Trwa ładowanie...
Przeczytaj comiesięczny raport abcZdrowie
Temat miesiąca: WĄTROBA Czytaj więcej >

W tych krajach pandemia dobiega końca? "To, co zrobimy, może przyspieszyć jej koniec"

W niektórych krajach ostrożnie mówi się o zbliżającym się końcu pandemii. Z kolei w Polsce czwarta fala się rozpędza. W ciągu ostatniej doby 3236 osób otrzymało pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2. To rekord podczas czwartej fali. Gdzie popełniamy błąd?

Zobacz film: "Przed nami wariant Lambda? Ekspert ostrzega: wkrótce może nam zabraknąć liter"

spis treści

1. Tam pandemia przejdzie do historii

Prof. Joanna Zajkowska, podlaski konsultant w dziedzinie epidemiologii z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji UM w Białymstoku, uważa, że niektóre kraje już za rok zapomną o epidemii COVID-19.

- Singapur w sierpniu już w 80 proc. wyszczepił drugą dawką populację, co wiązało się ze zmniejszeniem restrykcji. Oni założyli, że taki procent wyszczepienia nie zablokuje im systemu opieki zdrowotnej – wyjaśnia ekspertka w rozmowie z WP abcZdrowie.

Oznacza to, że tam zachorowania na COVID-19 nie stanowią realnego zagrożenia, bo skala zjawiska jest dzięki szczepieniom dużo mniejsza, choroba przebiega łagodniej, a to z kolei przekłada się na uniknięcie paraliżu opieki zdrowotnej.

- Za tym podąża Portugalia, która ma bardzo podobne wyniki wyszczepienia. Nie wiem, jak będzie w Izraelu, ale ten kraj też nadgania szczepienia i jeśli chodzi o liczby zgonów, to nie wygląda to niepokojąco mimo liczby zakażeń – komentuje prof. Zajkowska.

W Izraelu faktycznie mówi się o zakończeniu czwartej fali, ale to nie wszystko. Optymistyczne prognozy zakładają, że Delta nie jest dla nich zagrożeniem w kontekście kolejnej. Nie znaczy to jednak, że Izrael składa broń – tamtejsi eksperci uważają, że odtrąbienie sukcesu byłoby błędem, jaki popełnili wraz z zakończeniem trzeciej fali.

- Te kraje, które dobrze zarządzały szczepieniami, mają wysoki poziom wyszczepialności, prawdopodobnie już nie będą odczuwać ani potrzeby lockdownu, ani nie odnotują dużej śmiertelności z powodu zachorowań. Taka jest wizja optymistyczna – podkreśla ekspertka.

Nieco ostrożniejszy w tej kwestii pozostaje jednak dr Bartosz Fiałek. - Przy tak dynamicznym zjawisku można jedynie szacować, a i to z ultradużą ostrożnością, że w przyszłym roku w większości krajów rozwiniętych może dojść do sytuacji, w której COVID-19 stanie się łagodną chorobą z powodu zbudowania wystarczająco silnego muru odpornościowego – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie dr Fiałek, reumatolog i popularyzator wiedzy medycznej na temat COVID.

2. Kiedy u nas? Immunizacja w procesie przechorowania

Eksperci nie mają więc wątpliwości – to szczepienia są odpowiedzialne za możliwe przyspieszenie końca pandemii. A co z Polską? W pełni zaszczepieni obecnie stanowią odsetek niewiele ponad 45 proc.

Zdaniem dra Franciszka Rakowskiego z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego (ICM UW) bezpiecznie będziemy mogli się poczuć, gdy immunizacja społeczna będzie na poziomie co najmniej 88 proc.

Nie jest to oczywiście odsetek wyszczepionych, ale odsetek osób, które nabyły odporność jedną z dwóch dróg – czyli również po przechorowaniu COVID-19.

- Tam, gdzie jest szybka akcja szczepień, poziom odporności osiągamy również dosyć szybko. Tam pandemia będzie wygasać. Niestety w krajach afrykańskich, azjatyckich, gdzie poziom wyszczepienia jest niski, pandemia będzie się ciągnąć, dopóki społeczeństwo nie nabędzie odporności w sposób naturalny. Liczba osób wrażliwych będzie malała, choć to będzie rozciągnięte w czasie – tłumaczy prof. Zajkowska.

Szeroko komentowane są też w sieci słowa włoskiego immunologa o "preludium normalności". Dlaczego u nich mówi się już o końcu pandemii?

- Oni pierwsi doświadczyli dużej fali, która wygenerowała odporność. Szybko zaczęli szczepienia, prowadzą bardzo restrykcyjną politykę jeśli chodzi o hamowanie transmisji wirusa i egzekwowanie szczepień, co osobiście bardzo mi się podoba, choć pewnie byłoby nie do przyjęcia u nas. Czyli takie kategoryczne żądanie szczepień, żeby wracać do normalności - komentuje ekspertka.

3. Polakom brakuje dyscypliny

Odporność poszczepienna, odporność nabywana drogą naturalną i dyscyplina. Eksperci są zgodni, że te czynniki mają wpływ na potencjalne zakończenie pandemii.

- W Polsce widać rozprężenie. Wszyscy, którzy wracają z wakacji z zagranicy i przyjeżdżają do Polski, mówią, że czują się, jakby epidemii nie było. W Meksyku ludzie noszą maseczki, w Turcji ludzie noszą maseczki. Mowa o krajach, które wydawałoby się, że nie są tak zdyscyplinowane jak kraje skandynawskie czy niemieckojęzyczne. A u nas? Wygląda to jak wygląda – ubolewa prof. Zajkowska.

Mocno podkreśla to także dr Fiałek, który z rozgoryczeniem mówi o dobrze słyszalnym głosie antyszczepionkowców i ruchów negujących wagę pandemii.

- Wiele osób mówi jednoznacznie, że najwięcej obecnie zależy od nas samych. My już wiemy, co zrobić, żeby poprawić sytuację epidemiczną. Mamy narzędzia, które pozwalają nam zmniejszyć ryzyko transmisji nowego koronawirusa, czyli przyspieszyć zakończenie pandemii. Co to za narzędzia? Z jednej strony szczepienia przeciw COVID-19, a z drugiej respektowanie zasad sanitarno-epidemiologicznych. Tak naprawdę gdybyśmy jako społeczeństwo respektowali te metody podobnie do Portugalii, krajów skandynawskich czy nawet Wielkiej Brytanii, to notowalibyśmy znacznie lepszą sytuację od obecnej - mówi ekspert.

4. To wcale nie koniec

- Za chwilę może się okazać, że będziemy mieli nowy wariant, który pojawi się w bardzo słabo wyszczepionej Afryce i ucieknie spod odpowiedzi odpornościowej. Wówczas trzeba będzie aktualizować szczepionkę i od nowa realizować powszechne szczepienia, przez co pandemia przedłuży się o kolejne lata – przestrzega dr Fiałek.

Skąd ten pesymizm? Jak podkreśla ekspert, już przy wariancie Alfa wydawało się naukowcom, że nic gorszego nie może nadejść.

- I co? I nadciągnął wariant Delta, który jest o ponad 50 proc. lepiej rozprzestrzeniającą się linią rozwojową od wariantu Alfa. Nawet genetycy ewolucyjni mówią, że takiego kierunku mutowania nowego koronawirusa się nie spodziewali. To pokazuje, że SARS-CoV-2 jest trochę inny niż pozostałe, znane nam już ludzkie koronawirusy – mówi ekspert.

Zdaniem lekarza z uwagą śledzącego doniesienia naukowe z całego świata, termin zakończenia pandemii jest odległy. - Kiedy myślimy o krajach rozwijających się, w kontekście końca pandemii pada data roku 2025, głównie z powodu braku dostępu do szczepionek. U nas faktycznie druga połowa 2022 roku może być tym czasem, kiedy nie będziemy tak intensywnie walczyć z COVID-19 jak obecnie – podsumowuje dr Fiałek.

5. Raport Ministerstwa Zdrowia

W sobotę 16 października resort zdrowia opublikował nowy raport, z którego wynika, że w ciągu ostatniej doby 3236 osób otrzymało pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2.

Najwięcej zakażeń odnotowano w województwach: lubelskim (773), mazowieckim (568), podlaskim (339).

Z powodu COVID-19 zmarło 10 osób, z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 34 osoby.

Podłączenia do respiratora wymaga 281 chorych. Według oficjalnych danych resortu zdrowia w całym kraju zostały 553 wolne respiratory.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza