Kryzys trwa, ale omijają gabinety. "AI nie jest w stanie zastąpić diagnozy"

Z zaburzeniami psychicznymi mierzy się coraz więcej Polaków, eksperci mówią o cichej epidemii, a badanie PAN pokazuje, że wciąż niechętnie sięgamy po profesjonalną pomoc. Dlaczego tak się dzieje, co powinniśmy zmienić i jak wpływa na nas sztuczna inteligencja — o tym rozmawialiśmy z dr hab. Martą Marchlewską z Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk.

Coraz więcej Polaków korzysta z pomocy AIChatbot doradza w sprawach emocji i relacji. Czy to bezpieczne?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Angelika Grabowska

Materiał jest częścią naszej akcji #Reset, gdzie edukujemy i wspieramy Polaków w walce z cichą epidemią kryzysów psychicznych.

Co drugi Polak doświadczy zaburzenia psychicznego?

Problemy ze zdrowiem psychicznym dotyczą coraz większej części społeczeństwa. Instytut Psychiatrii i Neurologii szacuje, że pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej może potrzebować nawet co czwarty Polak. Naukowcy z University of Queensland i Harvard Medical School przewidują natomiast, że przed ukończeniem 75 lat co najmniej jedno zaburzenie psychiczne może wystąpić u połowy populacji. Eksperci określają skalę tego zjawiska mianem cichej epidemii.

Dlaczego nie korzystamy ze wsparcia psychologicznego?

Mimo rosnących problemów nie wszyscy decydują się na profesjonalną pomoc psychologiczną lub psychiatryczną. Pokazuje to badanie przeprowadzone przez Instytut Psychologii PAN w ramach programu Psychologia dla Społeczeństwa. Z raportu wynika, że tylko 16 proc. badanych kiedykolwiek rozważało kontakt z psychologiem, psychiatrą lub psychoterapeutą, a faktycznie z pomocy skorzystało 9 proc. respondentów. Autorzy zwracają uwagę, że wsparcie specjalisty nadal nie jest dla wielu osób naturalnym sposobem radzenia sobie z kryzysem.

Skąd bierze się niechęć do korzystania z pomocy? — Wiele osób zwleka z wizytą u psychologa, ponieważ obawia się oceny innych albo traktuje korzystanie z pomocy jako oznakę słabości. Tymczasem, wsparcie psychologiczne jest narzędziem, z którego warto korzystać odpowiednio wcześnie — nie dopiero wtedy, gdy kryzys osiągnie formę, w której trudno już samodzielnie funkcjonować. W zdrowiu psychicznym, podobnie jak w zdrowiu fizycznym, kluczowa jest profilaktyka. Potrzebujemy rzetelnej psychoedukacji i obalania mitów na temat zdrowia psychicznego — komentuje dla WP abcZdrowie dr hab. Marta Marchlewska z Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk, kierowniczka programów badawczych Psychologia dla Społeczeństwa.

— Oczywiście potrzebne są również rozwiązania systemowe i większa dostępność specjalistów. Nie zrzucałabym jednak całej odpowiedzialności na system. Często bariery psychologiczne są tak silne, że nawet nie sprawdzamy, jak długo rzeczywiście trzeba czekać na pomoc. Dlatego potrzebujemy zarówno lepszego systemu, jak i zmiany naszego myślenia o zdrowiu psychicznym — dodaje specjalistka.

Rola AI w życiu Polaków

Dodatkowym wyzwaniem dla zdrowia psychicznego stała się również sztuczna inteligencja. Z badania PAN wynika, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy z chatbotów AI, takich jak ChatGPT, Gemini, Grok czy Claude, korzystało 52 proc. badanych. Wśród użytkowników 45 proc. sięga po te narzędzia co najmniej kilka razy w tygodniu, natomiast 19 proc. używa ich codziennie lub prawie codziennie.

Najczęściej AI służy do pracy zawodowej i nauki — częste lub bardzo częste korzystanie w tym celu deklaruje 39 proc. użytkowników. AI bywa jednak też wykorzystywana w bardziej osobisty sposób. Badani proszą chatboty o pomoc w zrozumieniu własnych emocji i zachowań innych osób, porady dotyczące konfliktów rodzinnych i przyjacielskich, wsparcie w podejmowaniu decyzji dotyczących relacji, a także wskazówki związane z randkowaniem. Niektórzy wykorzystują je również do symulowania trudnych rozmów, na przykład z przełożonym lub do zastanowienia się, jak wpłynąć na zachowanie innej osoby. W zależności od zastosowania często lub bardzo często robi to od 14 do 17 proc. użytkowników AI.

AI milsza i bardziej godna zaufania od człowieka?

Co więcej, około połowa badanych uważa narzędzia AI za bardziej inteligentne, skuteczne i pewne siebie niż przeciętny człowiek, a 45 proc. przypisuje im większe kompetencje. Pozytywne oceny dotyczą także cech kojarzonych z relacjami międzyludzkimi. 47 proc. użytkowników postrzega AI jako bardziej przyjazną niż ogół ludzi, a mniej więcej co trzeci badany uznaje ją za bardziej ciepłą i deklaruje większą gotowość do obdarzenia jej zaufaniem. 33 proc. osób wskazuje, że rozmawiając ze sztuczną inteligencją, czuje się, jakby prowadziło rozmowę z człowiekiem.

AI zastąpi psychologów?

Prof. Marchlewska ostrzega, że AI nie jest wystarczająco dobrze przebadana, by świadczyć usługi psychologiczne. — Na obecnym etapie wiedzy AI należy traktować przede wszystkim jako technologię, która wymaga rzetelnych badań i walidacji, a nie alternatywę dla profesjonalnej pomocy psychologicznej czy psychiatrycznej. Jeżeli takie narzędzia są wykorzystywane, powinno się to odbywać w kontrolowanych warunkach, na przykład w ramach badań naukowych lub rozwiązań tworzonych i nadzorowanych przez specjalistów, z zapewnionym dostępem do profesjonalnej pomocy — mówi.

— AI może dostarczać informacji czy psychoedukacji, ale nie jest w stanie zastąpić diagnozy klinicznej, odpowiedzialności zawodowej ani relacji terapeutycznej, które stanowią podstawę skutecznej pomocy psychologicznej. Nie wiemy jeszcze, czy jesteśmy w stanie stworzyć system, który będzie działał niezawodnie, właściwie rozpozna sytuację kryzysową i zawsze skieruje użytkownika do specjalisty wtedy, gdy będzie to konieczne — zauważa.

AI — szansa czy zagrożenie?

Jednocześnie ekspertka podkreśla, że nie ma badań, które potwierdziłyby, że korzystanie z chatbotów opóźnia skorzystanie z profesjonalnej pomocy. — Myślę, że — jak to często bywa w naukach o psychice — odpowiedź brzmi: to zależy. Z jednej strony chatbot, zwłaszcza zaprojektowany i przetestowany do celów wspierania zdrowia psychicznego, może zachęcić użytkownika do skorzystania z profesjonalnej pomocy, zwłaszcza gdy rozpoznaje sygnały świadczące o pogarszającym się stanie psychicznym. Z drugiej strony, znamy również przypadki, w których chatboty były oskarżane o wzmacnianie zachowań autodestrukcyjnych czy niewłaściwe reagowanie na sygnały kryzysu — uważa ekspertka.

— Potrzebujemy znacznie więcej badań, zwłaszcza podłużnych, aby ocenić długofalowe skutki korzystania z takich narzędzi. Na dziś wydaje się, że chatboty nie są ani cudownym rozwiązaniem, ani jednoznacznym zagrożeniem — podsumowuje.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie