Przemoc psychiczna w rodzinie

Przemoc psychiczna w rodzinie to problem natury prawnej, moralnej, psychologicznej i społecznej. Rodzina jest środowiskiem o podstawowym znaczeniu dla jakości funkcjonowania i rozwoju osobistego ludzi. Destrukcyjne zjawiska w jej obrębie powodują poważne szkody dla wszystkich członków rodziny. Najczęściej przewagę sił wykorzystuje mężczyzna – ojciec i mąż, który maltretuje żonę i dzieci. Statystyki pokazują jednak, że coraz częściej przemocy dopuszczają się także kobiety, które dręczą własnych partnerów i dają upust frustracjom, wyżywając się na dzieciach. Kiedy agresję można uznać za przemoc domową? Jakie mechanizmy decydują o jej występowaniu? Na czym polega znęcanie się nad żoną? Jakie formy przemocy daje się wyróżnić? Jak się bronić przed przemocą domową?

Spis treści:
  1. 1. Co to jest przemoc w rodzinie?
  2. 2. Rodzaje przemocy w rodzinie
  3. 3. Jak manifestuje się przemoc domowa?
  4. 4. Cykl przemocy i jego fazy
  5. 5. Psychologia ofiar przemocy domowej
  6. 6. Przemoc psychiczna w rodzinie a zjawiska pokrewne
  7. 7. Prawo a psychiczne znęcanie się nad rodziną
  8. 8. Pomoc ofiarom przemocy domowej

1. Co to jest przemoc w rodzinie?

Przemoc domową definiuje się jako działania lub rażące zaniedbania dokonywane przez jednego z członków rodziny przeciwko pozostałym, wykorzystujące istniejącą lub stworzoną przez okoliczności przewagę sił lub władzy, co powoduje u ich ofiar szkody lub cierpienie, godzące w ich prawa lub dobra osobiste, a w szczególności w ich życie lub zdrowie (fizyczne bądź psychiczne). Przemoc psychiczna w rodzinie w większości przypadków wynika z agresji, terroru i furii ze strony mężczyzny. Ofiarami natomiast stają się kobiety i dzieci, które doświadczają lęku, poniżenia, cierpienia i zagrożenia.

Z punktu widzenia prawa, przemoc domowa to przestępstwo ścigane z urzędu, co oznacza, że ofiara nie musi zgłaszać swojego problemu, a policja zobowiązana jest do ścigania, jeżeli tylko zachodzi uzasadnione podejrzenie, że doszło do zastosowania przemocy. Artykuł 207 § 1. Kodeksu karnego wnosi, że: „Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Z perspektywy społecznej zwraca się uwagę, że niektóre postawy społeczne i obyczajowość sprzyjają różnym formom przemocy lub je usprawiedliwiają. Istnieje przekonanie, że w sprawy rodziny nie wolno się mieszać, że małżonkowie powinni sami dojść do kompromisu albo że klaps w tyłek zadany dziecku to dobra metoda wychowawcza. Z drugiej strony, w obronie przed przemocą mogą organizować się znaczne siły społeczne.

Moralny punkt widzenia ujmuje przemoc jako krzywdzenie słabszego, co jest złem moralnym. Sprawca powinien podlegać sankcjom własnego sumienia i być potępiony przez innych. Moralna ocena przemocy ma powstrzymywać sprawcę przed destrukcyjnymi czynami i motywować świadków do pomagania ofiarom. Psychologiczne spojrzenie na przemoc zwraca uwagę na cierpienie i bezradność ofiary, odsłania psychologiczne mechanizmy przemocy oraz złożone procesy interakcji między sprawcą a ofiarą, np. podejmuje się problematykę wiktymizacji, zespołu stresu pourazowego, wtórnych zranień czy współuzależnienia ofiary od kata.

2. Rodzaje przemocy w rodzinie

Przemoc domowa jest intencjonalna, narusza prawa i dobra osobiste, powoduje cierpienie i ból, a siły między ofiarą i tyranem są nierównomierne. Można wyróżnić 4 podstawowe formy przemocy w rodzinie:

  • przemoc fizyczna – zadawanie ran i bólu, bicie, duszenie, popychanie, skręcanie, drapanie, cięcie, wyrywanie włosów, gryzienie, pozbawianie jedzenia, picia i snu, przymuszanie do spożywania alkoholu lub narkotyków;
  • przemoc psychiczna – bezustanna krytyka, groźby, nieuzasadnione oskarżenia, poniżanie, upokarzanie, wyzwiska, drwiny, izolacja od społeczeństwa, wzbudzanie lęku, podsłuchiwanie, kontrolowanie, wmawianie winy, zakazy wychodzenia z domu, nękanie, dręczenie, nadużywanie zaufania, kłamanie, manipulacja, agresja słowna;
  • przemoc seksualna – gwałt, zmuszanie do współżycia i innych zachowań seksualnych, zmuszanie do odbywania stosunków seksualnych z innymi osobami, upokarzanie z powodu orientacji lub zachowań seksualnych ofiary, zachęcanie do pornografii, zmuszanie do masturbowania się;
  • przemoc ekonomiczna – uzależnienie ekonomiczne ofiary względem sprawcy, zabieranie wynagrodzenia, zakaz pracy zarobkowej, ścisła kontrola wydatków, zmuszanie do zobowiązań finansowych, niszczenie mienia.

Przemocy fizycznej zawsze towarzyszy przemoc psychiczna. Przemoc psychiczna może jednak występować bez udziału przemocy fizycznej. Przemoc psychiczna definicyjnie ma trzy główne znaczenia:

  • sprawowanie przez sprawcę psychicznej kontroli nad ofiarą;
  • krzywdzenie ofiary przy pomocy oddziaływań psychologicznych;
  • uszkodzenia psychiki spowodowane przez przemoc.

3. Jak manifestuje się przemoc domowa?

Sprawca przemocy w rodzinie bardzo często stara się doprowadzić do izolacji społecznej ofiary. Kontroluje i ogranicza jej kontakty z innymi ludźmi, rodziną, sąsiadami. Zachowuje się obraźliwie wobec jej znajomych lub robi awantury w ich obecności, co sprawia, że kobieta wstydzi się ich zapraszać. „Domowy kat” zakazuje opowiadać żonie o tym, co dzieje się w domu, a za złamanie zakazu karze ją surowo. Narastająca izolacja ofiary sprawia, że kobieta czuje się bezsilna, bierna, zastraszona, a oprawca – bezkarny i umocniony w siłę.

Przemoc domowa to także wielokrotna krytyka, wyzywanie od najgorszych i wyolbrzymianie wad i błędów ofiary. Doświadczając skrajnego poniżenia, kobieta zaczyna myśleć, że być może czymś sobie zasłużyła na takie traktowanie. Przypuszcza niesłusznie, że nie może być dla nikogo atrakcyjna i jedynie związek z mężem-sadystą chroni ją przed samotnością. Potrzeba aprobaty u ofiary jest tak silna, że jakikolwiek uśmiech czy pochwała ze strony prześladowcy spotykają się z ogromną wdzięcznością. Gdy ofiara uświadomi sobie, co się z nią dzieje, zaczyna odczuwać niechęć do siebie i obwiniać siebie za życie w poniżeniu.

Sprawca może domagać się posłuszeństwa we wszystkich dziedzinach życia rodzinnego, np. w wydawaniu pieniędzy, wychowywaniu dzieci, ubieraniu itp. Wymagania te są często bardzo irracjonalne i zmienne. Początkowo kobieta może dyskutować, polemizować, ale z czasem, by zapewnić sobie spokój i ze strachu, zaczyna się podporządkowywać bez sprzeciwu. Czas i energia ofiary zostają całkowicie zaprzęgnięte w starania o to, by zapobiec wybuchom złości kata, odgadywać jego myśli i spełniać jego zachcianki. Własne poglądy i potrzeby przestają się liczyć. W rezultacie kobieta przestaje cokolwiek czuć i racjonalnie myśleć.

Przemoc psychiczna w domu manifestuje się też w postaci gróźb i demonstracji mocy sprawcy. Kobieta boi się, że zostanie pobita, wyrzucona na ulicę, że dzieci zostaną skrzywdzone. Niektóre z tych gróźb są spełniane, więc kobieta nie potrafi przewidzieć, która groźba jest mniej, a która bardziej realna. Musi być bezwzględnie posłuszna wobec wszystkich żądań męża-tyrana. Starania o zapewnienie sobie doraźnego bezpieczeństwa pochłaniają całą jej uwagę, energię i czas.

Sprawca nawet bez stosowania przemocy fizycznej może zmusić ofiarę do zrobienia czegoś, co jest dla niej upokarzające czy wstydliwe, a potem grozić, że powie o tym znajomym lub rodzinie. Pod wpływem swoistej indoktrynacji, „prania mózgu” i udręczenia pojawia się stan permanentnego wyczerpania. Jest to wynik ciągłego stresu, czuwania nad samoobroną i spełniania żądań sprawcy. Energię pochłania też konieczność ukrywania strachu, rozpaczy i gniewu, bowiem okazywanie tych uczuć jest ośmieszane lub karane przez oprawcę.

4. Cykl przemocy i jego fazy

Przemoc domowa to nie tylko znęcanie się nad żoną czy znęcanie się nad dzieckiem, to także agresja wobec rodzeństwa, dręczenie dziadków, mieszkających pod jednym dachem albo agresja słowna wobec męża. Najczęściej jednak zwraca się uwagę na okrucieństwo mężczyzn wobec partnerek. Według badań CBOS z 2002 roku, co ósma Polka przyznała, że co najmniej raz została uderzona przez męża podczas małżeńskiej awantury.

Proces maltretowania kobiety i jej dzieci rozwija się zazwyczaj w pewien specyficzny cykl przemocy, w którym daje się wyodrębnić 3 zasadnicze fazy:

  • napięcie i agresja sprawcy – najmniejszy drobiazg wywołuje irytację tyrana. Agresor może zacząć pić alkohol, prowokować kłótnie, staje się coraz bardziej niebezpieczny. Kobieta stara się opanować sytuację i oddalić zagrożenie. Pojawiają się u niej dolegliwości somatyczne: bóle żołądka i głowy, bezsenność, utrata apetytu. Wpada w apatię lub ogarnia ją silny niepokój. Czasem sama ofiara prowokuje kłótnie, bo nie może wytrzymać niepewności oczekiwania;
  • gwałtowna przemoc – mało istotny powód wywołuje atak agresji i rozładowania złości. Kobieta jest raniona fizycznie i psychicznie, znajduje się w stanie szoku. Stara się uspokoić sprawcę i ochronić siebie oraz dzieci. Odczuwa przerażenie, złość, bezradność, wstyd. Traci ochotę do życia;
  • faza miesiąca miodowego – po wyładowaniu złości sprawca zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił. Z obawy przed odejściem żony stara się przepraszać, usprawiedliwiać, tłumaczyć. Może przeżywać poczucie winy, okazuje skruchę, obiecuje, że to się więcej nie powtórzy. Przynosi kwiaty, prezenty, zapewnia o swojej miłości do rodziny. Kobieta z reguły wierzy mężczyźnie i ma nadzieję, że rzeczywiście przemoc była tylko jednorazowym incydentem. Niestety, mechanizm błędnego koła rusza od początku, a oprawca za każdym razem jest coraz bardziej brutalny i napastliwy.

5. Psychologia ofiar przemocy domowej

Długotrwała przemoc psychiczna czy fizyczna rodzi określone skutki u ofiary: lęk, cierpienie, bezsilność, przygnębienie, rozpacz, poczucie krzywdy, poczucie winy, wstyd i chęć odwetu. Ciało i psychika doznają ostrych urazów, pojawia się permanentny stres i uczucie zagrożenia. Jak kobiety – żony i matki – próbują bronić się w takiej sytuacji? Wymienia się kilka uniwersalnych strategii radzenia sobie z przemocą domową:

  • Próba rozmowy ze sprawcami – bite kobiety opowiadają o swoim cierpieniu i krzywdzie, starając się wzbudzić w nich poczucie winy. Pod warunkiem spełniania określonych oczekiwań i żądań oraz bezwzględnego posłuszeństwa, kat może obiecywać, że zaprzestanie bicia czy agresji słownej. Częściej jednak rozmowy powodują eskalację złości i wybuchy gniewu agresora, dlatego kobieta uczy się milczeć.
  • Unikanie – próba zapobiegania aktom przemocy przed pojawieniem się agresji męża. Żona i dzieci mogą „schodzić z oczu”, opuszczać dom na chwilę przed powrotem męża, nie reagować na prowokacyjne zaczepki kata. Uczą się, których zachowań unikać, by nie wzbudzić złości w oprawcy.
  • Uzyskiwanie od sprawcy przemocy obietnic poprawy – odwoływanie się do miłości, moralności, do tego, „co ludzie powiedzą”, by nakłonić kata do zaprzestania brutalnych zachowań.
  • Straszenie sprawców – groźby powiadomienia policji, wyprowadzki z domu, złożenia pozwu o rozwód itp. Warunkiem skuteczności tej metody jest jednak konieczność spełnienia którejś z tych gróźb, inaczej oprawca nadal czuje się bezkarny i będzie demonstrował swoją siłę.
  • Ukrywanie się przed sprawcą – ucieczki z domu, chowanie się w innym pokoju, zamykanie się w łazience, w piwnicy czy w szafie. Przynosi to tylko doraźną nadzieję uniknięcia agresji, co jest pretekstem do następnych aktów przemocy. Mężczyzna utwierdza się w dominacji i władzy nad żoną oraz dziećmi. Zaczyna kontrolować „kryjówki rodziny”.
  • Pasywna obrona – próby osłonięcia własnego ciała dłońmi, ramionami, poduszką lub sprzętem domowym; kobiecy płacz i krzyki dzieci są jednak często dodatkowym bodźcem do kontynuowania przemocy przez oprawcę-tyrana.
  • Walka obronna – bicie, drapanie, gryzienie, kopanie, odpychanie agresora, rzucanie sprzętami domowymi. Bardzo niebezpieczna strategia, która może być dodatkowym motywem do okrutnego karania żony za nieposłuszeństwo. Sprawdza się tylko wtedy, gdy kat jest przekonany o dużej determinacji i desperacji żony.
  • Strategie poniżające – całkowite podporządkowanie się sprawcy, zniewolenie ofiary, poczucie bezsilności i bycia zależnym od męża-kata.

Psychiczne znęcanie się nad żoną może być zjawiskiem izolowanym, niezależną formą patologii życia rodzinnego. Częściej jednak zdarza się tak, że przemoc psychiczna towarzyszy innym rodzajom przemocy domowej, np. przemocy seksualnej, fizycznej czy ekonomicznej. Dodatkowo przemoc psychiczna towarzyszy innym degradującym procesom, jak: alkoholizm, narkomania, zjawisko współuzależnienia czy proces wiktymizacji – wchodzenia w rolę ofiary. Dlatego niejednokrotnie udzielanie pomocy osobom z problemem przemocy rodzinnej jest bardzo trudne. Znęcanie się psychiczne nad żoną to nie tylko problem żony! Cierpi cała rodzina, a najbardziej – dzieci. Czasami ofiary przemocy nie zdają sobie z tego sprawy, koncentrują się na skutkach zdrowotnych. Udzielenie pomocy może przyczynić się do zmiany postawy ofiary wobec doznawanej krzywdy, może nakłonić do skorzystania z pomocy wyspecjalizowanych ośrodków i grup samopomocowych. Można skorzystać ze wsparcia ze strony psychologów, psychiatrów, terapeutów, prawników i wolontariuszy. Można zadzwonić pod numer Niebieskiej Linii. Nie wolno godzić się na bycie zastraszaną, poniżaną, bezustannie krytykowaną, pogardzaną i izolowaną – takie traktowanie na pewno nie mieści się w granicach normy ani nie jest rodzajem konstruktywnej kłótni w związku małżeńskim.

6. Przemoc psychiczna w rodzinie a zjawiska pokrewne

Przemocy domowej niejednokrotnie towarzyszy zjawisko współuzależnienia ofiary od kata. Jest to utrwalona forma funkcjonowania w długotrwałej, trudnej i degradującej sytuacji życiowej, związanej z patologicznymi zachowaniami partnera (męża lub żony), ograniczająca w sposób istotny swobodę wyboru postępowania, która prowadzi do pogorszenia własnego stanu i utrudnia zmianę własnego położenia na lepsze. W ten sposób patologiczna diada, kat-ofiara, może trwać bardzo długo, a wstyd przed przyznaniem się do porażki utrwala tylko przemoc w rodzinie.

U ofiar przemocy psychicznej można rozpoznać też specyficzną kategorię zaburzeń emocjonalnych – zespół zaburzeń stresu pourazowego PTSD. Do typowych objawów PTSD zalicza się: bolesne powracanie śladów doświadczeń urazowych, paraliż emocjonalny, stany hiperpobudzenia, unikanie bodźców przypominających o traumie, koszmary senne, bezsenność, przykre wspomnienia i wizje na jawie.

Inny mechanizm, dający się zaobserwować u długotrwale maltretowanych kobiet, to proces wiktymizacji, który zmienia tożsamość ofiary. Przemoc rujnuje utrwalony obraz siebie i styl życia. Ofiara traci poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do siebie, zaczyna się obwiniać i źle myśleć o sobie.
Kolejne zjawisko częste u ofiar przemocy domowej to tzw. zranienia wtórne. Wynikają one z niewłaściwych reakcji środowiska społecznego, np. rodzina czy znajomi mogą pomniejszać tragizm ofiary, ignorować jej problem, obwiniać ją, odmawiać pomocy, sugerować, że sobie zasłużyła na „lanie” itp.

7. Prawo a psychiczne znęcanie się nad rodziną

Jeżeli twoje prawo do bezpieczeństwa i godnego życia zostaje naruszone, możesz zgłosić to właściwym organom ścigania – policji lub prokuraturze. Art. 190 § 1 Kodeksu karnego mówi, że: „Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Często zdarza się jednak tak, że ofiara - z obawy przed dalszymi represjami ze strony kata i opieszałością ze strony wymiaru sprawiedliwości - rezygnuje ze ścigania sprawcy przemocy psychicznej lub/i fizycznej i pomimo oczywistego przestępstwa, postępowanie karne musi zostać umorzone. Wniosek o znęcanie się psychiczne w ogóle nie zostaje złożony. Ofiara wychodzi z założenia, że jeszcze jakoś przetrwa. Wówczas destrukcyjny cykl przemocy trwa nadal.

Warto pamiętać, że dowodami w sprawie o znęcanie się psychiczne i fizyczne może być każde świadectwo, mówiące o ciągłej przemocy stosowanej przez sprawcę, np.:

  • zeznania świadków,
  • nagrania magnetofonowe i pisemny opis zdarzenia przedstawionego na taśmie,
  • zniszczone przedmioty,
  • ślady krwi,
  • fotografie mieszkania ze śladami awantury oraz naoczni świadkowie takiego stanu,
  • świadectwa lekarskie o obrażeniach doznanych przez ofiarę,
  • notatki policyjne z interwencji.

8. Pomoc ofiarom przemocy domowej

Coraz więcej wolontariuszy, profesjonalistów, psychologów, specjalistycznych instytucji i organizacji pozarządowych angażuje się na rzecz poszukiwania skutecznych form przeciwdziałania przemocy w rodzinie i pomagania jej ofiarom. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ rodzina to środowisko, które poprzez swoje naturalne granice chroni się przed wpływami z zewnątrz. Interwencje powinny jednak polegać na osłabieniu sprawcy i wzmocnieniu ofiary, która niejednokrotnie ma obniżone poczucie własnej wartości, czuje się bezsilna i bezradna. Skutkiem przemocy jest też często depresja i myśli samobójcze czy chęć dokonania zemsty na kacie w akcie desperacji.

Osoby doświadczające przemocy domowej często nie przyznają się do swojego problemu. Wstydzą się albo mają poczucie winy za zaistniałą sytuację. Brak wiary, że ktoś chce im pomóc, również nie ułatwia decyzji o odejściu. Słysząc głosy znajomych czy sąsiadów, że „kobieta sama sobie zasłużyła na takie traktowanie przez męża”, dodatkowo pogrąża się w bezradności.

Często zastanawia się: „Dokąd miałabym iść? Co zrobić ze sobą i dziećmi? Jak sobie poradzę? Z czego będę żyła?”. Jest przerażona, zastraszona, zaszczuta. Ma ambiwalentne uczucia do męża-oprawcy – z jednej strony miłość, a z drugiej – nienawiść i chęć zemsty. Bardzo często u ofiary występuje tzw. syndrom sztokholmski, polegający na tym, iż osoba terroryzowana staje w obronie swojego dręczyciela. Oprawca czuje się bezkarny i coraz częściej demonstruje swoją władzę. Szczególnie bezbronne w takim sytuacjach są dzieci, ufające opiekunom i wierzące w ich dobroć i miłość.

Istnieje wiele instytucji, które specjalizują się w ochronie ofiar przemocy. Jeżeli znajdujesz się w takiej sytuacji lub jesteś świadkiem okrucieństwa w domu, nie wstydź się prosić o pomoc. Niżej znajduje się kilka numerów telefonów, pod którymi możesz otrzymać wsparcie psychologiczne, wskazówki prawne albo zgłosić przestępstwo znęcania się nad rodziną.

  • Centrum Praw Kobiet: (22) 621-35-37
  • Niebieska Linia: (22) 668-70-00, 801-120-002
  • Pomoc ofiarom przemocy: (22) 666-00-60
  • Policyjny telefon zaufania: 800-120-226.

Nawet po wielu latach osoba doznająca przemocy może przerwać tyranię. Nie można godzić się na bicie, poniżanie i zniewagi. Każdy ma prawo do godności, szacunku i autonomii. Nigdy nie jest za późno, aby powiedzieć NIE! Należy pamiętać, że uczestnikami, świadkami, a często też ofiarami przemocy domowej są dzieci. Mogą być bezpośrednio maltretowane, drastycznie zaniedbywane, a na pewno doświadczają olbrzymich ran psychicznych, których konsekwencje będą widoczne długo w życiu dorosłym, np. istnieje ryzyko, że będą powielać autorytarny wzorzec wychowania albo odreagowywać stres agresją i złością na swojej rodzinie.

Bibliografia

  • Badura-Madej W., Dobrzyńska-Mesterhazy A., Przemoc w rodzinie. Interwencja kryzysowa i psychoterapia, Wydawnictwo UJ, Kraków 2000, ISBN 83-23313-84-9.
  • Kądziela K., Korzystaj z prawa, Wydawnictwo PARPA, Warszawa 1996, ISBN 83-86103-58-2.
  • Mellibruda J., Wybrane problemy patologii życia rodzinnego [w:] Psychologia. Podręcznik akademicki, t. 3, pod red. J. Strelau, GWP, Gdańsk 2005, ISBN 83-87957-06-2.
Porozmawiaj o tym na Forum Psychologia »
Lubię to!
3

Komentarze (52)

Wyloguj
~Męczennik
~Męczennik

Oczywiście... Po mimo dobrego początku artykułu, przemoc w rodzinie to tylko mąż znęca się nad żoną w prawie całym tym artykule...żenada.
Zapewniam, że kobiety w obecnych czasach potrafią tak rozkalibrować faceta psychicznie, że aż strach pisać a robią to zawsze pod przykrywką przemocy fizycznej ze strony rzekomej płci silniejszej. Brawo! gratuluję autorowi/ce

Odpowiedz
~sadysta agresor itd
~sadysta agresor itd

przemoc - furia ,agresja, przemoc psychiczna ze strony męższczyzny to przemoc w rodzinie a ze strony kobiety to nie przemoc tylko wyraz frustracji - czytaj oczywiście wywołanej z winy partnera bo to jego wina i jeden dwa telefony żony i facet wylatuje

Odpowiedz
~sadysta agresor itd
~sadysta agresor itd

przemoc ekonomiczna – uzależnienie ekonomiczne ofiary względem sprawcy -to znaczy nie zarabiaj więcej od zony nigdy bo powie ,że uzależniasz ja ekonomicznie bo zarabia mniej

Odpowiedz
~sadysta agresor itd
~sadysta agresor itd

nigdy nie idz z kolegą na piwo nawet u niego w domu ani raz w miesiacu a tym bardziej dwa i nie pij piwa bo przyjedzie policja zabierze cię na izbę a przy drugim przyjeżdzie wywala Cię z domu - zreszta twojego ,który miałeś przed ślubem

Odpowiedz
~ann
~ann

to wszystko jest ładnie napisane a w rzeczywistości policja ma nas ofiary w d...,sądy też do czasu jak nie wydarzy się tragedia to wszyscy umywają ręce,policji na awantury domowe to nawet nie chce się przyjeżdżać i tak to wygląda w praktyce

Odpowiedz
~monic-82
~monic-82

zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami ten artykuł jest bardzo stronniczy i krzywdzący dla mężczyzn.kobiety są takimi samymi tyrankami jak faceci tylko przez stereotyp "matki polki " się tego nie zauważa.straszne to jest niestety :(

Odpowiedz
~Kamila Krocz
~Kamila Krocz

Rozumiem, że wiele osób może się bulwersować, że artykuł jest stronniczy, ale to nie było moim celem jako autora. Mam świadomość, że sprawcą przemocy psychicznej czy nawet fizycznej są kobiety, dlatego w artykule pojawiły się takie zdania: „Statystyki pokazują jednak, że coraz częściej przemocy dopuszczają się także kobiety, które dręczą własnych partnerów i dają upust frustracjom, wyżywając się na dzieciach” albo „Przemoc domowa to nie tylko znęcanie się nad żoną czy znęcanie się nad dzieckiem, to także agresja wobec rodzeństwa, dręczenie dziadków, mieszkających pod jednym dachem albo agresja słowna wobec męża”. W artykule starałam się stosować słowa „sprawca przemocy” albo „ofiara przemocy”, by uniknąć zarzutu, że katem musi być zawsze mężczyzna, a ofiarą – kobieta. Może nie udało mi się tego uwypuklić, stąd takie, a nie inne wrażenie u czytelników artykułu.

Proszę mi wierzyć, że jako psycholog mam świadomość, w jaki wyrafinowany sposób kobiety mogą dręczyć swoich partnerów i dzieci. Warto się przyjrzeć chociażby danym statystycznym (CBOS czerwiec 2012, Przemoc i konflikty w domu). Kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyźni deklarują, że są/były ofiarami przemocy w domu. Z drugiej strony, mężczyźni mogą się wstydzić przyznawać, że są bici przez swoje partnerki, stąd niższy wskaźnik. Mężczyźni niemal równie często jak kobiety deklarują, że byli uderzeni przez partnerkę, jednak kobiety częściej przyznają, że były bite wielokrotnie. Jeśli chodzi o płeć osób przyznających się do rękoczynów, nie widać znaczących różnic. Kobiety nawet nieco częściej niż mężczyźni przyznają, że podczas kłótni uderzyły partnera (12% wobec 10%). Co dziewiąta kobieta (11%) i co dziesiąty mężczyzna (10%) żyjący w stałych związkach doświadczali przemocy fizycznej ze strony swoich partnerów, a co piąty mężczyzna (20%) i co szósta kobieta (16%) byli przez nich psychicznie dręczeni.

Artykuł jest znacznych rozmiarów, zatem nie chciałam go przedłużać pod względem gabarytów. O agresji kobiet wobec mężczyzn napisałam odrębny artykuł „Żona bije męża” (http://portal.abczdrowie.pl/zona-bije-meza). Jeżeli kogoś interesuje ten temat, odsyłam do drugiego artykułu. Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości niektórych czytelników. Pozdrawiam!

Odpowiedz
~lazenga
~lazenga

@~Męczennik:
Oczywiście ten stereotyp, że to mężczyzna jest tylko sprawcą przemocy robi więcej złego niż dobrego. Pokutuje też w umysłach niektórych kobiet, które nadużywają przemocy psychicznej w rodzinie ale potem robią z siebie ofiarę, że rzekomo mają dość związku w którym jak twierdzą "są gnojone".
Ja tutaj piszę o swoim przypadku - mam żonę, która wyraźnie nie radzi sobie z emocjami, z powodu niedomkniętej szafki wpada w szał, wyzywają mnie np. od "pierdzielców". To jest tylko oczywiście jedna z łagodniejszych sytuacji. Zazwyczaj jak gdzieś pójdzie albo pojedzie to wraca nabuzowowana, że ktoś jej zajechał drogę, zatrąbił na nią, wszedł jej w kolejkę, niemal zawsze ktoś jest zrobił źle albo na złość. Podobnie jest w relacjach rodzinnych. Wiadomo ja też mam swoje nerwy i one mi czasami puszczają, ale nie w ten sposób, żeby dochodziło do rękoczynów. Chociaż oczywiście moja żona dorobi już sobie odpowiednia historię do całej sytuacji.
Oczywiście świadkami naszych kłótni są nasze dzieci, może jeszcze nie wiele rozumieją, ale skąd się uczą - uczą się od rodziców, uczą się, że można kogoś zwyzywać, od tak bo po porostu ktoś zrobił nie tak jak bym chciała. Co tam czyjeś uczucia, człowiek jest przedmiotem na którym można się wyżyć.
Dokucza mi to zachowanie mojej żony strasznie, szczególnie, że ją dalej kocham ale tak czasami sobie myślę, po cholerę mi to - tak się użerać całe życie. O jakiej miłości można mówić, jeśli zwyzywanie kogoś to taka normalna rzecz. Do tego dochodzą jeszcze dzieci i naprawdę człowiek jest w kropce.
Przestańcie w końcu piep.r.zy,ć, że to mężczyźni są winni przemocy w rodzinie. Przemoc fizyczną widać gołym okiem, przemocy psychicznej która się kumuluje latami nie widać - i ja nie jestem pewien czy pewnego dnia tej skumulowanej we mnie złości nie nazbiera się tyle że nie zapanuje nad swoimi emocjami i nie przyłoże w końcu mojej żonie - tylko wtedy to ja będę tym złym, nie ważne że nerwowo byłem wykańczany. Chyba jakbym znalazł inną kobietę, bardziej wyrozumiałą to bym odszedł. Nie pomagają tłumaczenia, że jestem w stanie zaakceptować wiele rzeczy ale nie to, że ktoś mnie wyzywa w moim własnym domu. Nie pomagają prośby o wizytę u specjalisty od radzenia sobie z emocjami, są one zbywane twierdzeniem, że "to w twojej rodzinie są psychiczni nie w mojej". Albo "twoja matka kupuje jakieś badziewie naszym dzieciom". Albo teksty dotyczące jakieś wyimaginowanej rzekomej mojej sympatii - czyli osoby w którą byłem na studniówce i wracanie niemal przy każdej okazji to tej osoby - "Niech (tutaj imię wyimaginowanej sąsiadki) swoją p.iz,dą wymyje podłogę albo posprząta".
To jest normalne? Bo dla mojej żony takie teksty są normalne, bo to rzekomo ja ją gnębie. Albo "idź sobie i nie wracaj", "najlepiej jak cię nie ma": Owszem od czasu do czasu jest miła i przesympatyczna, szczególnie w obecności innych osób, sprawia wówczas wrażenie, że się tak o mnie martwi - tylko, że wówczas tylko ja wiem, że jest to tylko udawanie.
Ogólnie jestem coraz bardziej psychicznie wykończony a człowiek chciałby się cieszyć życiem, związkiem, swoimi dziećmi. Muszę znaleźć jakieś rozwiązanie.
Ale nie pi.e.przcie, że przemoc w rodzinie to wina mężczyzn, kobiety także są winne i też często potrafią człowieka doprowadzić do skrajności.

Odpowiedz
~Krakus
~Krakus

A co ze sprawcami? Dlaczego nie ma tu rad, jak im pomóc? Sam niestety to robiłem, ostatnio żona złożyła pozew, wiem, że źle robiłem, byłem już na jednej terapii i wiem, że potrzebna mi jest następna, żona ma wielki żal, miałem problemy z pracą, do dziś nie pracuje i ciągle jej szukam...wszyscy dążą do tego żeby pomóc ofiarze, bo wszyscy myślą, że taka osoba jak ja już się nie zmieni....

Odpowiedz
~ewa116114
~ewa116114

Witam.
Mam wiele do opowiedzenia.
Na pozór jestem spokojna dziewczyna mającą Tatę i Mamę, wiele w życiu przeszłam choroba nerek, dializy. Rodzice nieba by uronili abym była zdrowa.
W wieku 13 lat miałam przeszczep nerki, byłam szczęśliwa chciałam chodzic do szkoły, ale coś sie wtedy zmieniło mama zaczeła (fiksowac) jak na nastolatke wscikalam sie kiedy chciala nosic za mna plecak do skzoly, ale nie to bylo najgorsze w domu bylo gorzej, ciagle kpiny krzyki ze jesli mieszkam u niej to mam sie jej sluchac mam sie nie sprzeciwiac. Jako nastolatka tego nie rozumialam ale chcialam zaczasc randkowac jak normalna dziewczyna, ale mama zabraniala poczekalam do 18-ki wtedy juz nie dawalam soba az tak pomiatac. Lecz nadal byly klutnie ublizanie ze jjestem na jej utrzymaniu ze powinnam jej oddawac swoja rencine. Wszystko zaczeło się kiedy miałam 19 lat miałam pierwszego powaznego chłopaka (myslalam ze wpadlam) po tym jak mnie zostawil. Komu mialam powiedziec? wyznalam to mamie myslalam ze zrozumie pocieszy, ale ona mnie wyzwała od (szmat kurw lafirynd flondr) Ze myslala ze jestem madrzejsza, ze poczekam do slubu (gdyby sie tak dalo). Wtedy ten temat sie skonczyl, do czasu az mialam kolejnych chlopakow z ktorymi nawet nie sypialam lecz wyzwiska lecialy. Z tego powodu ze rodzice sa tradycjonalistami mama szantazuje mnie ze powie tacie cala prawde o mnie jaka jeste ze tylko nadaje sie do burdel. Tata wtedy mnie wyrzuci z domu. Teraz mam stalego chlopaka, z którym chce byc ale z mama jest coraz gorzej, nadal szantazuje wyzywa poniza, mowi ze powinnam byc jej wdzieczna ze w dziecinstwie mi pomagala ze dala nerke. ale ja mam swoje zycie jestem dorosla mam 23 lata a czuje sie wszystkiemu winna, boje sie wyrzucenia z domu coraz czesciej mam mysli samobojcze. Nie wiem juz co mam robic :( prosze o pomoc !!!!

Odpowiedz
~Madix137
~Madix137

@~ewa116114: W takim razie musisz się jak najszybciej uniezależnić finansowo od rodziców. Mimo tego, że jesteś po przeszczepie, możesz się zatrudnić np. w jakimś call center albo jako recepcjonistka, byle na stałe zlecenie. Niech chłopak też znajdzie sobie jakąś pracę dorywczą i wyprowadźcie się, wynajmijcie sobie mieszkanie na spółkę albo hotel pracowniczy, jeśli wyjdzie wam taniej. Niestety, nie masz łatwo, ale w Twojej sytuacji to jedyne wyjście, jakie widzę. Możesz też spróbować wnieść o stypendium socjalne jako osoba 'niezależna finansowo' od rodziców, utrzymująca się tylko z renty - wtedy za stypendium + rentę, powinnaś być w stanie utrzymać się samodzielnie, zwłaszcza jak pomoże Ci chłopak.

Odpowiedz
~nat
~nat

Artykuł nie do końca opisuje każdą sytuację.
W moim "rodzinnym" domu ojciec znęcał się nad nami (dziećmi) i matką. Matka z kolei z milości i uwielbienia do ojca znęcała się nad nami (a zwłaszcza nade mną i starszym bratem, młodszego wykorzystywala do tego, by pokazać nam, że jesteśmy gorsi).
W dniu 18. urodzin wyprowadziłam się. Dziś mam 26 lat i cały czas korzystam z terapii, ponieważ sobie nie radzę... Nie chcę zakładać rodziny i nigdy tego nie zrobię

Odpowiedz
~Ika
~Ika

@~ann: Tak a jak kiedyś policjant przyszedł na wywiad to zapytał mnie "a jak pani myśli dlaczego mąż pani tak robi?" Zgupiałam .Mógł zapytać o to "tyrana",a nie mnie.

Odpowiedz
~Iwona
~Iwona

@~ewa116114:
moja historia zyciowa z mama jest podobna. Od momentu osiagniecia pelnoletnosci przeze mnie zmienila sie z kochajacej (na pozor) matki w tyranke usilujaca zmusic mnie do zycia pod jej dyktando i dla jej wygody. Uslyszalam od niej te same wyzwiska co ty, bylam bita po twarzy, szantazowana emocjonalnie, wykleta z rodziny itp. Dlugo mnie to bardzo bolalo, probowalam popelnic samobojstwo, krewni probowali mi pomoc, potem dali sobie spokoj. Na koniec uslyszalam takze od nich, ze powinnam sie poddac tyranii mojej matki itd. Mozesz sobie wyobrazic moje rozczarowanie i uczucie bezsilnosci. Zaczelam czytac ksiazki o tematyce psychologicznej na temat przemocy w rodzinie. Rozmawialam ze specjalistami. Ktoregos dnia dotarlo do mnie jedno: TO JEST MOJE ZYCIE I TYLKO JA DECYDUJE JAK ZYJE I CO ROBIE. W Biblii tez jest wyraznie napisane, ze Bog jest zawsze z nami, niezaleznie od tego co inni o nas mowia czy mysla. Przestalam sie bac, wiem ze sobie poradze takze bez tej tzw. rodziny i znajomych. Wyjechalam za granice, usamodzielnilam sie finansowo, swiadomie segreguje znajomosci z innymi ludzmi.Szczegolnie ruguje z mojego zycia osoby z tendencjami do tyranizowania. Moja rada dla Ciebie?! Pamietaj co powiedzial Chrystus: Jestesmy dziecmi Boga, On jest w nas, jestesmy watrosciowi i godni milosci. Kochaj i szanuj siebie i swoje cialo. Jesli bedziesz nadal je oddawala bezmyslnie mezczyznom do "dyspozycji" w nadziei otrzymania od nich milosci i szacunku, to nadal bedziesz doswiadczala tylko rozczarowania. Mezczyzni szanuja tylko to co trudno im osiagnac czy zdobyc. To co latwo im wpada w rece, konsumuja bezmyslnie, a reszte wyrzucaja bez oglaania sie za siebie. I jeszcze sie glosno z takiej kobiety smieja za jej plecami. Znam przypadki, kiedy facet znudzony kobieta, dogaduje sie z kolegami o to ktory moze ja po nim "przejac". To jest fakt, obrzydliwy fakt. Zastanawiam sie dlaczego kobiety pozwalaja sie tak traktowac? Dlaczego tak glupio sie uganiaja za mezczyznami i uwazaja, ze sa mnie wartosciowe, jesli jakis czas w zyciu spedzaja w pojedynke? Pamietaj kochaj i szanuj siebie sama!!!! Dasz sobie w zyciu rade, takze bez matki. Bog zawsze podsyla nam na drodze zycia osoby do pomocy. Jestem tego zywym dowodem. Od ponad 12 lat mieszkam za granica Polski, bez pomocy krewnych, bez tzw. meza i zyje z dnia na dzien coraz lepiej..Dbam o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. A moja matka, ktora zostala w Polsce nadal mnie wyklina i traktuje jak niewdziecznego bekarta, z ktorym nie chce miec nic do czynienia. Kiedys mnie to bolalo -dzisiaj jest mi to kompletnie obojetne. Kazdy ma to co chce miec. Skoro moja matka, zyczy sobie rzadnego kontaktu ze mna, to niech tak bedzie. Bez zlosci i zalu. Dzis mi juz jest to obojetne. Czytaj Biblie - ta lektura pomaga naprawde w trudnych zakretach zyciowych. ale trzymaj sie z dala od ksiezy katolickich. To kolejna dobra rada na przyszlosc. To banda psychopatow zyjacych z wpajania normalnym ludziom poczucia winy za to ze w ogole istnieja na tym swiecie. Pozdrawiam i zycze szczescia w doroslym zyciu.

Odpowiedz
~wiktoria
~wiktoria

czy jest jakas możliwosc, aby pomoc młodszej siostrze ( 6 lat ) ktora przebywa za granica (niemcy) i jest świadkiem przemocy wobec matki od ojca, (moj ojczym) często pije i bywa agresywny, ale wiem, ze to moja mama jest sobie winna bo obraza i podburza pijaną osobe, przepycha sie z nim i sama jest bardzo agresywna, potem chodzi sina a siostra oprocz nich nie ma tam nikogo innego. to sie dzieje notorycznie, sasiedzi wzywaja policje a wiem jak to dziala na psychike dziecka, bo sama mialam w dziecinstwie podobnie,choc nie tak systematycznie, a i tak bardzo trudno mi bylo z tym, pamietam jak sie balam gdy dochodzilo do takich awantur a bylam nawet starsza. Potem mialam ogormne problemy gdy dorastałam, uzaleznienia, terapie, problemy w szkole, z policją..nie chce by moja siostra musiala życ jak ja, nie wiem jak to jest uregulowane prawnie aby pomoc takiemu dziecku kiedy ma taka rodzine? piszcie

Odpowiedz
~Kicia
~Kicia

Nie jest łatwo wyjść z takich problemów gdy prawo nie jest równemu prawowi i wykorzystuje się słabszej jednostki jak ubezwłasnowolniania osoby niepełnosprawnej poniżana i straszenia, ze każdy ma w nosie i sobie nie poradzi oraz od sterowanie od obowiązków domowych czy rodzinnych relacji jak ma się taka osoba bronic.

Odpowiedz
~MarzMarz
~MarzMarz

Chciałabym napisac o sobie. Mam 47 lat. Mąż jest straszy o 13 lat. Kochająca ,oddana, usłużna, pomocna, wiele razy zaciskałam zęby, żeby nie drażnic go , bo po co, życie jest takie krótkie. Moje posłuszeństwo w tej chwili osiągnęło zenit, bo jakkolwiek bym się nie starała , to i tak będzie źle. Zaczęło się o d tego, że okazało się iż nie mogę miec własnego zdania. Nie ma takiej opcji, żebym była niezadowolona z czegoś i otwarcie to powiedziała. Obraza na całego.
Jeśli czegoś nie mogę zaakceptowac, bo się na przykład tego boję to i tak nie ma to żadnego znaczenia. Ma byc tak jak on chce. Moje uczucia, lęki, obawy są niczym wobec jego zapalczywości i uporu. Nigdy nie przypuszczałam, że dom, w którym mieszkam stanie się dla mnie pułapką. Coś co tak kochałam i pielęgnowałam uwięziło mnie.
Po urodzeniu dziecka pracowałam tylko pół roku Potem po wypadku naszego syna postanowiliśmy, że ja zostanę w domu a on będzie pracował. Dziś mija 12 lat od tego czasu. Zawsze kiedy podejmowałam temat mojego powrotu do pracy słyszałam ( po co, ile ty możesz zarobic, szkoda czasu ,lepiej dziecka przypilnuj i domu), nigdy nie lubił jak w domu nie było nikogo, bał się może ,że nas ktoś okradnie. Teraz po tylu latach warowania pilnowania usłyszałam, że czepiam się wszystkiego i ,że on tak dłużej nie może, że jest w swoim własnym domu i będzie robił co mu się podoba i koniec rozmowy, ma byc cisza i mam się zamknąc i nie dyskutowac. Tyle lat poświecenia, miłości tyle tolerancji i wyrozumiałości z mojej strony, a teraz kopa w d..ę. Sama sobie rady nie dasz, gdzie ty pójdziesz, zona i weksel zawsze wracają. Głupota moja i ślepota bije dziś w oczy. |Przecież to on wyjechał z panienką na tydzień do Egiptu, to on spotykał się z nią zamiast byc na komuni u syna, to on poświęcał swój czas wieczorami dla niej a nie dla nas, to on przyprowadził do domu psa, który mnie ugryzł ,a na naszego syna strasznie warczy ( mamy sie do niego przyzwyczaic bo to taki fajny pies i czego ja sie boję i panikuję- pies zostaje i już) ,a jak mi się nie podoba to mój problem. Wspomniałam o panience, że wiem to się wściekł, i wypierał, nawrzeszczał , że nie ma swobody w życiu, że nie czuje się swobodnie i takie wtrącanie się w jego sprawy powoduje, że on czuje się osaczony. To jakaś parodia. On mnie zdradza, ja o tym wiem i jeszcze nie mogę nic powiedziec.
Nie można opisac wszystkiego w skrócie i tak na prędce. Coś co ciągnie się kilka lat doprowadza mnie do depresji. Gdyby nie syn wyprowadziłabym się. Oboje jesteśmy zależni finansowo od mojego męża. Sy jest już na tyle duży, że zaczyna to wszystko rozumiec. Często powtarza ( nie płacz mamo , nie warto). Sam nie zaznał zbyt dużo od swojego ojca. Nigdy nie miał dla niego czasu. Raz był z nim na spacerze i 2 razy na basenie. Na rowerze uczył go jeździc dziadek, pływac uczyłam go ja. Nigdy nie zapyta co słychac. Odezwie się wtedy kiedy chce go skrytykowac. Syn mimo wszystko często podchodzi do niego i mówi ( tato, kocham cię) nigdy jednak nie usłyszał odpowiedzi...... Mąż mój przyjmuje bardzo chętnie pochwały, miłe słówka, nigdy natomiast ich nie odwzajemnia. Kiedy ja zrobię coś źle ( na przykład pomylę się, lub nie zgadzam się z nim) to dostaje mi się okropnie ( słyszę wtedy, że jestem wtedy, głupia, beznadziejna, że nic nie potrafię i nic mnie nie interesuje), jeżeli on zrobi coś źle ja mówię, mu , że czasami tak bywa, że każdy może się pomylic i żeby się nie martwił.
Wiem dużo chaosu w tym co piszę, ale i tak wygląda moje życie. Nawet programy telewizyjne, które oglądam są do niczego i najlepiej jak bym oglądala to co go interesuje. Zero tolerancji i wyrozumiałości dla mnie dla naszego syna i dla innych ludzi. Wszyscy to według niego to głupki, imbecyle, nie mają pojęcia o życiu i polityce. On zawsze wie wszystko najlepiej . Straciliśmy przez niego dużo pieniędzy, bo jest uparty i nawet jak nie ma racji to nie potrafi się do tego przyznac. Po cichu spłacałam spore kwoty pieniędzy ,żeby nie rosły odsetki, bo jego irracjonalny upór nie prowadzi do niczego. Jest egoistyczny, kłótliwy i zadufany w sobie.
Powie ktoś po co wyszłaś za takiego osobnika? zawsze taki był, ale w duzo mniejszym stopniu. Nigdy nie starałam się go zmieniac, bo to praca syzyfowa, ale zmiany jakie zaszły w nim \( narosła zapalczywośc, chęc postawienia na swoim, ) i we mnie ( mówię co czuję) , a to nie jest do zaakceptowania przez niego.
Do kina i teatru nie chodzimy, bo on nie lubi. Wakacje w Polsce są dla niego nudne, więc jeżdżę z synem a on najlepiej ciepłe kraje. Przyjaciół nie mamy bo jemu są nie potrzebni. ....
Nie mam komu o tym powiedziec, moja mama trochę wie, ale nie wszystko, nie mogę jej martwic. Koleżanki raczej nie sa zainteresowane. Nikt nie ma pojęcia co się u nas dzieje z zewnątrz jest wszystko o,k. Staram się mimo wszystko zawsze go jakoś usprawiedliwiac, wstydzę się tego co się ze mną stało.
Czasami myślę, że zostało mi już tylko jedno wyjście...................
M

Odpowiedz
~Kicia
~Kicia

Najgorsze jest zrozumienie rodziców przez dorosłą osobę iż nie będzie prowadziła życia pod dyktando rodziców iż ma prawo na miłość i prace oraz samodzielna. Żaden człowiek nie ma prawa aby zniewolić osobę, bo tak się podoba.

Odpowiedz
~pin
~pin

@~MarzMarz: Jak długo tak chcesz trwać? Masz wybór - możesz nic nie robić i płakać a możesz płakać i to zmienic a potem pewnie cieszyc sie ze mialas tyle odwagi. Możesz zacząć od pierwszego kroku...tkwiąc w tym zgadzasz się na to. powodzenia.

Odpowiedz

Porady ekspertów

Czy to znęcanie psychiczne? Pomocy, co robić?

Witam! Jestem niecałe 3 lata po ślubie, bardzo chciałam mieć dziecko i myślałam, że facet którego...

mgr Arleta Balcerek Porady udziela mgr Arleta Balcerek psycholog w Szpitalu Powiatowym w Otwocku na oddziale rehabilitacji neurologicznej.
Gdzie zgłosić problem przemocy w rodzinie?

Witam, mam pewien problem z sąsiadami. Urządzają imprezy regularnie co tydzień. Picie w towarzystwie...

mgr Marta Mauer-Włodarczak Porady udziela mgr Marta Mauer-Włodarczak psycholog, seksuolog oraz mediator i negocjator.
pokaż 5 następnych
+ Załóż wątek

Dyskusje na forum

Artykuły Przemoc domowa

Przemoc domowa Alkoholizm w rodzinie

Alkoholizm w rodzinie to choroba wszystkich jej członków. Może pić jedna osoba, a cierpi każdy domownik. Najczęściej uzależnieni od alkoholu są mężczyźni – mężowie i ojcowie. Coraz częściej jednak, pod wpływem licznych stresów i...

Przemoc domowa Znęcanie się psychiczne i fizyczne

Znęcanie psychiczne i fizyczne to problem wszechobecny. Najczęściej mówi się o nim w kontekście przemocy w rodzinie, ale zdarzają się również przypadki znęcania się dzieci nad rówieśnikami w szkole, a także znęcania się nad osobami...

Przemoc domowa Przeciwdziałanie przemocy w rodzinie

(...) W Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym wprowadzono zakaz stosowania kar cielesnych. Jak przeciwdziałać przemocy w rodzinie? Przemoc domowa ... -edukacyjne, kierowane do sprawców przemocy w rodzinie. Pomoc ofiarom przemocy w rodzinie Przemoc domowa to przestępstwo.

Znęcanie się nad rodziną
Przemoc domowa Znęcanie się nad rodziną

(...) wszczęcia postępowania prokuratorskiego czy nawet zaraz po interwencji policji. Trzeba pamiętać, że przemoc domowa, według artykułu ... ów wychowywanych w tzw. „dobrych domach”. Przemoc domowa nie ogranicza się jedynie do nadużyć fizycznych wobec żony ze strony ... terapeutyczna nie pozwala na całkowite „przepracowanie problemu”. Przemoc domowa może wyrządzić dziecku poważne...

Przemoc domowa Dehumanizacja

Dehumanizacja w dosłownym znaczeniu to odczłowieczenie, uprzedmiotowienie, pozbawianie kogoś cech typowo ludzkich. W skrajnych przypadkach dehumanizacja może prowadzić do bestialstwa i okrucieństwa, stanowiąc usprawiedliwienie dla agresywnych zachowań...

Przemoc domowa Syndrom maltretowanego dziecka

(...) L., Przemoc. Uraz psychiczny i powrót do równowagi, GWP, Gdańsk 2002, ISBN 83-87957-92-5.Herzberger S.D., Przemoc domowa.

Przemoc w rodzinie wobec dzieci
Przemoc domowa Przemoc w rodzinie wobec dzieci

Przemoc w rodzinie wobec dzieci to temat tabu bardziej niż znęcanie się nad żoną czy maltretowanie...

Przemoc domowa
Problemy Przemoc domowa

Przemoc domowa to nadal temat tabu. Mimo rosnącej świadomości społecznej na temat przemocy w rodzinie, ludzie nie reagują na krzyki zza ściany sąsiedniego mieszkania. Jakie skutki niesie znęcanie się nad słabszymi?

Płeć psychiczna
Orientacje seksualne Płeć psychiczna

Wydawać się może, że płeć mamy jedną – kobieta, mężczyzna. Ten prosty podział przestaje...

Przemoc domowa Alkoholizm w rodzinie

Alkoholizm w rodzinie to choroba wszystkich jej członków. Może pić jedna osoba, a cierpi...

Przemoc domowa Przemoc domowa a depresja

Społeczna natura człowieka pozwala mu na budowanie trwałych relacji z innymi osobami. Ludzie...

pokaż 10 następnych
Zamknij Załóż konto
Zamknij Logowanie

Nie masz konta? Załóż teraz

Zapomniałem hasło Przypomnij hasło

Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij