewiodiaminy a realnym, bezpiecznym zastosowaniem u ludzi jest spora luka. Jest kilka kwestii, które poddają w wątpliwość jej prozdrowotne działanie.
Ewodiamina słabo się rozpuszcza i przez to może też gorzej wchłaniać się w organizmie. Oznacza to, że nawet jeśli w warunkach laboratoryjnych jej działanie wypada obiecująco, po połknięciu może nie osiągać w ciele stężeń potrzebnych do podobnego efektu. Z tego powodu naukowcy pracują nad pochodnymi ewodiaminy i takimi formami podania, które miałyby poprawić jej rozpuszczalność oraz wchłanianie.
Niektóre badania sugerują, że ewodiamina może działać toksycznie – zwłaszcza na wątrobę, nerki i serce. Dlatego nie powinna być nigdy stosowana "na własną rękę", szczególnie w większych dawkach albo przez dłuższy czas.
Do tego dochodzi ryzyko interakcji z lekami, ewodiamina może wpływać na enzymy wątrobowe (cytochrom P450), które odpowiadają za metabolizm wielu substancji. W efekcie lek może działać słabiej lub zbyt mocno i rośnie ryzyko działań niepożądanych. Opisywano też możliwe interakcje z lekami przeciwzakrzepowymi i przeciwpłytkowymi (większa skłonność do siniaków i krwawień) oraz z preparatami, które mogą zwiększać ryzyko zaburzeń rytmu serca (np. wydłużającymi QT).
Wykaz substancji zakazanych
Od 4 kwietnia 2024 r. obowiązuje rozporządzenie Ministra Zdrowia z 13 marca 2024 r. w sprawie substancji wzbogacających dodawanych do żywności. Dokument ten porządkuje m.in. zasady dotyczące składników "innych niż witaminy i składniki mineralne" i wskazuje, które z nich nie mogą być wykorzystywane w produkcji środków spożywczych – w praktyce dotyczy to także suplementów diety.
Zakazane składniki zostały wymienione w załączniku do rozporządzenia pt. "Wykaz substancji innych niż witaminy i składniki mineralne zakazanych w produkcji środków spożywczych". Na liście, oprócz ewodiaminy, znalazły się m.in.:
- chlorowodorek johimbiny oraz grupa johimbiny;
- DMAA (w tym pod różnymi nazwami handlowymi i chemicznymi, takimi jak 1,3-DMAA, geranamina czy metyloheksanamina);
- selektywne modulatory receptora androgenowego (SARMs) – m.in. andaryna (S-4), ligandrol (LGD-4033),
- ostaryna (Enobosarm),
- RAD-140 (Testolone),
- higenamina,
- hordenina,
- ibutamoren (MK-677),
- pankreatyna,
- pieprz metystynowy (Piper methysticum),
- świerzbiec właściwy (Mucuna pruriens).
Magdalena Pietras, dziennikarka WIrtualnej Polski
Źródła:
- Główny Inspektorat Sanitarny,
- ScienceDirect,
- WebMD,
- International Journal of Nanomedicine.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.