U nich ryzyko raka jest najwyższe. Wskazali jeden zawód

Osoby wykonujące zawody najbardziej zagrożone nowotworami promieniopochodnymi nie pracują ani w reaktorach jądrowych, ani w szpitalach. To przedstawiciele branży, która przez lata kojarzyła się z ciekawym życiem i podróżami.

stewardessa
Dla wielu praca w liniach lotniczych to spełnienie marzeń
Źródło zdjęć: © Getty | yaroslav astakhov
Mateusz Różański

Badania opublikowanego na łamach JAMA Internal Medicine obejmujące ponad 500 grup zawodowych najbardziej na wystąpienie nowotworów wywołanych promieniowaniem są stewardessy i stewardzi. Drugie miejsce na tej liście zajmują piloci.

Promieniowanie kosmiczne

Przyczyną jest promieniowanie kosmiczne. Na dużych wysokościach jego poziom jest wielokrotnie wyższy niż na ziemi. Naszą planetę chroni bowiem atmosfera, która działa niczym tarcza – pochłania i rozprasza wysokoenergetyczne cząstki docierające z kosmosu.


WIDEO
Nietypowe objawy białaczki


Im wyżej się wznosimy, tym ochrona ta staje się słabsza. Negatywne skutki kumulują się z każdą godziną spędzoną w powietrzu, a duże znaczenie ma także szerokość geograficzna – w rejonie biegunów osłona atmosferyczna jest znacznie słabsza niż na równiku.

"Załogi samolotów przyjmują średnio największą roczną dawkę promieniowania jonizującego spośród wszystkich grup zawodowych w USA. Wynika to głównie z ekspozycji na promieniowanie kosmiczne na wysokościach przelotowych" – wyjaśniają autorzy badania pod kierunkiem dr. Vishala Patela z Harvard Medical School.

Wyższa śmiertelność na konkretne nowotwory

Jak wskazują autorzy badania, piloci i personel pokładowy są narażeni na dawkę od 3 do 6 milisiwertów promieniowania rocznie. Dla porównania: pasażer, który odbywa rocznie dziesięć lotów transkontynentalnych w dwie strony, otrzymuje w tym czasie zaledwie 0,4 milisiwerta, gdy jednorazowa dawka śmiertelna to 4000 do 5000 milisiwertów. Choć promieniowanie w lotnictwie od dawna uważano za czynnik szkodliwy, brak twardych danych utrudniał oszacowanie, jak w praktyce przekłada się ono na wyższą śmiertelność wśród pracowników linii lotniczych.

Zespół dr. Patela przeanalizował dane z amerykańskiego rejestru National Vital Statistics System, obejmujące świadectwa zgonu 12,7 miliona osób zmarłych w latach 2020–2024, reprezentujących 503 grupy zawodowe.

W analizowanym materiale naukowcy podzielili przypadki chorób nowotworowych na dwie kategorie. Pierwszą są nowotwory mogące wynikać z ekspozycji na promieniowanie, np. rak piersi, tarczycy, prostaty, szpiczak mnogi, białaczka czy czerniak). Drugą kategorię stanowią nowotwory o innych przyczynach.

Spośród ponad 500 profesji to właśnie personel pokładowy oraz piloci znaleźli się na samym szczycie listy zgonów wywołanych nowotworami z pierwszej grupy. Co ciekawe, w przypadku nowotworów niezwiązanych z promieniowaniem ich wyniki nie odbiegały od średniej dla wszystkich grup zawodowych.

Oznacza to, że załogi samolotów nie chorują na raka częściej niż przedstawiciele innych zawodów, ale w kategorii nowotworów wywoływanych promieniowaniem wyprzedzają nawet radiologów i pracowników medycyny nuklearnej.

Ryzyko wyższe o 50 procent

Z danych wynika, że ryzyko zgonu z powodu nowotworu wywołanego przez promieniowanie u personelu pokładowego jest o 50 proc. wyższe niż w innych zawodach, a u pilotów – o 36 proc. wyższe.

Mimo że statystyki nie dowodzą bezpośrednio, że to promieniowanie kosmiczne było wyłączną przyczyną choroby u konkretnych pacjentów, dowody poszlakowe są niezwykle mocne.

Jak zauważają epidemiolodzy Catherine M. Olsen oraz Ken Karipidis z Australii, na stan zdrowia personelu latającego mogą wpływać również inne czynniki: promieniowanie UV przenikające przez szyby w kokpicie oraz ciągłe rozregulowanie rytmu dobowego spowodowane pracą w trybie zmianowym i nocnym.

Eksperci apelują o objęcie załóg lepszą ochroną zdrowotną – m.in. poprzez obowiązkowe coroczne badania dermatologiczne, regularną mammografię u kobiet oraz uwzględnianie stażu pracy w powietrzu podczas rutynowych bilansów zdrowotnych.

"Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) uznaje personelu pokładowy za grupę zawodową narażoną na promieniowanie, jednak w przeciwieństwie do innych krajów, w USA pracownicy ci wciąż nie podlegają ustawowym limitom dawek ani stałemu monitoringowi" – podsumowują autorzy badania.

Źródło: sciencealert.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie