Trwa ładowanie...
Przeczytaj comiesięczny raport abcZdrowie
Temat miesiąca: WĄTROBA Czytaj więcej >

Kiedy powinniśmy przyjąć trzecią dawkę szczepionki?

Minister Zdrowia poinformował, że najpewniej 2 listopada br. ruszy system skierowań na przyjęcie trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID dla wszystkich pełnoletnich Polaków. Rada Medyczna rekomenduje podawanie dawki przypominającej szczepionki nie wcześniej niż 6 miesięcy po ukończeniu szczepień podstawowych. Kiedy jest optymalny moment na przyjęcie trzeciego zastrzyku i czy są osoby, które powinny się z tym wstrzymać? Opinie ekspertów w tej sprawie nie są jednoznaczne.

Zobacz film: "Czy będzie piąta fala? Prof. Horban rozwiewa wątpliwości"

spis treści

1. Trzecia dawka szczepionki - pół roku później

Początkowo kolejną dawkę szczepionki w Polsce miały przyjmować osoby poniżej 50. roku życia, personel medyczny i pacjenci z osłabionym układem odpornościowym. Zgodnie z rekomendacją Rady Medycznej za kilka tygodni będą ją mogły przyjąć wszystkie osoby pełnoletnie, z zastrzeżeniem, że minęło 6 miesięcy od przyjęcia drugiej dawki lub pierwszej w przypadku wakcyny Johnson & Johnson.

- W narastającej czwartej fali dodatkowa, przypominająca dawka szczepienia, jest konieczna. Wybór cezury czasu po 6. miesiącach jest również logiczny, bo mamy już obserwacje o utrzymywaniu się skuteczności ochrony poszczepiennej przez 6-9 miesięcy - tłumaczy prof. Krzysztof J. Filipiak, rektor Uczelni Medycznej im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, kardiolog, specjalista chorób wewnętrznych, hipertensjologii i farmakologii klinicznej.

- Proszę pamiętać, że wirus wymyka się tej ochronie z dwóch powodów: bo mutuje, a nowe mutacje są groźniejsze i bardziej zakaźne, a po drugie - bo za wolno szczepimy globalnie i krajowo. Jak powiedział pewien znany amerykański wirusolog: "każdy niezaszczepiony to potencjalnie mała fabryka dla wytworzenia nowych mutacji". To przez niezaszczepionych pandemia trwa i przez nich musimy się ponownie szczepić - wyjaśnia ekspert.

Kolejna dawka szczepionki przeciwko COVID już po 6 miesiącach
Kolejna dawka szczepionki przeciwko COVID już po 6 miesiącach (Getty Images)

2. Kiedy przyjąć trzecią dawkę szczepionki przeciw COVID?

Większość ekspertów jest przekonana, że kolejna dawka przypominająca szczepionki przeciwko COVID jest niezbędna, również w przypadku osób młodszych i bez chorób współistniejących. Pytanie tylko, kiedy powinniśmy ją przyjąć? W tej kwestii opinie nie są jednoznacznie.

- Choć nie jest do końca znany optymalny moment na przyjęcie trzeciej dawki, to wydaje się, że okres powyżej 4-6 miesięcy od daty ostatniego szczepienia jest odpowiedni - mówi prof. Wojciech Szczeklik, anestezjolog, immunolog kliniczny oraz kierownik Kliniki Intensywnej Terapii i Anestezjologii 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie. - Najlepszy efekt szczepienia przypominającego, niezależnie od typu szczepionki, jaką było się zaszczepionym, uzyskuje się z zastosowaniem szczepionki typu mRNA, czyli Moderna lub Pfizer-Comirnaty - dodaje lekarz.

- Ogólnie zalecenia są takie, aby trzecią dawkę podawać 6 miesięcy po pełnym zaszczepieniu, ale te wytyczne są różne, w zależności od danego kraju. W Wielkiej Brytanii po 6 miesiącach podaje się preparat firmy Pfizer. Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii, które dotyczyły podawania szczepionek Pfizera, AstraZeneki i różnych kombinacji tych szczepionek wynika, że najskuteczniej jest podać dawkę przypominającą właśnie po upływie kilku miesięcy od podania drugiej dawki - tłumaczy dr Emilia Skirmuntt, wirusolożka ewolucyjna z Uniwersytetu w Oksfordzie

Zdaniem dr. Bartosza Fiałka trzecią dawkę warto przyjąć właśnie po pół roku. W jego ocenie to najbezpieczniejsze, żeby zachować wysoki poziom ochrony przed zakażeniem, a z drugiej strony pośrednio pomoże to również skuteczniej kontrolować pandemię.

- W mojej ocenie nie warto czekać do 10 miesięcy po zakończeniu cyklu szczepień przeciw COVID-19, najlepiej zaszczepić się w momencie, kiedy spełnimy kryteria uprawniające nas do przyjęcia kolejnej dawki – po upływie 28 dni w przypadku osób immunoniekompetentnych oraz 6 miesięcy w przypadku pozostałych osób dorosłych. Badania pokazują, że poziom ochrony poszczepiennej zaczyna spadać już po trzech miesiącach od zakończenia pełnego cyklu szczepień. Natomiast istotnie obniżona ochrona przed łagodnymi zjawiskami związanymi z COVID-19 występuje po ok. 6 miesiącach - wyjaśnia dr Bartosz Fiałek, reumatolog, popularyzator wiedzy medycznej.

Jak to wygląda w praktyce?

- Niezależnie od tego, którą szczepionkę przeciw COVID-19 przyjęliśmy: mRNA – Pfizer-BioNTech/Moderna czy też wektorową – Oxford-AstraZeneca/Johnson & Johnson, przyjmujemy dawkę przypominającą szczepionki Pfizer-BioNTech. W przypadku osób immunoniekompetentnych, jako dawkę dodatkową możemy przyjąć szczepionkę Pfizer-BioNTech lub Moderny. Na tę chwilę nie dysponujemy szerokimi badaniami naukowymi dotyczącymi szczepionki Oxford-AstraZeneca, ponieważ ta szczepionka nie jest stosowana w USA, choć chociażby w Wielkiej Brytanii wykorzystywana jest jako dawka przypominająca - tłumaczy lekarz.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku szczepionki Johnson & Johnson. Wiele wskazuje na to, że wkrótce będzie możliwe przyjęcie kolejnej dawki tej szczepionki już po dwóch miesiącach. Takie zalecenia wydała komisja ekspertów doradzająca amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA).

- Czekamy na decyzję J&J. W tej chwili sama firma zaczyna się skłaniać ku temu, że schemat szczepień powinien być dwudawkowy. Jeżeli to zostanie zarejestrowane, to wszyscy zaszczepieni J&J będą musieli dostać drugą dawkę jak najszybciej, na razie rozmowy trwają. Nieoficjalnie mówi się, że Johnson jest skłonny bardziej zarejestrować booster podawany po kilku miesiącach niż drugą dawkę. To jest kwestia kilku najbliższych tygodni, kiedy FDA się do tego ustosunkuje: czy to będzie schemat dwudawkowy, czy jednodawkowy z doszczepieniem np. po 3 miesiącach - wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski, pediatra, immunolog, ekspert ds. koronawirusa Naczelnej Rady Lekarskiej.

3. Czy ozdrowieńcy również powinni przyjmować trzecią dawkę szczepionki po 6 miesiącach?

Doktor Fiałek jest przekonany, że osoby, które chorowały na COVID i przyjęły pełny cykl szczepień powinny być ostanie w kolejce do dawki przypominającej. Jak wyjaśnia lekarz, samo przejście choroby można w uproszczeniu uznać za "trzecią dawkę".

- Generalnie osoby, które zostały w pełni zaszczepione przeciw COVID-19 oraz przechorowały zakażenie nowym koronawirusem, powinny wstrzymać się z przyjęciem kolejnej dawki szczepionki przeciw COVID-19. Taka interpretacja została opublikowana między innymi na łamach "Nature". Nie zalecałbym więc tym osobom przyjmowania kolejnej dawki szczepionki, nawet jeżeli upłynęło więcej niż 6 miesięcy od zakończenia cyklu szczepień. Czy te osoby będą musiały się doszczepić? Wydaje się, że tak, ale najpierw należy zbadać długość trwania tzw. odporności hybrydowej, będącej wynikiem przechorowania COVID-19 oraz zaszczepienia się przeciw COVID-19 - tłumaczy dr. Fiałek.

Czy takie osoby powinny przed przyjęciem szczepionki zbadać poziom przeciwciał? Większość ekspertów uważa, że to bezcelowe, ponieważ w dalszym ciągu nie ustalono, jakie miano przeciwciał gwarantuje ochronę przed zachorowaniem.

Dr Skirmuntt przypomina, że sam spadek przeciwciał po przyjęciu szczepionki, to nie jest pełny obraz tego, jak wygląda nasza odpowiedź odpornościowa.

- Musimy patrzeć również na odporność komórkową, która jest najważniejsza, czyli stężenie limfocytów B i T. Ta odporność jest najważniejsza, bo odpowiada między innymi za wytwarzanie przeciwciał przy kontakcie z wirusem. Z badań wiemy, że pozostaje ona na wysokim poziomie, mimo tego, że odpowiedź humoralna, czyli początkowa ilość przeciwciał - spada. To, że z upływem czasu obserwujemy spadek przeciwciał, jest zupełnie normalne - wyjaśnia wirusolożka.

Dr Paweł Grzesiowski podkreśla, że jesteśmy na wojnie z koronawirusem i nie ma możliwości, by przeprowadzić badania poziomu przeciwciał u wszystkich osób przed przyjęciem trzeciej dawki. Jego zdaniem im młodszy organizm, tym przerwa między pełnym cyklem szczepień a dawką przypominającą może być dłuższa. Lekarz przyznaje, że w przypadku ozdrowieńców określenie poziomu przeciwciał mogłoby być jednak cenną wskazówką.

- Z punktu widzenia procesów makro to bardzo wydłużyłoby cały proces szczepień. Biorąc pod uwagę, że może być 13 mln ozdrowieńców i nawet jeśli połowa z nich miałaby zrobić badanie przeciwciał przed trzecią dawką, to byłaby gigantyczna operacja logistyczna, która przerosłaby możliwości naszych laboratoriów. Chociaż z punktu widzenia immunologicznego tak powinno się zrobić. Ozdrowieńcy mają z reguły wysoki poziom przeciwciał, ale znam również przypadki takich osób, które mimo przechorowania i szczepienia miały słabą odpowiedź, więc jest to kwestia indywidulana - wyjaśnia ekspert.

Dr Grzesiowski przyznaje, że nadal nie ma konkretnych wytycznych dotyczących poziomu przeciwciał, ale z obserwacji pacjentów wynika, że za poziom dający poczucie bezpieczeństwa można uznać minimum dziesięciokrotność progu wskazywanego przez dane laboratorium za wynik dodatni.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza