Materiał jest częścią naszej akcji #Reset, gdzie edukujemy i wspieramy Polaków w walce z cichą epidemią kryzysów psychicznych.
"Godzina serca" – nowa książka słynnego psychoterapeuty
Irvin D. Yalom jest uznawany za jednego z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych psychoterapeutów, który pod wieloma względami wyprzedzał swoje czasy. Ma na koncie wiele bestsellerowych książek, a jego podręczniki "Psychoterapia grupowa. Teoria i praktyka" oraz "Psychoterapia egzystencjalna" służą do kształcenia kolejnych pokoleń psychoterapeutów na całym świecie.
"Godzina serca. Spotkania 'tu i teraz'" to jego nowa książka, którą tworzył przy wsparciu syna, Benjamina Yaloma, mając 93 lata. Autor zabiera czytelników do czasów pandemii, kiedy świat na chwilę zwolnił, a wiele osób zostało zamkniętych w domach. Dla Yaloma był to wyjątkowo trudny okres. Mierzył się nie tylko z izolacją i samotnością, lecz także ze śmiercią ukochanej żony, Marilyn Yalom, oraz postępującymi problemami z pamięcią.
Stworzył nową formułę spotkań
Stan zdrowia nie pozwalał mu już na długoterminową pracę z pacjentami, jednak nie chciał całkowicie rezygnować z pomagania ludziom. Postanowił więc prowadzić jednorazowe, godzinne konsultacje. Jednocześnie miał świadomość, że jedna godzina to zdecydowanie za mało, by rozwiązać złożone problemy pacjenta. Dlatego po spotkaniach kierował swoich rozmówców do sprawdzonych terapeutów, z którymi mogli kontynuować długoterminową terapię.
Każdy rozdział książki opisuje inną konsultację - inną "godzinę serca", która okazała się na tyle ważna i poruszająca, że Yalom zdecydował się ją opisać właśnie w tej książce. Podczas spotkań kluczowe było dla niego bycie "tu i teraz", które - jego zdaniem - mogło wiele powiedzieć o drugiej osobie.
Yalom wiedział jednak, że ma bardzo ograniczony czas na poznanie pacjenta i jego trudności, dlatego zaczął eksperymentować z formą spotkań. Kiedy wyczuwał po drugiej stronie opór przed otwarciem, dzielił się własnymi doświadczeniami, które w pewien sposób łączyły się z problemem pacjenta. W późniejszych konsultacjach poszedł o krok dalej i zaczął prosić rozmówców, by to oni zadawali pytania jemu. Zachęcał do pytań osobistych i zapewniał, że odpowie na każde z nich.
"Prawdziwa empatia wymaga od nas ryzyka emocjonalnego"
Taka propozycja zwykle budziła zdziwienie, ale też ciekawość i fascynację. Pacjenci chętnie pytali Yaloma o jego życie i doświadczenia, a dzięki temu sami stopniowo stawali się bardziej gotowi, by mówić o sobie. W tym momencie pozwolę sobie przytoczyć jeden z fragmentów książki, który dobrze oddaje nastawienie Yaloma.
- W trakcie setek godzinnych sesji, które miałem w zeszłym roku, nauczyłem się jednego: im bardziej się odsłaniam, tym bardziej odsłaniają się pacjenci.
- Więc dlaczego wykładowcy tego nie uczą?
- Wydaje się, że autorytety uważają to za niebezpieczne. Cóż, terapeuci muszą być odważni! Prawdziwa empatia wymaga od nas ryzyka emocjonalnego.
Nie mnie oceniać, czy twierdzenia Yaloma są słuszne i czy jego zalecenia powinny być drogowskazem dla przyszłych psychoterapeutów. Jest jednak coś, co z tej książki może wziąć dla siebie każdy - nie tylko terapeuta. To sposób, w jaki Yalom podchodzi do drugiego człowieka i do samej rozmowy. Bije od niego życzliwość, empatia, odwaga w odsłanianiu siebie i pełne zaangażowanie w spotkanie z drugą osobą. To coś, na co każdy człowiek zasługuje, choć wcale nie jest oczywiste, że zawsze to otrzymuje.
"Z biegiem lat nauczyłem się, że nie powinniśmy skąpić pochwał pacjentom, przyjaciołom i kolegom. Jeśli sześćdziesiąt lat analizowania cudzych zmagań wewnętrznych czegoś mnie nauczyło, to tego, że zewnętrzne pozory pewności siebie i sukcesu często mają niewielki związek z tym, czym są naprawdę. Nigdy nie wiadomo, kto rozpaczliwie potrzebuje aprobaty albo pragnie czuć się kochanym" - napisał Yalom.
"Samotność wynika z rozbieżności między relacjami, które mamy, a relacjami, których potrzebujemy"
Dotknęło mnie to szczególnie, bo samotność w różnej formie towarzyszy dziś wielu osobom. Nie są to tylko moje obserwacje. Pokazuje to m.in. badanie Instytutu Psychologii PAN "Psychologia dla społeczeństwa", finansowane przez MNiSW, z którego wynika, że 64 proc. badanych przynajmniej czasami odczuwa tęsknotę za bliskością. Częściej niż silne poczucie odrzucenia czy pustki pojawia się więc po prostu niedosyt bliskich relacji.
- Współczesny świat coraz bardziej ułatwia nam kontakt, ale niekoniecznie bliskość. Możemy być w stałym kontakcie z dziesiątkami osób, a jednocześnie mieć poczucie, że tak naprawdę nikt nas nie zna. Samotność wynika właśnie z tej rozbieżności, między relacjami, które mamy, a relacjami, których potrzebujemy. Sprzyjają temu: osłabienie tradycyjnych więzi społecznych, coraz bardziej powierzchowne formy kontaktu, przewlekły stres i tempo życia, które sprawiają, że na pielęgnowanie relacji często po prostu brakuje czasu - komentowała dla WP abcZdrowie dr hab. Marta Marchlewska, profesorka w Instytucie Psychologii Polskiej Akademii Nauk, kierowniczka programów badawczych Psychologia dla Społeczeństwa.
Po lekturze książki Yaloma zostaję więc z pytaniem: ilu z nas ma odwagę, by podarować swoim bliskim własną "godzinę serca"?
Tytuł: Godzina serca. Spotkania "tu i teraz"
Autor: Irvin D. Yalom, Benjamin Yalom
Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Wydawnictwo: Czarna Owca
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.