Trwa ładowanie...

Mamy źle ustawione kolejki szczepień? Badanie: najpierw młodzi, potem seniorzy

Analizy pokazują, że jeśli najpierw zaszczepimy osoby młode - szybciej powstrzymamy pandemię koronawirusa. Natomiast szczepienia seniorów spowodują znaczący spadek liczby zgonów z powodu COVID-19. Jaka strategia szczepień byłaby lepsza dla Polski?

Zobacz film: "Dr Grzesiowski o seniorach, którzy stoją w kolejce do rejestracji na szczepienia"

spis treści

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #SzczepSięNiePanikuj

1. Najpierw młodzi, a potem seniorzy?

Na całym świecie zaczęły się akcje szczepień przeciw COVID-19. W większości krajów strategie wyglądają tak samo - najpiew szczepionkę otrzymuje personel medyczny, potem seniorzy, następnie przewlekle chorzy, a na samym końcu osoby w wieku 18-59 lat.

25 stycznia w Polsce rozpoczęły się szczepienia seniorów
25 stycznia w Polsce rozpoczęły się szczepienia seniorów (Getty Images)

Naukowcy z University of Colorado Boulder i Harvard School of Public Health postanowili sprawdzić, czy w warunkach ograniczonej podaży szczepionek, taka kolejność jest uzasadniona. Swoją analizę opublikowali na łamach magazynu "Science".

Autorzy badania szukali wskazówek w strategiach szczepień przeciwko grypie, ponieważ wirus - podobnie jak SARS-CoV-2 - atakuje układ oddechowy i przenosi się głównie drogą kropelkową.

Do 2008 roku Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) jako priorytet uznały wyszczepienie przeciwko grypie osoby w wieku 50 lat i starsze. Wydawać by się mogło, że jest to postępowanie logiczne, ponieważ wraz z wiekiem wzrasta ryzyko wystąpienia powikłań i zgonu.

Modele matematyczne wykazały jednak coś zupełnie innego. Okazuje się, że wyszczepienie dzieci i nastolatków, które najczęściej stanowią główne źródło transmisji wirusa, pozwala na bardziej efektywne zmniejszenie liczby zachorowań, hospitalizacji, zgonów oraz kosztów ekonomicznych, z jakimi się wiąże epidemia.

2. Walka z epidemią, czy walka o życie?

Jak zaznaczają autorzy analizy, przykładu szczepień na grypę nie można w pełni "przełożyć" na epidemię koronawirusa. Jednak badania potwierdzają, że to właśnie osoby wieku 20-49 lat odpowiadają za większość przypadków transmisji SARS-CoV-2.

Badacze rozważyli również scenariusz, w którym przed podaniem szczepionki, przeprowadzano by test serologiczny w kierunku obecności przeciwciał koronawirusa. To pozwoliłoby odsiać osoby, które już miały styczność z SARS-CoV-2 i wytworzyły naturalną odporność. Obliczenia wykazały jednak, że takie rozwiązanie nie przyspieszyłyby znacznie akcji szczepień.

Analizy natomiast pokazały, że jedynym sposobem na zmniejszenie liczby zgonów z powodu COVID-19 jest szczepienie osób powyżej 60 roku życia. Choć osoby starsze statystycznie mają znacznie mniej kontaktów z innymi osobami, to właśnie w ich grupie występuje największe ryzyko rozwinięcia się ciężkich objawów po zakażeniu koronawirusem.

3. W Polsce to nie zda egzaminu

Zdaniem wirusologa dr hab. Tomasza Dzieciątkowskiego, z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zmiana strategii szczepień, polegająca na ustąpieniu pierwszeństwa młodym, w Polsce nie zdałaby egzaminu.

- Autorzy analizy podkreślają, że szczepienie osób w wieku 20-49 lat przyniosłoby skutek tylko w przypadku naprawdę masowej wakcynacji. Gdybyśmy zaczęli szczepić osoby młode przy tempie szczepień, jakie obecnie jest w Polsce, to efekty zobaczylibyśmy dopiero za rok, jeśli nie więcej. To niestety mija się z celem. Dlatego najważniejszym założeniem programu jest wyszczepienie osób w wieku 65+. To pozwoli rozładować nadmierne obciążenie systemu opieki zdrowotnej i ograniczyć śmiertelność z powodu COVID-19 - tłumaczy.

4. Do wakacji radykalnie zmniejszymy śmiertelność z powodu COVID-19

Dr Franciszek Rakowski, kierownik projektu modelu epidemiologicznego ICM UW opowiada, że wraz ze swoim zespołem również przeprowadzał podobne analizy.

- Nasze obliczenia wykazały jednoznacznie, że takie rozwiązanie nie byłoby korzystne dla Polski - mówi dr Rakowski. - Oczywiście, seniorzy są mniej aktywni, niż osoby młode i mają mniejszą sieć kontaktów. Natomiast wiele zależy od struktury danego państwa. Akurat w Polsce seniorzy często mieszkają przy młodszej rodzinie. Więc ryzyko transmisji jest cały czas obecne - tłumaczy ekspert.

Obliczenia natomiast pokazują, że wyszczepienie osób w wieku 60+, choć nie wpłynie na zmniejszenie liczby zakażeń, to istotnie ograniczy liczbę ciężkich przypadków, hospitalizacji i zgonów.

- Jest ogromna dysproporcja w śmiertelności z powodu COVID-19 wśród osób młodych i starszych. W grupie osób w wieku 60+ zakażonych koronawirusem śmiertelność sięga nawet 20 proc. Z kolei w przypadku osób młodszych ryzyko śmierci wynosi 0,2 proc. To jest rzadko spotykany przykład progresji śmiertelności uzależniony od wieku - opowiada dr Rakowski. - Oczywiście, przy obecnych ograniczeniach w dostawach, proces szczepień odbywa się bardzo powoli. Oczekujemy jednak, że za parę miesięcy na rynku pojawią się kolejni producenci i wówczas osiągniemy tempo szczepień od 1 do 2 mln osób miesięcznie. To pozwoli już w wakacje wyszczepić większość osób w wieku 60+, których w Polsce mamy ponad 9 mln. Oznacza to, że już w nie tak odległej perspektywie radykalnie zmniejszymy śmiertelność z powodu COVID-19 i odblokujemy służbę zdrowia - dodaje dr Franciszek Rakowski.

Zobacz także: #SzczepSięNiePanikuj. Do Polski może trafić nawet pięć szczepionek przeciw COVID-19. Czym się będą różnić? Którą wybrać?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.