Przysmak Belgów i Francuzów. Bomba białka i kwasów omega

Kojarzą się przede wszystkim z wakacjami nad Morzem Śródziemnym i restauracyjnym menu. Jednak pod niepozorną muszlą kryje się mięso o bardzo ciekawej wartości odżywczej, a przy odpowiednim pochodzeniu i przygotowaniu mogą być interesującą alternatywą dla ryb czy mięsa.

muleJedne z najbardziej wartościowych owoców morza
Źródło zdjęć: © Getty | Franz Marc Frei
Dominika Najda

Omega-3 nie tylko w tłustych rybach

Mule, nazywane również omułkami, od dawna zajmują ważne miejsce w kuchni europejskiej. Belgowie podają je z frytkami, Francuzi gotują w winie i ziołach, a Hiszpanie dodają do paelli. W Polsce nadal traktowane są raczej jako kulinarna ciekawostka. Pod względem odżywczym mogą jednak śmiało konkurować z popularnymi rybami i innymi owocami morza.


WIDEO
Owoce morza coraz popularniejsze na polskim stole


100 g gotowanych omułków dostarcza około 170 kcal i niemal 24 g białka. Tłuszczu jest w nich stosunkowo niewiele - około 4,5 g. To sprawia, że niewielka porcja pozwala dostarczyć organizmowi sporą ilość pełnowartościowego białka. Ma to znaczenie nie tylko dla osób ćwiczących. Odpowiednia ilość białka jest potrzebna do utrzymania mięśni, regeneracji tkanek i prawidłowej pracy układu odpornościowego.

Jednym z największych atutów muli jest obecność kwasów tłuszczowych EPA i DHA, czyli tych samych rodzajów omega-3, które kojarzymy przede wszystkim z tłustymi rybami morskimi. EPA i DHA są istotnymi składnikami prawidłowej diety. DHA odgrywa rolę w funkcjonowaniu mózgu, natomiast EPA i DHA uczestniczą w prawidłowej pracy układu sercowo-naczyniowego.

Witamina B12 to ich prawdziwa specjalność

Pod jednym względem mule wypadają szczególnie dobrze. Chodzi o witaminę B12. Już 85 g gotowanych muli może dostarczyć około 20 ug tej witaminy, czyli wielokrotnie więcej niż wynosi dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka.

B12 jest potrzebna do prawidłowego działania układu nerwowego, produkcji czerwonych krwinek oraz syntezy DNA. Jej niedobór może prowadzić do niedokrwistości i problemów neurologicznych. Mule dostarczają również żelaza, cynku oraz selenu. Ten ostatni uczestniczy w prawidłowym funkcjonowaniu tarczycy i ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.

Mule wyróżniają się wysoką wartością odżywczą. Jedna porcja sporo pełnowartościowego białka, a także witaminę B12, żelazo, cynk, selen i kwasy tłuszczowe omega-3. Dzięki temu mogą być dobrym uzupełnieniem codziennej diety, szczególnie dla osób, które chcą częściej zastępować mięso rybami i owocami morza. Są sycące, a jednocześnie nie dostarczają dużej ilości tłuszczu.

Nie dla każdego i nie z każdego źródła

Mule nie będą odpowiednim wyborem dla osób z alergią na mięczaki. Znaczenie ma również ich pochodzenie. Małże są filtratorami - pobierają z wody cząstki pokarmowe, dlatego bezpieczeństwo ich spożycia zależy od jakości środowiska, w którym były hodowane lub pozyskiwane, oraz prawidłowego przechowywania i przygotowania.

Z tego powodu najlepiej kupować produkty pochodzące z legalnych, kontrolowanych źródeł i przestrzegać zaleceń producenta dotyczących obróbki termicznej. Ostrożność bywa zalecana także osobom z hiperurykemią lub dną moczanową. Owoce morza mogą dostarczać puryn, a decyzja o ich ilości w diecie powinna uwzględniać cały sposób żywienia i indywidualne zalecenia medyczne.

Źródło: Nutrients, USDA

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie