Druga dawka szczepionki Johnson&Johnson. Korzystniej przyjąć preparat wektorowy czy mRNA? Eksperci wyjaśniają
W ostatnich tygodniach firma Johnson&Johnson uzyskała pozwolenie na podawanie drugiej dawki szczepionki przeciwko COVID-19, która w pierwotnym założeniu miała być jednodawkowa. Naukowcy zastanawiają się jednak, czy nie lepiej, aby osoby, które przyjęły preparat wektorowy, jako drugą dawkę otrzymały ten oparty na technologii mRNA. Takie rozwiązanie miałoby jeszcze bardziej zwiększyć poziom ochrony przed SARS-CoV-2.
1. Druga dawka szczepionki Johnson&Johnson
Kilka dni temu Komitet Doradczy ds. Szczepionek i Powiązanych Produktów Biologicznych Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) jednomyślnie poparł zatwierdzenie podawania drugiej dawki szczepionki Johnson & Johnson przeciwko COVID-19 osobom powyżej 18. roku życia. Rekomendacja jest skierowana do osób, które co najmniej dwa miesiące temu otrzymały pierwszą dawkę preparatu.
Rekomendacja miała związek z niemal dwukrotnie niższą ochroną tego preparatu przed bardziej zakaźnym wariantem Delta. Komisja doradcza FDA porównała wyniki szczepionki Johnson&Johnson z preparatami Pfizera i Moderny i stwierdziła, że podanie drugiej dawki preparatu wektorowego jest uzasadnione. Dane wskazywały bowiem na to, że dwie dawki preparatu J&J podwyższyły jego skuteczność z 74 proc. do 90 proc.
Część ekspertów od początku była zdania, że preparat powinien być dwudawkowy.
- Uważam, że ta szczepionka jest po prostu skuteczniejsza, kiedy podaje się ją w schemacie dwudawkowym – mówił dr Paul Offit, amerykański lekarz specjalizujący się w chorobach zakaźnych, wakcynologii, immunologii i wirusologii.
2. Dawka przypominająca po J&J. Wektorowa czy mRNA?
Obecnie FDA dyskutuje także nad mieszaniem szczepionek wektorowych i mRNA. Badanie opublikowane w środę 13 października i powstałe we współpracy z amerykańskim Narodowym Instytutem Zdrowia (NIH), wskazało, że osoby, które otrzymały szczepionkę przeciwko COVID-19 firmy Johnson & Johnson, mogą uzyskać jeszcze lepszą ochronę dzięki przyjęciu dawki przypominającej szczepionki typu mRNA, czyli Pfizera lub Moderny.
U osób zaszczepionych po raz pierwszy szczepionką Johnson & Johnson poziom przeciwciał wzrósł 4-krotnie po dawce przypominającej tej samej szczepionki, ale aż 35 razy po podaniu dawki Pfizera i 76 razy po podaniu dawki Moderny.
- Wyniki badań jasno wskazują na to, że mieszanie szczepionek jest korzystniejsze dla organizmu niż podawanie dwóch dawek szczepionki tego samego producenta. W Polsce już wcześniej umożliwiono przyjęcie preparatu mRNA jako dawki przypominającej niezależnie od tego, jakim preparatem zaszczepiono się poprzednio – stwierdza w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.
FDA rozważa jeszcze jedną zmianę w sposobie szczepień preparatem Johnson&Johnson. Chodzi o użycie w ramach jednej dawki podwójnej ilości preparatu i podanie go wszystkim, którzy wybiorą tę szczepionkę.
- Nie wiem, jak dokładnie wygląda skuteczność podwojonej dawki preparatu Johnson&Johnson, ale porównując różnicę w zawartości mRNA w szczepionce PfizerBioNTech (30 mikrogramów) i Moderny (100 mikrogramów) z wyższą skutecznością tej drugiej można przypuszczać, że podwojona dawka szczepionki Johnson&Johnson może być korzystna. Jednak moim zdaniem znacznie lepsze dla poziomu wzbudzonej odporności jest co najmniej dwukrotne podanie preparatu – pojawia się efekt wzmocnienia pierwszej odpowiedzi – podkreśla wirusolog.
3. Mieszanie szczepionek nie zwiększa ryzyka NOP-ów
Z kolei prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, dodaje, że niewykluczone, iż konieczne będzie podawanie trzeciej dawki szczepionki Johnson&Johnson.
- Na podstawie poprzednich szczepionek już wiemy, że dwudawkowy cykl to za mało. I dlatego doszczepiamy trzecią dawką. Myślę, że to samo będzie dotyczyło szczepionki Johnson & Johnson, co do której od początku mieliśmy wątpliwości związane z jednodawkowym podawaniem. Teraz tak jakby jest to drugie szczepienie, a po jakimś określonym czasie będzie szczepienie przypominające – twierdzi prof. Simon.
Wiele osób zastanawia się, czy przyjęcie dwóch różnych rodzajów szczepionek nie zwiększa ryzyka wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). Prof. Szuster-Ciesielska rozwiewa wątpliwości.
- Nikt nie powinien się obawiać NOP-ów po podaniu różnych szczepionek – wektorowej i mRNA. Dane pokazują, że reakcje poszczepienne w tym przypadku wyglądają podobnie i zdarzają się równie rzadko, jak w przypadku schematu jednodawkowego – uspokaja ekspertka.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Zobacz także:
-
Koronawirus w Polsce. Czeka nas spadek, czy wzrost zakażeń? Eksperci o tym, co przyniosą nadchodzące dni
-
Czwarta fala będzie inna, uderzy w dzieci i osoby młode. "Koronawirus szuka nowego rezerwuaru"
-
Czwarta fala koronawirusa w Polsce. Dr Szułdrzyński: Na razie nic nie wskazuje na to, by liczba zakażeń miała się ustabilizować (WIDEO)
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.