Coraz więcej Polaków popełnia ten błąd. "Można je stosować kilka razy w miesiącu, a nie codziennie"

Aż 90 proc. witaminy D jest syntetyzowane w skórze dzięki ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe. To powoduje, że w okresie jesienno-zimowym jesteśmy narażeni na jej niedobór. Eksperci podkreślają, że wiele osób popada w paranoję i stosuje nawet 25-krotnie wyższe dawki niż zalecane. Z drugiej strony część pacjentów może cierpieć na niedobory ze względu na przyjmowanie niewłaściwych preparatów. Jakie mogą być skutki niedoboru albo przedawkowania witaminy D?

Dr Suwała ostrzega przed suplementowaniem witaminy D na własną rękęDr Suwała ostrzega przed suplementowaniem witaminy D na własną rękę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock//Facebook
Katarzyna Grzęda-Łozicka

Jak sprawdzić poziom witaminy D?

Witamina D, zwana także witaminą słońca, to jeden z najważniejszych składników, których potrzebuje nasz organizm. Jej niedobór objawia się m.in. większą podatnością na różnego typu infekcje. Promieniowanie słoneczne, które ma aktywować w naszej skórze syntezę witaminy D, w naszej szerokości geograficznej nie jest wystarczające, dlatego u większości pacjentów potrzebna jest dodatkowa suplementacja. Specjaliści z reguły zalecają, by przyjmować witaminę D od września do kwietnia.

- W części przypadków zalecam, by pacjent przyjmował witaminę D przez cały rok w dawce profilaktycznej, czyli zazwyczaj dwa tysiące jednostek. Ta dawka oczywiście może być inna w zależności od wielu czynników - grupy wiekowej, rodzaju pracy, karnacji skóry, masy ciała, wyjściowego poziomu witaminy D i innych czynników - wyjaśnia lek. Szymon Suwała z Katedry Endokrynologii i Diabetologii CM UMK w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 w Bydgoszczy.

Eksperci wskazują, że najkorzystniejszym rozwiązaniem jest oznaczenie poziomu witaminy D. Dzięki temu lekarz będzie w stanie określić, czy potrzebna jest suplementacja i w jakiej dawce.

Skutki braków witaminy D podczas ciąży

- Przed jakąkolwiek suplementacją radziłbym, żeby wykonać z krwi badanie poziomu witaminy D. Badanie kosztuje ok. 60-70 zł, a dzięki niemu możemy sprawdzić, jak wygląda nasza dieta i czy faktycznie grozi nam niedobór tej witaminy. Witamina D zgodnie z rekomendacjami powinna być przede wszystkim stosowana u dzieci, szczególnie małych i u kobiet w okresie menopauzy i po menopauzie, w związku z tym, że w ich przypadku jest duże ryzyko odwapnienia kości. Natomiast trzeba mieć na uwadze, że jeżeli prowadzimy zbilansowaną dietę, witamina D jest dostarczana w dość dużej ilości również z produktami spożywczymi - mówi Łukasz Pietrzak, farmaceuta i analityk.

- Do wyprodukowania odpowiedniej ilość witaminy D wystarczy 20-30 minut ekspozycji na słońce w ciągu dnia. To pokazuje, że jej suplementowanie w okresie letnim kompletnie nie ma sensu, z wyjątkiem osób, które w wyniku różnych schorzeń są narażone na brak lub zmniejszone wchłanianie tej witaminy. Dotyczy to m.in. osób z nowotworami, które są w trakcie chemioterapii, radioterapii i w wyniku leczenia onkologicznego mają ogromne niedobory witaminy D. Stąd w ich przypadku onkolodzy powinni zalecać dodatkową suplementację - dodaje Pietrzak.

Prawidłowy poziom witaminy D u osoby dorosłej powinien wynosić 30-80 ng/ml, a w przypadku dzieci 20-60 ng/ml.

Jakie mogą być skutki niedoboru witaminy D?

Opisywaliśmy przypadek pacjentki, która cierpiała na chroniczne zmęczenie i spadek nastroju. Były podejrzenia, że to początek depresji, dopiero szczegółowe badania wykazały, że przyczyną jej dolegliwości był niedobór witamin B12 i D. Wykazano związek między niskim poziomem witaminy D a zwiększonym ryzykiem występowania zaburzeń depresyjnych. Jakie mogą być inne skutki niedoboru tej witaminy?

- Okazuje się, że receptory dla witaminy D są praktycznie w każdej naszej tkance, w związku z tym może się okazać, że jej działanie jest znacznie szersze, niż dotychczas poznaliśmy. Przede wszystkim witamina D wpływa na odporność i gospodarkę mineralną organizmu. Oddziałuje też na funkcjonowanie układu nerwowego i może nasilać wszystkie choroby autoimmunologiczne - zaznacza Pietrzak.

Niedobory tego związku mogą zwiększać ryzyko chorób serca, cukrzycy, astmy i prowadzić do zaburzeń układu odpornościowego. Doktor Suwała przypomina, że skutki niedoboru u każdego pacjenta mogą się inaczej ujawniać.

- Zauważamy, że pacjenci z niedoborem witaminy D są osłabieni, mają mniej energii. Witamina D odpowiada za prawidłową gospodarkę wapnia, m.in. za wchłanianie wapnia z przewodu pokarmowego z posiłkami, które przyjmujemy, więc jeżeli tej witaminy mamy mało, spada też poziom wapnia, a to może prowadzić m.in. do osteoporozy. Krzywica jest też typową chorobą wynikającą z niedoboru witaminy D, ale na szczęście obecnie występuje już epizodycznie - tłumaczy lekarz.

Czy można przedawkować witaminę D?

Doktor Suwała ostrzega przed groźną modą na gigantyczne dawki witaminy D. Trafiają do niego pacjenci, którzy przyjmują dziennie dawki 10-25-krotnie wyższe niż zalecane, zupełnie nie zdając sobie sprawy z ryzyka groźnych powikłań.

- Przychodzą do mnie pacjenci, którzy mówią, że usłyszeli, że można przyjmować 20-30 tys. jednostek witaminy D. Wtedy ja wyjaśniam, że owszem są takie preparaty o przedłużonym uwalnianiu, ale można je stosować kilka razy w miesiącu, a nie codziennie. Objawy przedawkowania są związane głównie z nadmiarem wapnia, w związku z tym mogą wystąpić takie problemy, jak kamica nerkowa, kamica pęcherza moczowego, kamica żółciowa, problemy z chorobą wrzodową żołądka. Mam pacjenta, u którego w wyniku przedawkowania tej witaminy rozwinęło się zapalenie trzustki. Duże obciążenie wapniem może też powodować bądź nasilać niewydolność nerek czy serca - ostrzega lek. Suwała.

- Przedawkowanie witaminy D może nawet doprowadzić do gromadzenia się wapnia w tętnicach, a to automatycznie może wywołać zaburzenia pracy układu krążenia. Może wystąpić też wiele dolegliwości neurologicznych, nadpobudliwość, zaburzenia pracy układu nerwowego - z drgawkami włącznie - przypomina Pietrzak.

Farmaceuta zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. W związku z panującą w ostatnim okresie modą na witaminę D jest ona w składzie coraz większej liczby suplementów, z czego pacjenci najczęściej nie zdają sobie sprawy.

- W tym momencie nawet preparaty na wątrobę zawierają witaminę D, co jest typowym chwytem marketingowym. Są dziesiątki preparatów z witaminą D. Często stosujemy je, nie wiedząc, że jest w nich ta witamina, do tego, jeżeli nasza dieta jest bogata w witaminę D, to może spowodować jej kumulację. Wszystkie witaminy rozpuszczalne tłuszczach, czyli A, D, E i K, mogą ulegać kumulacji, gdyż praktycznie nie są wydalane z moczem. Stąd też, jeżeli faktycznie przyjmujemy ją w nadmiernych dawkach, możemy doprowadzić do działań niepożądanych - ostrzega.

Farmaceuta Łukasz Pietrzak radzi też pacjentom, żeby zamiast suplementów z witaminą D - wybierali leki. Tylko wtedy mają gwarancję, że produkt będzie zawierał właściwą dawkę witaminy. - W przypadku suplementów podawana dawka jest deklaratywna, czyli producent tylko deklaruje określoną dawkę, ale tego nikt nie kontroluje. W przypadku leków możemy mieć pewność, że w każdej tabletce mamy taką samą dawkę witaminy D - podkreśla ekspert.

Katarzyna Grzęda-Łozicka, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie