Uzależnienie od partnera

Każdy z nas, będąc w związku, w mniejszym lub większym stopniu czuje się zależny od tej drugiej, ukochanej osoby. Nie jest to jednak jeszcze w żadnym przypadku uzależnienie od partnera. Prawdziwe, chorobliwe uzależnienie od partnera oznacza utratę własnej samodzielności na rzecz drugiej osoby. Jest to uzależnienie emocjonalne, które utrudnia życie obojgu partnerom: jest ono obciążające zarówno dla uzależnionej osoby, jak i dla jej „narkotyku”, czyli partnera. Każdy z nas intuicyjnie rozumie, czym jest alkoholizm, narkomania, patologiczny hazard czy uzależnienie od seksu. Ale na czym polega dokładnie uzależnienie emocjonalne od partnera?

Spis treści:
  1. 1. Toksyczny związek
  2. 2. Przyczyny uzależnienia od partnera
  3. 3. Uzależnienie emocjonalne
  4. 4. Leczenie uzależnienia od partnera

1. Toksyczny związek

Zdrowy związek to taki, kiedy jest się w stanie sobie powiedzieć: „Mogę normalnie żyć i funkcjonować bez partnera (partnerki)”. Jeżeli kryterium wartościowania własnej osoby staje się relacja z innym człowiekiem, pojawia się wówczas problem. Może być to właśnie uzależnienie emocjonalne od partnera. Polega ono na odczuwaniu przymusu angażowania się w związek ze względu na obawę, że partner może przestać kochać. Jak każdy nałóg, obejmuje szereg zachowań, które wymykają się spod kontroli uzależnionego. Często uzależnienie emocjonalne jest mylone z oddaniem, poświęceniem i miłością. Jak to jest możliwe, że przyczyną uzależnienia – „emocjonalną substancją psychoaktywną” – staje się inny człowiek?

Związki zależne tworzą się często na zasadzie przeciwieństw. Jako komplementarne elementy, podobnie jak puzzle, partnerzy mają szansę zaspokoić swoje potrzeby, aspiracje i oczekiwania. Większość par jednak nie zdaje sobie sprawy z nieświadomych dopasowań scalających związek, dopóki nie pojawią się okoliczności, które unaocznią prawdę o wątpliwej jakości partnerstwa i przyczynią się do wyzwolenia z niegdyś wygodnego układu. Ludzie mogą dobierać się w pary na zasadzie przeciwieństw (ekstrawertyk z introwertyczką, dominujący z uległą itp.) ze względu na problemy emocjonalne, chęć uzupełnienia deficytów w jakiejś sferze, ale związek przestaje być wówczas funkcjonalny. Nosi znamiona patologii, bo jego zadaniem jest zabezpieczanie dwojga ludzi przed dyskomfortem i frustracjami.

2. Przyczyny uzależnienia od partnera

Realia dzisiejszych czasów nie sprzyjają tworzeniu trwałych i satysfakcjonujących związków. Zabieganie, brak czasu, mnóstwo obowiązków sprawiają, że człowiek rekompensuje sobie brak partnera przelotnymi i płytkimi relacjami. Kiedy jednak odnajdzie się już bratnią duszę, tę jedyną ukochaną osobę, zbliża się do niej, pielęgnuje miłość i angażuje coraz bardziej. Przecież tak długo oczekiwało się na wielkie porywy serca, nie można tego zmarnować! I tutaj pojawia się pierwsza pułapka – ryzyko uzależnienia emocjonalnego. Związek pochłania coraz więcej czasu i energii. Coraz bardziej człowiek się stara, spełnia oczekiwania, marzenia i zachcianki drugiej strony. Robi wszystko, by tylko nie stracić partnera.

Z obawy przed utratą miłości poświęca się coraz więcej, rezygnuje z pasji. Chce się uszczęśliwić partnera za wszelką cenę, aby zdobyć gwarancję, że ukochana osoba nas nie zostawi. Bo przecież bez niej nic się nie znaczy, jest się nikim! Uzależnienie od partnera może nosić również znamiona wyuczonej bezradności – przeświadczenia o tym, że od nas samych nic nie zależy, że nie jest się w stanie niczego zmienić ani w sobie, ani w okolicznościach zewnętrznych, że nie można niczego kontrolować. Lęk przed utratą miłości zaślepia człowieka totalnie. Ma on tylko jeden cel – za wszelka cenę utrzymać relację. Często taka osoba staje się zaborcza, osacza partnera swoim uczuciem w taki sposób, że druga strona może „zacząć się dusić” w związku.

3. Uzależnienie emocjonalne

Problem psychicznej zależności od partnera jest dość popularny, ale w większości przypadków dotyczy kobiet. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego to głównie kobiety uzależniają się od swoich mężczyzn? Jedna z prób uzasadnienia tego typu zaburzenia odwołuje się do sfery seksualnej. Kobieta podczas intymnych zbliżeń i erotycznych uniesień produkuje tzw. hormon przywiązania – oksytocynę, która może wpływać pośrednio na kształtowanie się zjawiska zależności emocjonalnej od ukochanego. Przyczyn emocjonalnego uzależnienia można dopatrywać się też w dzieciństwie osoby uzależnionej. Jeśli w rodzinie brakowało miłości i akceptacji, osoba uzależniona rezygnuje z zaakceptowania siebie, a jej samoocena jest wyjątkowo niska. Osobę uzależnioną od partnera ogarnia obsesja zaspokajania wszystkich potrzeb drugiej strony. Chcąc zapewnić trwałość relacji, rezygnuje z własnych potrzeb, marzeń, zainteresowań, przyjaciół. Niejednokrotnie zaniedbuje obowiązki, np. zawodowe. Poświęca całe swoje życie związkowi, odcinając siebie i tak naprawdę swojego partnera od świata. Pragnie, by ich związek stał się niejako samowystarczalny.

Wyróżnia się zwykle trzy charakterystyczne elementy dla uzależnienia emocjonalnego – są to:

  • upojenie – rodzaj euforii podczas kontaktu z partnerem,
  • potrzeba zwiększania „dawki” – pragnienie coraz dłuższych i częstszych spotkań, a w rezultacie chęć bycia z ukochanym 24 godziny na dobę, chęć posiadania partnera na wyłączność,
  • utrata świadomości – zanik tożsamości, utrata autonomii, osobowość osoby uzależnionej „zlewa się” z psychiką partnera.

Uzależnienie emocjonalne od partnera oznacza, że kobieta (dużo rzadziej mężczyzna) nie jest w stanie „przetrwać” bez ukochanego, który musi ją nieustannie wspierać. Uzależnienie od chłopaka może być postrzegane jako przejaw egoizmu, gdyż brak samodzielności prowadzi do pozwalania lub wymagania, aby partner robił wszystko za uzależnioną. Uzależniona osoba nie potrafi mieć własnych planów i aspiracji, nie próbuje kierować własnym życiem i podejmować decyzji w swoim imieniu. Taka osoba stoi w miejscu, gdyż boi się, że jakakolwiek decyzja spotka się z brakiem aprobaty ze strony partnera.

Kolejną cechą uzależnienia emocjonalnego od partnera jest brak wiary we własne siły i niska samoocena. Często prowadzi to do rozpaczliwego „trzymania się” związku, który już nie powinien istnieć. Osoba uzależniona może myśleć poniższymi schematami:

  • Nigdy sobie bez niego nie poradzę.
  • On sobie nigdy beze mnie nie poradzi.
  • Ten związek musi trwać, bez niego będę całkowicie samotna.
  • Nie wiem, co zrobiłabym bez niego.
  • Jestem mu bezwzględnie potrzebna.
  • Mogę akceptować ciągłe pożyczki od niego, jestem jego ukochaną.
  • Nie jestem od nikogo zależna, pozwalam sobie tylko pomagać.

4. Leczenie uzależnienia od partnera

Tak, jak każdy inny nałóg (narkomania, nikotynizm, alkoholizm, hazard itp.), podobnie uzależnienie emocjonalne jest trudne do wyleczenia. Czasami nie dopuszcza się do świadomości tego, że to jest w ogóle problem. Zachowania przypisuje się trosce i dbałości o uczucie. Uzależnienie emocjonalne to destrukcyjny proces, który wpływa na toksyczność związku. Zamiast wzbogacić i polepszyć relację, przynosi skutek odwrotny – niszczy ją. Niejednokrotnie pomocy psychologicznej wymaga nie tylko sama osoba uzależniona emocjonalnie, ale też jej partner – osoba współuzależniona. Jako para oboje wymagają terapii, jeżeli chcą tworzyć zdrową relację i funkcjonować w sposób prawidłowy. Muszą odbudować własne poczucie wartości i uniezależnić je od relacji, jaką tworzą. Nie można definiować bowiem swojej osoby tylko przez pryzmat związku.

Walka z uzależnieniem emocjonalnym może być ciężka, ale z pomocą partnera uda ci się powrócić do równowagi między tym, co jest tylko twoje, a tym, co jest twojego partnera.

  • Pierwszy krok to uświadomienie sobie problemu i jego przejawów.
  • Drugi krok do niezależności to zastanowienie się nad źródłem zaburzenia. Kiedy już będziesz wiedzieć, skąd bierze się problem, łatwiej będzie z nim walczyć.
  • Trzeci krok to dużo otwartych rozmów o uczuciach – zarówno ze strony osoby uzależnionej, jak i partnera.

Obie strony muszą sobie uświadomić, że:

  • odrzucenie pomocy jest dobre, jeśli prowadzi do samodzielności,
  • nikt nie musi być nikomu niezbędny, aby być wartościowym człowiekiem,
  • miłość to nie zniewolenie,
  • związek to także autonomia jednostki,
  • niezależność pozwala naprawdę cieszyć się życiem.

Uzależnienie od partnera utrudnia życie zarówno osobie uzależnionej, jak i jej partnerowi. Aby obydwoje mogli odnaleźć szczęście w życiu, muszą się nauczyć, że wartość człowieka nie zależy od tego, jak bardzo poświęca się innym oraz że każdy człowiek w pewnym momencie życia musi nauczyć się samodzielności.

Porozmawiaj o tym na Forum Psychologia »
Lubię to!
6

Komentarze (18)

Wyloguj
~problem
~problem

Nie mam pojęcia jak sobie poradzić ze swoim problemem. Byłam w związku z kobietom. Znamy się od 2008 roku i od kiedy pierwszy raz zaczęłyśmy ze sobą rozmawiać pojawiła się między nami niesamowita więź. Rozmawiałyśmy godzinami, rozumiałyśmy się jak nikt. Po jakimś czasie postanowiłyśmy być razem, gdyż doszło między nami do pewnych sytuacji intymnych. Obie nie byłyśmy o tym przekonane. Lecz tęsknota, brak i zazdrość o tą drugą osobę była ogromny. Ludzie nazywali nas papurzkami nierozłaczkami. Bylysmy praktycznie non stop ze soba. A kiedy pojawial sie moment, ze jestesmy osobno zawsze do siebie dzwonilysmy i o tym rozmawialysmy. Po jakims czasie moja połowka, zajawila sie kims innym facetem. Postanowila zerwac nasz zwiazek. Podsumowala to tak, ze nigdy nie byla go pewna a w sytuacjach intymnych nie czula sie dobrze. Tamten okres, trwal jakies kilka miesiecy. Relacje z tamtym kolesiem, szybko sie skonczyly (z tego co wiem). A ona mowi, ze nie chce wrocic bo probuje odnalezc siebie bo nie wie o co jej w zyciu chodzi i nie wie kim jest. Ja z kolei nie umiem odnalez bez niej sensu zycia. Nie potrafie sie cieszyc jak z nia. Zyje z dnia na dzien. Czuje, ze ona nie wroci bo ma taki charakter. NIe kocha mnie. Mimo tego jak czesto powtarzala, ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie. Dlugo sadzilam, ze boi sie ujawnic, bo nasz zwiazek jest taki a nie inny. Ale teraz czuje, ze ona mnie nie kocha. Bo jak sie kocha to brak tej osoby jest stokroc wiekszy niz jakikolwiek strach. Mialysmy fantastyczne zycie, zycie o ktorym marze. Tworzac w ten sposob bledne kolo. Nie wiem jak sobie z tym poradzic. Bo ona twierdzi, ze tez nie jest szczesliwa, ze tez jej mnie brakuje ale czuje ze decyzja jest jaka jest. I ma taki okres jaki ma. NIe umiem bez niej zyc... znam te wszystkie metody, o odnalezieniu siebie, tego co mnie sprawia przyjemnosc itd. tylko nie widze w m sensu, ciagle o niej mysle, i jak pomysle co chcialabym zrobic to sprawi mi to tylko przyjemnosc kiedy zrobie to z nia . Jej usmiech, radosc byly dla mnie najwazniejsze.

Odpowiedz
~weronika
~weronika

więc jak odróznić miłość od uzależnienia od drugiej osoby?
mam wrażenie jakby wymyślano ciągle to nowe choroby psychiczne i że wiekszość z nich mam, a to przeciez tez choroba psychiczna-wymyslanie sobie chorób, wmawianie, ze sie je ma, no przecież oszaleć mozna?..jakieś błedne kolo robicie, ja nie wiem a moze typowy czlowiek ma objawy schizofreni, dwubiegunowosci, pociag do narkotyków i alkoholu, wmawiania sobie chorób wlacznie z miloscia do chlopaka, bo nie chce być sama? i w sumie nie mam zamiaru byc. Nigdy bez niego. Amen

Odpowiedz
~weronika
~weronika

@~weronika: chodzilo mi o to, ze po prostu mysle, ze nie chce go nigdy stracic, bo bierze sie to po prostu z milosci do niego, myslalam ze to normalne w zwiazku.

Odpowiedz
~Nick
~Nick

polecam książkę ""Umieranie ożwiające" o. Augustyna Pelanowskiego :) jest to prawdziwe światło na ten i inne tego typu problemy :P

Odpowiedz
lady07n
lady07n

szczerze , jestem na trzecim kroku i od kilku miesięcy stoję w miejscu nie wiem co dalej robić.

Odpowiedz
~mycha
~mycha

Witam. mam straszny problem z moim facetem. jestesmy razem dwa lata. Poznalismy sie na studiach (jestesmy razem na jednym roku , w tej samej grupie)pierwsze pol roku bylo cudowne do puki nie okazalo sie ze zyje w klamstwie i jestem " ta druga". po jakims miesiacu kiedy wszystko wyszlo na jaw wrocilismy do siebie, ja mu wybaczylam on rzucil dziewczyne z ktora byl rownoczesnie bedac ze mna. poczatkowo bylo dobrze ale jego zachowanie stalo sie coraz bardziej uciazliwe. robi mi wojny o wszystko , o kazdy krok , ruch i gest. nie mam prawa wyjsc do znajomych na dyskoteke czy np. na zakupy z kolezanka. w kazdym widzi potencjalnego kochanka. podam moze kilka przykladow: kiedys szlismy razem i z na przeciwka jechal samochod, jechal w nim chlopak ktorego znam z widzenia, raz gdy wysiadalam z autobusu zaproponowal mi papierosa ale powiedzialam ze nie chce i poszlam do domu. i gdy wtedy szlismy ta droga on przejechal kolo nas i mi pomachal. sama bylam w szoku bo go nie znam ale oczywiscie moj chlopak zaczal zadawac setki pytan a pozniej dreczyl mnie sms-ami typu skad go znam , kto to jest, co mam z nim wspolnego, dlaczego mi pomachal.... potrafil dreczyc mnie czasami kilka dni... nie mam prawa wejsc na fb bo jak mnie tak zobaczy odrazu pyta : co tu robisz? z kim piszesz? dlaczego dalas koledze lika? co to za chlopak ktorego dodalas do znajomych? . Potrafil kiedys pisac do mojego bylego chlopaka z zapytaniem dlaczego sie rozstalismy, czy przypadkiem ja go nie zdradzilam? Kiedys robil mi wojne bo dodalam do znajomych na fb naszego wspolnego kolege z uczelni. Dlaczego go zaprosilam? Jak moglam to zrobic? Kiedys zobaczyl ze pisalam z kolega ktorego traktuje jak przyjaciela , ktory pol roku temu wzial slub i ma dziecko, zrobil mi o to straszne wojny, ze go zdradzam ze napewno to nie jest jedyny koles z ktorym pisze, nic docieralo do niego ze to jest moj bardzo dobry kolega ze ma zone i dziecko... dla niego jest jednym z moich kochankow!. Odkad go poznalam przestalam wogole wychodzic z domu, przestalam spotykac sie ze znajomymi, przez to stracilam przyjazn,,, chcialabym skaczyc ten zwiazek.. ale ciagle mam w glowie to ze mam juz 23 lata i boje sie ze juz nikogo nie poznam i zostane sama:( nie potrafie sie od niego uwolnic;(

Odpowiedz
~eee
~eee

@~mycha: zostaw go. trzeba było już na początku mu nie wybaczać. raz zdradził, to i zdradzi kolejny.

Odpowiedz
~dfk
~dfk

Żadne specjalistki. Stek głupot. Człowiek wiaże się na zasadzie podobieństw. Polecam neurobiologie,a nie psychologiczno filozoficzny bełkot.

Odpowiedz
~dfk
~dfk

@~mycha
A Ty co, ekspert? Moze Ty tak byś zrobiła. Nie jesteś tą osobą i mozesz się jedynie domyślać.

Odpowiedz
~uzależniony na maxa
~uzależniony na maxa

@~mycha: oj Mycha, Mycha. To klasyczny przykład osoby zdradzającej, a będącej w późniejszym czasie tylko z jednym partnerem. Wypytywanie, doszukiwanie się, kontrolowanie i cała ta masa rzeczy o których piszesz to klasyk zdradzającego. Upłynie wiele lat zanim poukładacie sobie to wszystko. Gdy skończą się wyimaginowane sytuacje żyjące w chorej wyobraźni partnera który zdradzał zacznie się wypominanie partnera który był zdradzony.......to temat rzeka, ale to na tyle. Masz 23 lata, życie, świat stoi przed Tobą otworem. Wiele łóżek zostało jeszcze nie pościelonych, tak jak i wiele drzwi pozostało jeszcze nieotwartych.
Żyj, śmiej się i kochaj. Powodzenia.

Odpowiedz
~uzależniony na maxa
~uzależniony na maxa

@~mycha: oj Mycha, Mycha. To klasyczny przykład osoby zdradzającej, a będącej w późniejszym czasie tylko z jednym partnerem. Wypytywanie, doszukiwanie się, kontrolowanie i cała ta masa rzeczy o których piszesz to klasyk zdradzającego. Upłynie wiele lat zanim poukładacie sobie to wszystko. Gdy skończą się wyimaginowane sytuacje żyjące w chorej wyobraźni partnera który zdradzał zacznie się wypominanie partnera który był zdradzony.......to temat rzeka, ale to na tyle. Masz 23 lata, życie, świat stoi przed Tobą otworem. Wiele łóżek zostało jeszcze nie pościelonych, tak jak i wiele drzwi pozostało jeszcze nieotwartych.
Żyj, śmiej się i kochaj. Powodzenia.

Odpowiedz
~Ala
~Ala

@~mycha: Przeczytałam i nie dowierzam- mas z23 lata i boisz się ze będziesz sama? Ja mam 33 lata, w drodze drugie dziecko, facet mnie zostawił- bo to było straszne uzależnienie ( głownie z mojej strony ) i nie boję się ze będę sama :).

Odpowiedz
~Ergaya
~Ergaya

@~Ala: A ja własnie zostawiłam swojego, od którego byłam uzależniona przez wiele lat. Nie zwracałam uwagi nawet na to, że miał inną cały ten czas. Cieszyłam się, że jest ze mną chociaż raz na tydzień. Zawsze miły i uśmiechnięty, przychodził z ciasteczkami z cukierni. Taka bajka, która mogłaby trwać i trwać...ale jak słyszałam to "muszę już iść" to wściekłość się we mnie budziła. Zostawiłam go jak zrozumiałam, że tamtej nie zostawi. Teraz jest tylko pustka i nie wiem co zrobić ze swoim życiem dlatego szukam porad psychologów i staram się odnaleźć siebie.

Odpowiedz
~aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
~aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

ja za każdym razem kiedy on mnie wyrzucał z domu a pozniej w przypływie łaskawosci wysyłał sms zebym wróciła wracałam a było tak ze 3 razy

Odpowiedz
~nieznajoma92
~nieznajoma92

@~problem: Jestem w mniej więcej podobnej sytuacji.. I czuję się tragicznie.. Nie mam sił, rozwalił mi się cudowny związek z cudowną kobietą, diagnozuje u siebie uzależnienie od niej. Muszę iść chyba do psychiatry bo juz nie wyrabiam.. Pomogło Ci coś?

Odpowiedz
~Klaudia
~Klaudia

Witam, dzisiaj nadszedł dzień w którym zaczęłam szukać pomocy, czuje, że dzieje się ze mną coś co do końca nie jest normalne, postępuję wbrew sobie i wbrew temu co wiem. Mój chłopak ma 24 lata. Jego ojciec zmarł jak On miał 4 latka a mama 3 lata temu. Wychowywał się sam, matka była skrajną alkoholiczką a On sam nie wie jak wygląda normalna rodzina. Sam od 14 roku życia zaczął brać się za narkotyki, do tego trenuje kickboxing i jest w tym na prawdę dobry, trenerzy i on sam pokładają ogromną nadzieję w tym, że coś w życiu osiągnie. Rok temu wyjechaliśmy razem za granicę i byliśmy tam prawie rok. W Polsce nie byliśmy ze sobą długo, tak na prawdę nie mieliśmy za dużo czasu żeby sie poznać lecz to nie przeszkadzało mi żeby się zakochać, po raz pierwszy tak bezgranicznie. Tam zaczęło się piekło. Bynajmniej dla mnie. Pracowałam sama, utrzymywałam nas i to nie było dla mnie żadnym problemem, dopóki nie zaczęły mi ginąc pieniądze, ledwo łączyliśmy koniec z końcem a okazało się że mój chłopak zaczął brać się za narkotyki. Na początku to była tylko trawka, później zobaczyłam, że zaczynają dziać się z nim dziwne rzeczy, był nerwowy, agresywny, zimny. Kłóciliśmy się ciągle, później nasze rozmowy zaczęły się ograniczać tylko do jednego czy dwóch zdań. Zdecydowałam się zjechać do kraju, strasznie jednak przeżywałam to że wracam sama, że wracam bez niego. W Polsce już drugiego dnia zdałam sobie sprawę że mam wokół siebie wspaniałą rodzinę i przyjaciół, wszyscy jak się okazało zakładali że tak własnie skończy się moja szczęśliwa miłość. Po dwóch miesiącach zobaczyłam Zbyszka po drugiej stronie ulicy. Zamurowało mnie, ręce zaczęły mi się trząść, nie mogłam powiedzieć słowa. Zbyszek zaczął mnie zastraszać, śledzić mnie, pytać wszystkich o to co robię i jak wygląda moje życie, bez przerwy dzwonił, płakał, wpadał w furię i zaczęliśmy się znowu spotykać. Okazało się że Zbyszek bierze narkotyki, że cały czas chodzi naćpany i ja nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Cały czas mówił mi że to przeze mnie, że ja jestem temu winna. Doszło do sytuacji w której biegał po domu, rzucał się na ziemię, krzyczał na zmianę płakał i się śmiał, machał nożem i mówił że zabije najpierw mnie a później siebie albo tylko siebie. Rozstaliśmy się, uciekłam, a teraz kiedy minęło już ponad pół roku znowu zaczęliśmy się spotykać. od jakiś 4 miesięcy schodzimy się i rozchodzimy. Miesiąc temu zrobiłam mu test na narkotyki i pozytywne wyszły amfetamina marihuana i extazy. Znowu się rozeszliśmy, w kółko towarzyszące temu awantury, przepychanki, mnóstwo negatywnych emocji i łez mnie wykańcza. Od Soboty widujemy się znowu. Staram się od niego nie odklejać, tak bardzo brakuje mi go jak się rozstajemy, tak bardzo nie potrafię sobie poradzić. Jak nie jesteśmy razem zaczynam płakać bez powodu, chodzić spać nad ranem a wstawać popołudniu, izolować od siebie wszystkich znajomych, staje się nerwowa i nic nie można mi powiedzieć, cały czas za nim tęsknie i szukam powodów dlaczego dzieje się własnie tak. Kocham go i tak strasznie chciałabym żeby przestał bawić się w jakieś nielegalne rzeczy, żeby nie brał już więcej, żeby się uspokoił, żeby nie pakował wszystkich pieniędzy w maszyny, chciałabym dać mu wszystko co mam a okazuje się to niewystarczające. Zaczynam pracę w wojsku i zaraz jak tylko będzie to możliwe studia, chciałabym żeby moja przyszłość była bezpieczna, tylko problem z tym, że z nim nigdy nie będzie a nie widzę jej bez niego. Niszczy mnie to wszystko... ciągle szukam powodów, błędów, roztrząsam swoje na drobne kawałki a jego zachowanie staram się tłumaczyć swoim zachowaniem. ( ja zrobiłam to tak, ja powiedziałam to, dlatego on się naćpał, dlatego mnie uderzył, dlatego mnie traktuje tak a nie inaczej). Tak jest wiecznie. Jestem tym zmęczona. Nie stać mnie na dzień dzisiejszy na wizytę u psychologa, czuje że powinnam, zaczynam bać się że prędzej czy później to skończy się tragedią. Chciałabym mu pomóc, chciałabym żeby wydostał się z bagna w którym utkwił, tylko nie wiem jak. Bardzo proszę o pomoc.

Odpowiedz

Porady ekspertów

Jak sobie poradzić po toksycznym związku?

Witam. Mam 22 lata. 3 lata byłam w toksycznym związku. Teraz mi się oczy otworzyły. Właściwie...

mgr Paulina Stolorz Porady udziela mgr Paulina Stolorz mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
pokaż 5 następnych
+ Załóż wątek

Dyskusje na forum

~ Pytania do specjalistów 2 odpowiedzi Uzależnienie od partnera ~:

MOJA ZNAJOMA JEST UZALEZNIONA OD PARTNERA JAKSIE JEJ NIE UKLADA MOWI ZE CHCE UMRZEC DO PRACY...

pokaż 5 następnych

Artykuły Toksyczne związki

Seks z eksOdtwórz wideo
Toksyczne związki Seks z eks

Zdarzają się takie pary, które mimo tego, że podejmują decyzję o rozstaniu, to pragną kontynuować swe kontakty seksualne. Polega to na umawianiu się w celu odbycia stosunku, a następnie powrót do życia singla. Taka relacja przypomina zatem...

Przyzwyczajenie a namiętnośćOdtwórz wideo
Toksyczne związki Przyzwyczajenie a namiętność

W życiu dwojga ludzi bardzo często dochodzi do sytuacji, kiedy to oboje partnerów jest znudzonych swoim życiem seksualnym. Na początku znajomości kochankowie pragną spędzać każdą wolną chwilę razem, a namiętność między nimi wybucha każdej nocy. Z...

Uzależnienie od alkoholu
Uzależnienia Uzależnienie od alkoholu

Uzależnienie od alkoholu (piwa, wina, wódki) to nałóg związany z nadużywaniem...

Uzależnienia Uzależnienie od leków

Uzależnienie od leków określa się inaczej mianem lekomanii. Dla lekomana najbliższym...

Uzależnienie od seksu
Uzależnienia Uzależnienie od seksu

Seksoholizm– wiele osób zastanawia się, czym tak naprawdę jest. Fachowo określa...

Uzależnienie od komputera
Uzależnienia Uzależnienie od komputera

Wraz z szybkim rozwojem nowoczesnych technologii uzależnienie od internetu staje się coraz...

Klasyfikacja narkotyków Uzależnienie od kofeiny

Główne źródła kofeiny, to: kawa, herbata, kakao i napoje energetyzujące. Kofeina ma działanie psychostymulujące, a przyjmowana w zbyt dużych dawkach (600 mg/dobę) może prowadzić do uzależnienia.

Uzależnienie od solarium
Opalanie Uzależnienie od solarium

Uzależnienie od opalania w solarium to nie mit. Coraz więcej kobiet odczuwa silną potrzebę podtrzymania opalenizny za pomocą łóżka opalającego. Dermatolodzy przekonują jednak, że jest to zły pomysł.

Uzależnienie od kosmetyków
Składniki kosmetyków Uzależnienie od kosmetyków

Większość kobiet lubi kupować kosmetyki, ale część z nich od zakupu specyfików do pielęgnacji uzależnia swoje samopoczucie. Jeśli tak jest w twoim przypadku, uważaj, stąd tylko krok do uzależnienia.

Uzależnienie od dopalaczy
Klasyfikacja narkotyków Uzależnienie od dopalaczy

Jaki jest skład chemiczny dopalaczy? Jak działają dopalacze? Co to są party pills i spice? Jakie skutki uboczne mogą pojawić się po zażyciu dopalaczy?

Klasyfikacja narkotyków Uzależnienie od heroiny

Uzależnienie od heroiny to nałóg, który prowadzi do powolnej śmierci. Uzależnieni dążą za wszelką cenę do zdobycia narkotyku. Często rezygnują z pracy i porzucają rodzinę, gdyż zostali zniewoleni.

Klasyfikacja narkotyków Uzależnienie od marihuany

Marihuana to narkotyk miękki, traktowany przez młodzież jako bezpieczna rozrywka, alternatywa dla narkotyków twardych. Niestety, THC zawarty w marihuanie może uzależniać psychicznie.

Klasyfikacja narkotyków Uzależnienie od kokainy

Uzależnienie od kokainy prowadzi do stopniowej śmierci człowieka. Powoli degradacji ulegają kolejne układy – oddechowy, krwionośny i nerwowy. Człowiek całe życie podporządkowuje nałogowi.

Klasyfikacja narkotyków Uzależnienie od benzodiazepin

Benzodiazepiny to popularne leki nasenne i uspokajające. Nadużywane lub stosowane niezgodnie z zaleceniami lekarza mogą prowadzić do uzależnienia, które skutkuje różnymi zaburzeniami funkcjonowania.

Klasyfikacja narkotyków Uzależnienie od amfetaminy

Amfetamina daje podobne efekty działania, jak kokaina. Działa stymulująco na OUN, prowadząc jednak do stopniowego wyniszczenia organizmu. Przedawkowanie grozi śmiercią wskutek udaru lub zawału.

Uzależnienie od hazardu
Uzależnienia Uzależnienie od hazardu

Uzależnienie od hazardu to poważna choroba. Istnieją różne jej warianty. Można grać...

Uzależnienie od zakupów
Uzależnienia Uzależnienie od zakupów

Uzależnienie od zakupów określa się inaczej mianem zakupoholizmu albo shopoholizmu....

Uzależnienie od papierosów Uzależnienie od tytoniu

Tytoń to ponad 4000 różnych substancji. Jak do tej pory tylko nikotyna była oskarżana...

pokaż 10 następnych
Zamknij Załóż konto
Zamknij Logowanie

Nie masz konta? Załóż teraz

Zapomniałem hasło Przypomnij hasło

Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij