Trwa ładowanie...

Boris Johnson wziął się za siebie. Premier Wielkiej Brytanii schudł po tym, jak ciężko przeszedł COVID-19

Premier Wielkiej Brytanii w zeszłym roku przeszedł COVID-19. Według lekarzy ciężki przebieg choroby w jego przypadku spowodowany był otyłością. Boris Johnson postanowił, że zrezygnuje ze swoich ulubionych przekąsek i zacznie ćwiczyć. Teraz zachęca do tego Brytyjczyków.

Zobacz film: "Prof. Flisiak o testach analnych: chciałbym zobaczyć wyniki badań"

spis treści

1. Boris Johnson przeszedł koronawirusa

Premier Wielkiej Brytanii był pierwszym światowym przywódcą, który trafił do szpitala z powodu koronawirusa. W jego przypadku choroba COVID-19 miała ciężki przebieg i musiał być leczony na oddziale intensywnej terapii. Boris Johnson przyznał, że to może mieć bezpośredni związek z jego wagą.

"Byłem za gruby" – powiedział premier.

Dodał również, że największą wagę osiągnął w 2018 roku, będąc jeszcze ministrem spraw zagranicznych. Ważył wtedy ponad 105 kg, przy wzroście 175 cm, a jego BMI wynosiło 34, co oznacza, że był otyły (prawidłowy zakres to 18,5-25).

Johnson przyznał, że tę wagę osiągnął, ponieważ miał słabość do nocnego podjadania chorizo i sera. Jednak zapytany, o swój ulubiony posiłek, powiedział:

"Myślę, że kebab. Czy kebab jest zdrowy?".

Lekarze zapowiedzieli politykowi, że będzie musiał zmienić swoją dietę. Kiedy po chorobie wrócił do normalnego trybu życia, postanowił, że weźmie się za siebie i ograniczy swoje kulinarne przyzwyczajenia.

"Robiłem wszystko, co mogłem, aby schudnąć i poczuć się sprawniejszy i zdrowszy. Jem mniej węglowodanów, unikam czekolady, koniec z nocnym podjadaniem – wylicza premier. – Wstaję wcześnie, żeby pobiegać, a rezultat jest taki, że straciłem na wadze 6 kg i czuję się dużo lepiej".

Boris Johnson na diecie
Boris Johnson na diecie (Facebook)

Johnson dodał, że ma świadomość, że wiele osób ma taki problem i próbuje schudnąć. Dlatego też kolejnym działaniem rządu, na który przeznaczy 100 mln funtów (ponad 0,5 mld zł), będzie program umożliwiający Brytyjczykom dostęp do dietetyków.

"Chcemy zachęcić ludzi w całym kraju, którzy mają te same problemy, co ja, do walki o zdrowie. Dzięki temu będziemy nie tylko sprawniejsi, ale także zdrowsi i szczęśliwsi, a dzięki temu będziemy lepiej się rozwijać" – powiedział Johnson.

2. Otyłość a koronawirus

Co najmniej dwóch na trzech dorosłych Brytyjczyków ma nadwagę. Program walki z otyłością, który ma wejść w życie, obejmuje zakaz reklamowania fast foodów przed 21:00 i obowiązkowe oznaczanie kalorii w menu restauracji. Obejmie ponad 700 tys. osób, które dostaną plany dietetyczne i zestawy ćwiczeń. Kierowany jest głównie do dzieci i osób mieszkających w biedniejszych regionach.

"Utrata wagi jest trudna, ale wprowadzanie niewielkich zmian może mieć duże znaczenie" - powiedział Johnson.

Rząd Wielkiej Brytanii jest zdecydowany, by walczyć z otyłością w kraju. Badania przeprowadzone przez Światową Federację Otyłości wykazały, że zgony z powodu koronawirusa były 10 razy wyższe w krajach, w których ponad połowa dorosłych ma nadwagę i stanowiły 90 proc. zgonów na świecie.

Według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) odkrycie to jest sygnałem ostrzegawczym dla państw zachodnich, które borykają się z tym problemem na masową skalę.

"Nadwaga zwiększa ryzyko zachorowania na COVID-19. Jeśli wszyscy zrobimy co w naszej mocy, możemy zmniejszyć ryzyko choroby, a także pomóc odciążyć NHS" – powiedział Johnson.

"Teraz wiemy, że nadwaga to kolejna czekająca na wybuch pandemia – powiedział dr Tim Lobstein ze Światowej Federacji Otyłości. - Kraje takie jak Japonia i Korea Południowa, w których odnotowuje się bardzo niski poziom zgonów przez COVID-19, mają także bardzo niski poziom otyłości dorosłych. Szereg środków wprowadzonych na walkę z otyłością przed pandemią dał pozytywne efekty podczas pandemii".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.