Przejdź na WP

Uszkodził kręgosłup, gdy robił dla wnuków huśtawkę. Możemy pomóc Zdzisławowi

Ta historia nie powinna się nigdy zdarzyć. Pan Zdzisław robił dla wnuków huśtawkę. Spadł z niej tak niefortunnie, że uszkodził kręgosłup i rdzeń. Jest całkowicie sparaliżowany. Możemy pomóc. Zbiórka trwa TUTAJ.

Zobacz film: "Miał objawy przeziębienia. W stanie śpiączki walczy o życie"

1. Sparaliżowany pan Zdzisław potrzebuje pomocy

Pan Zdzisław całe życie ciężko pracował, ale lubił to, co robi. Rodzina mieszka na wsi, gdzie każdy ma dużo obowiązków. Rolnik prowadził w Wymysłówce, w pobliżu Bełżyc na Lubelszczyźnie gospodarstwo rolne i hodował zwierzęta. Chcąc sprawić radość dzieciom i wnukom, pan Zdzisław postanowił zrobić huśtawkę. Usiadł, by ją wypróbować.

Chwila nieuwagi, utrata równowagi i pan Zdzisław spadł z huśtawki. Mimo niedużej wysokości doznał poważnych obrażeń. Mężczyzna został całkowicie sparaliżowany. Okazało się, że upadek na plecy spowodował ciężkie uszkodzenie rdzenia, choć na szczęście nie doszło do całkowitego przerwania. Do niedawna sprawny i silny mężczyzna wymaga całodobowej opieki i długotrwałej rehabilitacji.

Rodzina walczy o sprawność swojego ojca, dziadka, męża
Rodzina walczy o sprawność swojego ojca, dziadka, męża (archiwum prywatne )

2. Opieka nad sparaliżowanym tatą w domu

Pan Zdzisław nie może się poruszać, ani mówić. Nie jest w stanie zasygnalizować, co się dzieje, nawet, gdy zaczyna się dusić. Ewelina, córka pana Zdzisława, przyznaje:

- Zabierając tatę do domu, baliśmy się okropnie. Ale kiedy słyszy się od lekarzy, że każda kolejna infekcja to dla niego wyrok, a o taką w szpitalu nietrudno, to nie można podjać innej decyzji.

- Pierwsze dni były bardzo stresujące - nie ukrywa Ewelina. - Były momenty, że spadała saturacja, tata się dusił... Dziś już się nie boimy opieki nad tatą, chociaż minęły dopiero - i aż - 3 tygodnie.

Pan Zdzisław obecnie jest przez rodzinę regularnie odśluzowywany, a w razie potrzeby podłączany do respiratora lub do tlenu. Musi mieć często zmienianą pozycję, zarówno nocą, jak i w dzień, żeby nie doszło do odleżyn. Stale ktoś musi nad nim czuwać. Rodzina zmienia się w opiece i stara się ją godzić z wykonywaniem codziennych zajęć.

- Mieszkamy na wsi, więc oprócz obowiązków przy tacie, mamy też sporo pracy wokół domu, szczególnie mama - opowiada Ewelina. - Ja i siostra pracujemy, ale tak nam się udaje, że prawie codziennie w domu są dwie osoby: jedna coś robi w domu, druga sprawuje opiekę nad tatą. Wieczorami, kiedy wykonujemy toaletę całego ciała taty, zbieramy się we trzy, bo jest dużo łatwiej i lżej - Ewelina opisuje niełatwą codzienność po wypadku. Cieszą ją drobne, ale wyraźne sukcesy.

- Tata przestał gorączkować. Jelita podjęły pracę bez żadnych leków i wspomagaczy. Wrócił apetyt. Cieszy nas to bardzo, chociaż szykowanie małych posiłków 5 razy dziennie też zajmuje trochę czasu - uśmiecha się Ewelina. - Prawie codziennie jest u taty fizjoterapeuta, ale to duże koszty, a rehabilitacja może potrwać wiele lat.

3. Efekty rehabilitacji i potrzeby w zakresie leczenia sparaliżowanego pacjenta

Na szczęście widać efekty wspólnych starań. Pan Zdzisław, opuszczając szpital, wykonywał tylko mimowolne ruchy rękami. Obecnie zaczyna poruszać nadgarstkami, ruchy są coraz bardziej precyzyjne, wraca czucie w dłoniach i w nogach. Pan Zdzisław nawet teraz nie chce być bezczynny, tak jak zawsze był pracowity i pomocny.

- Widzę, że te postępy sprawiają, że on sam ma ochotę więcej ćwiczyć. Ciągle rusza rękoma, głową, barkami, tak, jak uczą rehabilitanci - cieszy się Ewelina. Martwi ją niepewna przyszłość ojca. Znak zapytania jest tym większy, że wkrótce skończą się fundusze bliskich, a to dopiero początek wydatków, które ich czekają.

Paraliż postępujący. Na czym polega choroba, na którą cierpi Benedykt XVI?
Paraliż postępujący. Na czym polega choroba, na którą cierpi Benedykt XVI? [4 zdjęcia]

Emerytowany 90-letni papież Benedykt XVI cierpi na postępujący paraliż. Dolegliwość może dotrzeć do serca....

zobacz galerię

We wrześniu pan Zdzisław zostanie przewieziony do ośrodka rehabilitacyjnego Neuron w Bydgoszczy. Wówczas bliscy będą musieli zrezygnować z dotychczasowych obowiązków, aby pomagać w rehabilitacji.

W domu niezbędne będą przebudowy dla potrzeb rehabilitacyjnych, pielęgnacyjnych, medycznych. Na początek niezbędne jest zapewnienie swobodnego przejazdu łóżkiem, a w przyszłości - jak mają nadzieję dzieci i żona Zdzisława - również wózkiem inwalidzkim. Możemy dołożyć swoją cegiełkę, aby pomóc panu Zdzisławowi i jego rodzinie. Wpłat można dokonywać TUTAJ.

- To nie jest lekka praca, ale robimy to dla naszego taty, dziadzia, męża... - mówi wzruszona Ewelina. - Mamy wsparcie rodziny, a teraz, po ogłoszeniu zbiorki, też znajomych i ich znajomych. Nie wiemy, jak im wszystkim dziękować. Ich pomoc bardzo dużo znaczy! Dziękujemy wszystkim darczyńcom...

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy