Czy opalenizna z tubki zatyka pory?

Opalenizna w sprayu to doskonały sposób na uzyskanie ciemniejszego kolorytu skóry bez ryzyka uszkodzenia skóry. Odpowiednio nałożony samoopalacz bądź balsam brązujący daje efekt naturalnej opalenizny. Choć sposób ten jest znacznie zdrowszy niż opalanie na słońcu, to jednak metoda ta ma też minusy. Można temu po części zapobiec, ale niektórych efektów ubocznych stosowania samoopalaczy ciężko uniknąć.

1. Jak bardzo słońce szkodzi skórze?

Prawdopodobnie, gdy szykujesz się na nadejście sezonu letniego lub planujesz wyjazd na urlop, opalenizna to dla ciebie ważna rzecz. Skóra o delikatnie ciemniejszym odcieniu wygląda na zdrowszą, a niedoskonałości znajdujące się na jej powierzchni są mniej widoczne. Wiele kobiet jest tego świadomych i zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie ze sobą opalanie na słońcu. Przebarwienia skóry, jej wysuszenie, przyspieszenie procesów starzenia oraz zwiększenie ryzyka wystąpienia raka to skutki działania promieniowania UV na skórę. Z tego względu decydują się one na „sztuczną opaleniznę”. W tym celu wystarczy zakupić odpowiedni kosmetyk bądź udać się do profesjonalnego gabinetu kosmetycznego, gdzie można wykonać zabieg opalania natryskowego. Składniki samoopalaczy barwią naskórek i z tego powodu taka opalenizna dosyć szybko przestaje być widoczna. Z reguły po upływie ok. 2 tygodni, gdy komórki naskórka się złuszczają, sztuczna opalenizna znika. Istnieją metody, które umożliwią ci jej przedłużenie.

Zobacz film: "Domowe sposoby na pozbycie się trądziku"

2. Czy samoopalacze rzeczywiście zatykają pory?

Ostatnio dość dużo mówi się na temat tego, że samoopalacze mogą się przyczynić do zatykania porów. Pory to potoczne określenie rozszerzonych ujść mieszków włosowych. W ich obrębie zlokalizowane są również gruczoły łojowe, które są odpowiedzialne za wydzielanie sebum. Niekiedy zdarza się, że niektóre składniki kosmetyków sprzyjają czopowaniu się ujść mieszków włosowych. W efekcie na powierzchni skóry pojawiają się zaskórniki. Warto zwrócić uwagę na to, aby przed nałożeniem samoopalacza skóra była odpowiednio przygotowana. Nie należy nakładać samoopalacza po depilacji woskiem, gdyż w wyniku tego zabiegu ujście mieszków włosowych jest przez kilkanaście godzin rozszerzone, bo włos jest wyrywany wraz z cebulką. Może to przyczynić się do zaczopowania tego ujścia. Należy odczekać około 24 godzin po woskowaniu skóry. Niekiedy mogłoby się wydawać, że po nałożeniu samoopalacza na twarz pory się zatykają. Jest to złudne wrażenie. Dihydroksyaceton – składnik odpowiedzialny za barwienie skóry, gdy dostanie się do wnętrza ujścia mieszka włosowego, może bardziej intensywnie zabarwić ich wnętrze niż resztę powierzchni skóry. W celu usunięcia tych smug wystarczy, że kilka razy umyjesz twarz.

W rzeczywistości nie ma żadnych dowodów naukowych wskazujących na to, że składniki samoopalaczy zatykają pory. Mogą się one przyczynić do tego procesu, ale nie są jego głównym czynnikiem. Przestrzegając odpowiednich zasad, możesz tego uniknąć.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!