Wystarczy owoc lub jeden drink. "Objawy bywają dramatyczne"
Wystarczy jeden drink, brudny owoc czy wakacyjny tatuaż, by doszło do uszkodzenia wątroby. Stoją za tym wirusy, które na urlopie można złapać bardzo szybko. - Wystarczy, że na zakażenie nałoży się alkohol, który w Polsce jest głównym czynnikiem uszkadzającym wątrobę, i mamy tzw. efekt domina - dochodzi do niewydolności wielonarządowej - przestrzega dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych i medycyny podróży.