To nie tylko zwykły stres. Mechanizm "walcz lub uciekaj" to ważny znak
Zmęczenie, przewlekły stres czy może wypalenie? Warto być czujnym na sygnały ostrzegawcze, które na co dzień odbieramy od naszego własnego organizmu. Jak odróżnić te trzy niepokojące stany?
Organizm jak telefon
Stres jest naturalną reakcją organizmu. Doświadczamy go w pracy, w domu, na ulicy, a im jesteśmy dojrzalsi, tym skuteczniej sobie z nim radzimy. Jednak gdy jego poziom jest stale wysoki, może stopniowo wyczerpywać nasze zasoby. Aby zobrazować ten mechanizm, Kacper Papiernik, trener mentalny, posługuje się przykładem telefonu.
– Tak jak w telefonie używamy różnych aplikacji, dzwonimy, SMS-ujemy, przeglądamy media społecznościowe i ta bateria z poziomu 100 proc. spada na 90, 80, czasami nawet do poziomu 15 proc., tak potrzebujemy nawet w ciągu dnia się podładować – tłumaczy.
Przy zwykłym zmęczeniu rozwiązaniem często okazuje się odpoczynek. Może nim być spokojny wieczór, odpowiednia ilość snu czy wolny weekend, podczas którego organizm ma szansę odzyskać równowagę. Sytuacja staje się bardziej skomplikowana, gdy stres nie jest chwilowy, ale zaczyna towarzyszyć nam przez dłuższy czas.
"Walcz albo uciekaj"
Przewlekły stres może sprawić, że człowiek nadal chce działać i wykonywać swoje obowiązki, jednak ciało zaczyna wysyłać coraz wyraźniejsze sygnały przeciążenia. – Nawet jeśli w ciągu dnia czujemy, że mamy motywację do tego, żeby pracować, to jednak nasze ciało zaczyna się buntować i w naszym mózgu uruchamia się mechanizm w postaci "walcz lub uciekaj" – wyjaśnia Papiernik. Do tych dwóch reakcji dodaje się również tzw. zamrożenie, czyli stan, w którym człowiek może mieć trudność z podjęciem jakiegokolwiek działania.
Takie długotrwałe przeciążenie z czasem jest odczuwalne fizycznie. – Czujemy wtedy w naszym ciele, że jesteśmy napięci, że wzrasta nam tętno, że czujemy się rozdrażnieni – wskazuje Papiernik.
Niestety, wymienione sygnały są często bagatelizowane, zrzucane na karb intensywnego okresu w pracy czy w życiu prywatnym. Jeśli przeciążenie trwa miesiącami, organizm może w końcu przestać sobie z nim radzić.
Kiedy pojawia się wypalenie
Zdaniem trenera wielokrotne ignorowanie sygnałów wysyłanych przez ciało może prowadzić do momentu, w którym zasoby psychiczne i fizyczne są poważnie uszczuplone. – Reakcje w ciele ignorujemy, stwierdzamy, że to normalna rzecz. Tylko że przeciągamy to, przeciągamy, aż do momentu, kiedy niestety pojawia się u nas wypalenie – mówi.
Wypalenie nie oznacza jedynie chwilowego braku ochoty do pracy. Papiernik opisuje je jako stan obejmujący zarówno psychikę, jak i ciało. – Wypalenie to jest pewien stan psychiczny i fizyczny, w którym po pierwsze już nie czujemy motywacji ani psychicznej, ani fizycznej, ale też nasze ciało mówi: stop, dosyć, to już nie ma sensu, nie chcę już tego więcej robić – tłumaczy.
W takim stanie problemem mogą stać się nie tylko obowiązki zawodowe. Brak energii zaczyna wpływać również na elementarne obowiązki. – Nawet najprostsze czynności w postaci mycia zębów, wyrzucenia śmieci, zrobienia zakupów czy nawet zrobienia sobie prostego posiłku nas zwyczajnie przerastają – zauważa.
Papiernik podkreśla też, że jest to moment wymagający szczególnej uwagi, ponieważ granica pomiędzy głębokim wyczerpaniem a objawami depresyjnymi może być bardzo cienka.
Kacper Papiernik, gość kongresu
Autor nagrania Kacper Papiernik będzie jednym z uczestników kongresu "Zaopiekowani w Stresie – Natura jako Źródło Zdrowia Psychicznego", który odbędzie się w dniach 3–5 września 2026 r. Pierwszego dnia wydarzenie będzie organizowane w Warszawskim Zaciszu przy ul. Agatowej 1, natomiast 4 i 5 września spotkania odbędą się w Ośrodku Cisza w okolicach Gostynina.
Kongres jest realizowany w ramach projektu "Zaopiekowani w stresie – natura jako źródło zdrowia psychicznego", współfinansowanego ze środków Narodowego Instytutu Wolności w ramach programu NOWEFIO, edycja 2024.
Dziennikarka i reporterka specjalizującą się w tematyce zdrowotnej. Na co dzień przygotowuje materiały dotyczące chorób cywilizacyjnych, polityki zdrowotnej, profilaktyki zdrowotnej. Szczególnie bliskie są jej reportaże i tzw. human stories, pokazujące wpływ choroby i systemu ochrony zdrowia na życie ludzi.