Dyżur trwający cztery doby. NIK o sytuacji w polskich szpitalach
Wynagrodzenia medyków, wielogodzinne dyżury i finanse szpitali znów znalazły się w ostatnich dniach w centrum debaty publicznej. Po kontrowersjach wokół Szpitala Południowego NIK zapowiada intensywne działania kontrolne w ochronie zdrowia.
Od lipca kontrole NIK
W odpowiedzi na trwającą debatę dotyczącą finansowania ochrony zdrowia Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała w nowej publikacji kontrolę tego obszaru, która rozpocznie się już w lipcu. Jej głównym celem będzie analiza mechanizmów odpowiadających za wzrost wynagrodzeń personelu medycznego w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Kontrolerzy zamierzają przyjrzeć się nie tylko obowiązującym przepisom, ale również rzeczywistym zarobkom przedstawicieli wybranych specjalizacji lekarskich. Analiza ma pokazać, jak funkcjonują obecne rozwiązania i jakie skutki przynoszą w praktyce dla szpitali oraz innych podmiotów leczniczych.
Jak podkreśla NIK, przygotowania do kontroli rozpoczęły się jeszcze przed ostatnimi wydarzeniami. Jej zakres został jednak rozszerzony o wniosek Prezesa Rady Ministrów z 19 czerwca 2026 r., dotyczący kompleksowego zbadania finansowania wynagrodzeń i usług świadczonych przez kadrę medyczną w placówkach utrzymywanych ze środków publicznych.
Niepokojące wielogodzinne dyżury
Jednym z najważniejszych zagadnień analizowanych przez NIK pozostaje czas pracy personelu medycznego. Zdaniem Izby ma on bezpośredni wpływ na zdrowie, a nawet życie pacjentów. "Czas pracy personelu medycznego bezpośrednio przekłada się na jakość świadczeń i bezpieczeństwo pacjentów" – podkreślają autorzy.
W komunikacie zwrócono też uwagę, że nadmierna liczba przepracowanych godzin może prowadzić do przemęczenia personelu, zwiększać ryzyko błędów oraz negatywnie odbijać się na zdrowiu samych pracowników. Jednocześnie długie dyżury często przekładają się na bardzo wysokie wynagrodzenia części medyków, co również budzi zainteresowanie kontrolerów.
Kontrola wykazała dyżury trwające nawet cztery doby
NIK przypomniała także wyniki najnowszej kontroli dotyczącej standardów opieki okołoporodowej. Choć ogólna jakość tych świadczeń w Polsce poprawia się, kontrolerzy wskazali na szereg problemów wymagających zmian systemowych oraz skuteczniejszego nadzoru.
Jednym z najpoważniejszych zastrzeżeń była organizacja czasu pracy lekarzy. W części skontrolowanych placówek nie przestrzegano przepisów gwarantujących minimalny odpoczynek dobowy i tygodniowy. Szczególnie niepokojące wyniki dotyczyły lekarzy pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych. Kontrola wykazała 719 przypadków nieprzerwanej pracy trwającej ponad 24 godziny. W skrajnych sytuacjach dyżury trwały nawet 4 doby. "Rekordziści pełnili dyżury trwające nawet 96 godzin, co stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla pacjentek i samych lekarzy" – wskazano w komunikacie.
NIK zapowiada kolejne raporty
To nie koniec działań kontrolnych w ochronie zdrowia. W najbliższych tygodniach NIK opublikuje wyniki trzech kolejnych kontroli. Jeszcze w czerwcu mają zostać przedstawione ustalenia dotyczące funkcjonowania szpitali klinicznych, obejmujące działalność leczniczą, dydaktyczną i naukową.
Na początku lipca poznamy wyniki kontroli Warszawskiego Szpitala Południowego, która objęła zarówno działalność leczniczą, jak i gospodarkę majątkowo-finansową placówki. Z kolei pod koniec lipca opublikowany zostanie raport dotyczący funkcjonowania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego.
Źródło: NIK
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.