Złe terminy w Centralnej e-Rejestracji. Pacjenci odchodzą z kwitkiem

Od 1 lipca na pierwszą wizytę stacjonarną do kardiologa, a także na profilaktyczną mammografię i cytologię pacjenci mogą zapisać się tylko przez e-rejestrację. Z ustaleń Rynku Zdrowia wynika, że część terminów konsultacji w aplikacji IKP jest błędna.

O realnej sytuacji pacjenci dowiadują się dopiero na miejscuO realnej sytuacji pacjenci dowiadują się dopiero na miejscu
Źródło zdjęć: © Getty | Anadolu, Wojciech Grzedzinski
Mateusz Różański

Przyspieszenie prac nad wdrożeniem Centralnej e-Rejestracji stało się jednym z nadrzędnych priorytetów rządu po ujawnieniu takich patologii w systemie ochrony zdrowia, jak tzw. salonik VIPwarszawskim Szpitalu Południowym czy ujawnione przez Wirtualną Polskę przyjęcie poza kolejnością rodziny senatora Lenza. Dlatego też Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się skrócić czas pracy nad cyfryzacją ochrony zdrowia, o czym ministra Sobierańska-Grenda poinformowała podczas konferencji 8 lipca. Według jej zapowiedzi do końca 2027 r. e-rejestracja ma objąć zapisy do lekarzy 39 specjalizacji.

Zamiast 20 minut – aż dwa miesiące

Jednocześnie resort zdrowia zastrzega, że system może zawierać błędy. Tym najbardziej uciążliwym dla pacjentów przyjrzała się redakcja Rynku Zdrowia.

Milion złotych kary za omijanie kolejek. "To powierzchowna naprawa ochrony zdrowia"

Jak ustalili dziennikarze, system e-rejestracji w IKP pozwala na bardzo szybkie znalezienie wolnego terminu u kardiologa w Warszawie – czasami nawet w ciągu 20 minut od momentu logowania. Pacjent bez problemu przechodzi przez proces rejestracji i automatycznie otrzymuje SMS-a z potwierdzeniem.

W jednym z opisywanych przypadków okazało się jednak, że wybrany termin był całkowicie fikcyjny, ponieważ lekarz przebywał w tym czasie na urlopie. Stało się tak pomimo tego, że placówka przesłała zaktualizowany grafik w terminie. Centralna e-Rejestracja jednak nadal pokazywała pełną dostępność lekarza.

Kierowniczka warszawskiej poradni, w której doszło do pomyłki, przyznała, że placówka nie miała możliwości anulowania tej wizyty z poziomu swojego systemu. Co gorsza, system gabinetowy nie wyświetlił danych kontaktowych pacjenta, przez co rejestratorki nie mogły go uprzedzić o nieobecności lekarza. Ostatecznie wizytę anulował sam pacjent w aplikacji, jednak, jak ustalił Rynek Zdrowia, kolejna próba zapisu w tej samej placówce doprowadziła do tzw. "overbookingu" – e-rejestracja zapisała go na godzinę, która w wewnętrznym systemie przychodni była zajęta przez innego pacjenta.

Podobny problem spotkał pacjentkę z Nałęczowa, która zapisała się do kardiologa przez IKP, otrzymała potwierdzenie oraz przypomnienie SMS. Na miejscu dowiedziała się, że nie ma jej wizyty w systemie przychodni. Sytuacja, jak informuje Rynek Zdrowia, była o tyle trudna, że pacjentka w czasie fali upałów zmagała się z silnymi zaburzeniami tętna i kończyły jej się leki. W recepcji kobieta dowiedziała się, że dzień wcześniej identyczny problem spotkał innego chorego.

By sprawdzić, jak system e-rejestracji wygląda w praktyce, dziennikarze Rynku Zdrowia zadzwonili do innych warszawskich przychodni, w których wedle informacji w IKP można zapisać się na wizytę "za 30 minut". W pierwszej z nich rejestratorka poinformowała, że dane w rządowej aplikacji są błędne, a realny termin to najwcześniej dwa lub trzy miesiące oczekiwania. W drugiej placówce terminy na dany dzień faktycznie były dostępne, choć godziny przyjęć widoczne w aplikacji nie pokrywały się z rzeczywistym grafikiem przychodni.

Dlatego redakcja Rynku Zdrowia radzi, by niezależnie od komunikatów i SMS-ów generowanych przez IKP, przed udaniem się na wizytę pacjenci dzwonili bezpośrednio do rejestracji wybranej przychodni i potwierdzali termin.

Ministerstwo się tłumaczy

Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapewnia, że resort nie bagatelizuje problemów. Zwraca jednak uwagę na skalę przedsięwzięcia, które wymaga spięcia systemów informatycznych dziesiątek tysięcy podmiotów leczniczych w kraju. W ocenie ministry cyfryzacja daje przewagę, jakiej nie było w tradycyjnym modelu papierowym.

– W tradycyjnym modelu często nie było nawet możliwości ustalenia, na którym etapie doszło do błędu. Teraz każde działanie pozostawia ślad w systemie – odpowiadała na pytania o błędy w systemie ministra Jolanta Sobierańska-Grenda. Ministra podkreśla, że zebrane doświadczenia mają pomóc przy budowie kolejnego modułu, jakim będzie Centralna e-Kolejka, która ma być dostępna jeszcze w tym roku.

Biuro Komunikacji MZ przypomina, że zgodnie z przepisami to przychodnie i szpitale mają prawny obowiązek bieżącej aktualizacji harmonogramów oraz pobierania danych o zapisach i rezygnacjach z IKP. Pacjenci mogą z kolei zgłaszać wszelkie nieprawidłowości.

460 tys. odzyskanych wizyt

Umawianie się na mammografię, cytologię i konsultacje u kardiologa przez e-rejestrację jest możliwe od stycznia tego roku, a od 1 lipca NFZ płaci wyłącznie za świadczenia umówione tą drogą. Według danych z marca w ramach e-rejestracji zrealizowano 1,7 mln wizyt, a dzięki możliwości sprawnego odwoływania i modyfikacji terminów udało się "odzyskać" ponad 460 tys. wolnych miejsc, które w przeciwnym razie by przepadły.

Od 1 sierpnia 2026 r. pacjenci będą mogli zapisać się przez centralną e-rejestrację na pierwszą wizytę u:

  • angiologa lub chirurga naczyniowego,
  • lekarza chorób zakaźnych,
  • endokrynologa,
  • lekarza chorób wątroby,
  • lekarza chorób układu odpornościowego,
  • nefrologa,
  • neonatologa,
  • lekarza chorób płuc.

Cała ambulatoryjna opieka specjalistyczna ma być dostępna poprzez e-rejestrację do końca 2029 r.

Źródło: Rynek Zdrowia

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie