Nie patrz tylko na kolor. Sadownik zdradza, po czym poznać najlepsze czereśnie
Sezon na czereśnie właśnie ruszył, a owoce coraz częściej pojawiają się na targowiskach i sklepowych półkach. Wielu kupujących kieruje się przede wszystkim wielkością i kolorem owoców, tymczasem zdaniem sadownika Karola Kucharskiego o ich świeżości świadczy zupełnie inny detal.
Oceń kolor szypułki
Czereśnie należą do najbardziej wyczekiwanych owoców lata. Wraz z początkiem sezonu na rynku pojawia się coraz więcej odmian, a ceny stopniowo spadają. Jak jednak wybrać te najsmaczniejsze?
Zdaniem sadownika Karola Kucharskiego, który gościł w programie "halo tu polsat", wielu konsumentów popełnia ten sam błąd – ocenia owoce wyłącznie po ich wyglądzie. Najważniejsza może okazać się jednak szypułka, czyli ogonek czereśni.
– Trzeba zwracać uwagę na kolor szypułki, ogonka. Ma być zielony. To znaczy, że czereśnie były niedawno zerwane. Jak widzimy nieraz w supermarkecie, że ogonek jest ciemny, to znaczy, że owoce były zbierane dawno albo przyjechały do nas z daleka. Tym się na pewno sugerujmy – tłumaczył sadownik.
Intensywnie zielona szypułka świadczy o świeżości owoców i może być cenniejszą wskazówką niż ich wielkość czy barwa.
Te odmiany właśnie trafiają na rynek
W sprzedaży pojawiają się obecnie odmiany dojrzewające w średnio wczesnym terminie. Jedną z najbardziej efektownych jest Carmen, której owoce osiągają nawet 30-35 mm średnicy.
– Carmen, jak widać, aż chce się spożywać. Jest bardzo słodka, aromatyczna, po prostu pyszna – zachwalał Karol Kucharski.
Popularnością cieszy się także Sweet Aryana. Owoce tej odmiany są nieco mniejsze, ale wyróżniają się smakiem i stabilną jakością.
– Jest troszkę mniejsza rozmiarem, ale cudowna w smaku – podkreślał ekspert.
Na uwagę zasługuje również Summit, rozpoznawalna dzięki charakterystycznemu sercowatemu kształtowi, a także Vega – odmiana o jasnożółtej skórce z delikatnym czerwonym rumieńcem, rzadziej spotykana na polskich straganach.
Największe nie zawsze są najlepsze
Sadownik zwraca uwagę, że konsumenci często kupują "oczami". Najchętniej wybierają duże, ciemne i błyszczące owoce, jednak nie zawsze oznacza to lepszy smak.
Według eksperta warto zwracać uwagę przede wszystkim na świeżość oraz pochodzenie czereśni. Owoce z polskich sadów mają zwykle krótszą drogę od producenta do klienta, dzięki czemu zachowują lepsze walory smakowe.
Karol Kucharski zachęca również, by – jeśli jest taka możliwość – spróbować owoców przed zakupem. Dopiero degustacja pozwala ocenić, czy czereśnie są odpowiednio słodkie, jędrne i chrupiące.
Czy czereśnie będą tańsze?
Na początku sezonu ceny najpopularniejszych odmian sięgały nawet 24 zł za kilogram. Niektóre, takie jak Summit czy Vega, kosztowały około 18-19 zł. Choć obecnie można zauważyć niewielkie obniżki, eksperci nie spodziewają się gwałtownego spadku cen.
– Największym problemem były wiosenne przymrozki. Fala wiosennych przymrozków bardzo mocno obniżyła w całym kraju zbiory owoców. Czereśnia jako jeden z pierwszych kwitnących najbardziej ucierpiała – wyjaśniał sadownik.
Jak dodał, mniejsze zbiory mogą przełożyć się na wyższe ceny.
– Jeśli jest mniejsza podaż, to cena może być większa. Cena może być dość wysoka, ale akceptowalna przez klienta – ocenił.
Źródło: Halo tu Polsat
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.