Po cichu wyniszczają serce. Nie zawsze to cholesterol jest winny

Cholesterol często stawiany jest na pierwszym miejscu, gdy mówi się o zdrowiu serca. Istnieją jednak czynniki, które obciążają serce mocniej niż sam poziom LDL, a niestety są często pomijane. Co rzeczywiście zagraża układowi krążenia i dlaczego patrzenie tylko na cholesterol jest sporym uproszczeniem?

Chocolate chestnut shaped artisanal candy for sale at chocolate boutique, Strasbourg, France
Alexander SpatariCukier to wróg serca
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Alexandr Spatari

Stan zapalny a miażdżyca

Miażdżyca to przewlekły, postępujący proces zapalny, prowadzący do powstania blaszki miażdżycowej. Ciągły, niski stan zapalny w organizmie nieustannie podrażnia śródbłonek, czyli wewnętrzną wyściółkę naczyń. Staje się on wówczas bardziej podatny na uszkodzenia, a cholesterol LDL łatwiej osadza się w ścianach naczyń.

Dobrym wskaźnikiem tego zjawiska jest hsCRP, czyli badanie białka C-reaktywnego wykonywane dokładniejszą metodą, która wykrywa nawet niewielkie ilości tego białka we krwi. Wartości poniżej 1 mg/l uznaje się za niskie ryzyko, 1-3 mg/l za umiarkowane, a powyżej 3 mg/l za wysokie.

Wysoki cholesterol Polaków. Niepokojące dane naukowców

Źródłami przewlekłego zapalenia są między innymi:

  • nadmiar tkanki tłuszczowej brzusznej,
  • dieta oparta na żywności wysoko przetworzonej,
  • palenie tytoniu,
  • nieleczone choroby dziąseł,
  • zbyt krótki sen.

Nawet drobne, ale powtarzające się latami zaniedbania podtrzymują tlący się stan zapalny i powoli obciążają serce.

Ciśnienie - podstępny niszczyciel

Nadciśnienie tętnicze przez wiele lat rozwija się bezobjawowo, nie wywołuje bólu ani innych specyficznych dolegliwości. Za optymalne uznaje się wartości poniżej 120/80 mmHg, a wartości od 140/90 mmHg wymagają oceny lekarskiej i odpowiedniego postępowania. Każde dodatkowe 20 mmHg ciśnienia skurczowego blisko dwukrotnie zwiększa ryzyko poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.

Zbyt mocny napór krwi powoli uszkadza ściany tętnic i wywołuje mikrouszkodzenia, w które łatwo wnikają cząstki tłuszczowe oraz komórki zapalne. Z czasem tętnice tracą elastyczność i sztywnieją, a serce musi pompować krew z większą siłą, więc rośnie ryzyko jego przerostu oraz niewydolności. Szacuje się, że nawet 30 procent dorosłych Polaków ma nadciśnienie i o tym nie wie, dlatego warto mierzyć je regularnie ciśnieniomierzem naramiennym, który jest znacznie dokładniejszy od nadgarstkowego.

Cukier, który koi zmysły, ale obciąża serce

Nadmiar cukru obciąża układ krążenia na kilka sposobów. Wysoki poziom glukozy uszkadza ściany naczyń, ponieważ w organizmie zachodzi proces glikacji, czyli przyłączania cząsteczek cukru do białek budujących tętnice. Takie białka tracą elastyczność, a naczynia stają się sztywniejsze. Z czasem rozwija się insulinooporność, czyli stan, w którym komórki słabiej reagują na insulinę i organizm musi produkować jej coraz więcej. Wysoki poziom insuliny pobudza zatrzymywanie się sodu w nerkach oraz mocno nasila stan zapalny.

Szczególnie groźny jest cukier z napojów słodzonych oraz syropu glukozowo-fruktozowego, ponieważ fruktoza trafia bezpośrednio do wątroby i podnosi poziom trójglicerydów. WHO zaleca, aby cukry dodane do żywności oraz te naturalnie obecne w sokach i miodzie nie przekraczały 5 proc. dziennej energii, czyli około 25 g, a tyle znajduje się już w jednej puszce słodkiego napoju gazowanego.

Stres uderza także w układ krążenia

Przewlekły stres działa na serce na kilka sposobów, których na co dzień nie zauważamy. Podwyższony kortyzol utrzymuje organizm w stanie ciągłej gotowości i nasila krzepliwość krwi, co może zwiększać ryzyko powstawania skrzepów w naczyniach. Stres wpływa też na układ autonomiczny, zwany również wegetatywnym (reguluje tętno i napięcie naczyń bez świadomej kontroli).

U osób długo żyjących pod presją obserwuje się szybsze tętno spoczynkowe oraz niższą zmienność rytmu serca, inaczej HRV. Niższe HRV oznacza słabszą zdolność serca do adaptacji w sytuacjach obciążenia. Badania INTERHEART pokazały, że przewlekłe napięcie psychiczne odpowiada za około 1/3 ryzyka zawału, a to porównywalny wpływ do palenia tytoniu. Pomocne są regularne techniki oddechowe oraz umiarkowany ruch, ponieważ te elementy życia obniżają poziom kortyzolu i poprawiają parametry krążenia.

Sen, którego potrzebuje również serce

Sen jest dla serca tak samo ważny jak dieta i ruch, choć w dalszym ciągu traktuje się go jak luksus. Optymalna długość snu dla osoby dorosłej to 7-9 godzin, a osoby śpiące poniżej 6 godzin mają znacznie wyższe ryzyko choroby wieńcowej.

Najgroźniejszy jest obturacyjny bezdech senny. To powtarzające się przerwy w oddychaniu w nocy, które powodują chwilowe spadki tlenu we krwi, gwałtowne skoki ciśnienia oraz nasilone wyrzuty adrenaliny. W takiej sytuacji serce nie ma szansy na regenerację. Charakterystyczne dla tej choroby jest głośne chrapanie, poranne bóle głowy oraz uczucie zmęczenia mimo długiego snu.

Bezdech znacząco zwiększa ryzyko migotania przedsionków, najczęstszego zaburzenia rytmu serca, które samo w sobie pięciokrotnie podnosi ryzyko udaru mózgu. Warto zadbać o stałe pory snu i unikać alkoholu wieczorem, ponieważ alkohol rozluźnia mięśnie gardła i nasila bezdechy.

Tłuszcz brzuszny pod kontrolą

Tłuszcz odkładający się w okolicy brzucha, czyli tak zwany tłuszcz trzewny (wisceralny), jest znacznie groźniejszy dla serca niż ten zlokalizowany na udach lub biodrach. Otacza on narządy wewnętrzne, takie jak wątrobę i jelita, pełniąc funkcję aktywnego metabolicznie gruczołu endokrynnego. Wydziela substancje prozapalne - adipokiny, które nasilają oporność na insulinę oraz wywołują stan zapalny w naczyniach.

Właśnie dlatego sam wskaźnik BMI (Body Mass Index) bywa w diagnostyce kardiologicznej niewystarczający. Ignoruje on bowiem skład masy ciała, przez co nie odróżnia tkanki mięśniowej od tłuszczowej. Lepszym narzędziem jest pomiar obwodu talii, czyli na wysokości pępka lub delikatnie ponad nim. Wartości powyżej 80 cm u kobiet oraz 94 cm u mężczyzn świadczą o nadmiarze tłuszczu trzewnego, a powyżej 88 cm i 102 cm o znacznie wyższym ryzyku metabolicznym.

Warto pamiętać, że miejscowe ćwiczenia mięśni brzucha nie spalają zlokalizowanego tam tłuszczu. Kluczem do redukcji tkanki wisceralnej jest wygenerowanie deficytu kalorycznego oraz regularny, ogólnorozwojowy ruch aktywujący całe ciało.

Markery, o których się nie wspomina

Standardowy lipidogram nie zawsze pokazuje pełen obraz ryzyka, dlatego warto wiedzieć o kilku mniej popularnych badaniach i wskaźnikach.

  • Lipoproteina(a), oznaczana jako Lp(a), to cząsteczka podobna do LDL, ale z dodatkowym białkiem zwiększającym skłonność do tworzenia skrzepów oraz odkładania się w naczyniach. Jej poziom w 80-90 procentach jest zapisany w genach, więc dieta ani styl życia praktycznie go nie obniżają. Wartości powyżej 50 mg/dl uznaje się za podwyższone, a badanie wystarczy wykonać raz w życiu.
  • Apolipoproteina B (apoB) - białko obecne w każdej miażdżycorodnej cząsteczce tłuszczowej. Mówi ono o liczbie tych cząsteczek, a nie tylko o ilości cholesterolu, dlatego coraz częściej uznaje się je za dokładniejszy wskaźnik niż sam LDL.
  • Trójglicerydy na czczo, których wartości powyżej 150 mg/dl świadczą o zaburzeniach metabolicznych.
  • Homocysteina. Jej nadmiar uszkadza śródbłonek naczyń.

Cholesterol jest ważnym elementem oceny zdrowia serca, ale nie jest jedynym winowajcą i nie warto sprowadzać profilaktyki tylko do jego wyniku. Rzeczywiste ryzyko buduje się z wielu mniejszych czynników, takich jak stan zapalny, ciśnienie, gospodarka cukrowa, jakość snu, stres oraz rozkład tkanki tłuszczowej. Dopiero spojrzenie na całość daje prawdziwy obraz kondycji układu krążenia. Warto więc badać się na szerszą skalę, dbać o codzienne nawyki i nie czekać na pierwsze objawy, ponieważ serce najbardziej docenia konsekwencję, a nie chwilowe zrywy.

Źródła:

  1. PubMed, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36893777/
  2. PubMed, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12493255/
  3. PubMed Central, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC10050372/
  4. PubMed, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15364186/
  5. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11569392/
  6. PubMed Central, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7052117/
  7. European Heart Journal, https://academic.oup.com/eurheartj/article/43/39/3925/6670882

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie