Najtrudniejszy Dzień Ojca. Cztery córki czekają, aż tata wróci do domu
Jeszcze kilka tygodni temu 46-letni Krzysztof, mąż i tata czterech córek, funkcjonował normalnie. Wszystko zmienił rozległy krwotok mózgu. Dziś mężczyzna walczy o odzyskanie sprawności. Leczenie wymaga jednak dużych nakładów finansowych.
Inny Dzień Ojca
Dla córek Krzysztofa, Jadzi, Gabrysi, Heleny i Stefanii, tegoroczny Dzień Ojca przebiega inaczej niż zwykle. Zamiast wspólnego świętowania, rodzina towarzyszy mężczyźnie w szpitalu, do którego trafił po doznaniu rozległego krwotoku do mózgu spowodowanego pęknięciem tętniaka. Jego stan od początku był bardzo poważny i wymagał natychmiastowej pomocy lekarzy.
Pacjent przeszedł w poznańskim szpitalu skomplikowane leczenie neurochirurgiczne, przez dwa tygodnie pozostawał w śpiączce. Lekarzom i personelowi medycznemu udało się uratować jego życie, ale krwotok pozostawił poważne konsekwencje. Dziś mężczyzna wciąż potrzebuje całodobowej opieki. Oddycha przez rurkę tracheostomijną, jest karmiony przez sondę i musi być stale monitorowany. Jego stan nadal jest na tyle poważny, że nie może wrócić do domu.
Kluczowe będą najbliższe miesiące
Medycy zaznaczają w rozmowach z rodziną, że dla poprawy stanu Krzysztofa kluczowe znaczenie będzie miała rehabilitacja. "Lekarze dają nam nadzieję, ale jednocześnie podkreślają, że po tak ciężkim uszkodzeniu mózgu o przyszłości pacjenta decydują często miesiące intensywnej rehabilitacji. Mózg potrzebuje czasu, odpowiedniej stymulacji i codziennej pracy specjalistów, aby odzyskiwać utracone funkcje" – napisała w opisie zbiórki Patrycja, żona Krzysztofa.
Bliscy chcą umieścić go w specjalistycznym ośrodku opiekuńczo-rehabilitacyjnym. To tam mógłby mieć zapewnioną całodobową opiekę pielęgniarską i lekarską oraz rehabilitację prowadzoną przez doświadczony zespół. Wymaga to jednak dużych nakładów finansowych.
Rodzina zbiera pieniądze na leczenie
Miesięczny pobyt w takim ośrodku wynosi od 18 do 20 tys. zł. Rodzina oszacowała, że aby zabezpieczyć pierwszych 10 miesięcy opieki i rehabilitacji, potrzeba blisko 200 tys. zł. To kwota, której bliscy Krzysztofa nie są w stanie udźwignąć samodzielnie.
Jak zaznaczają, korzystają ze wszystkich dostępnych form pomocy, jednak dostęp do intensywnej rehabilitacji jest ograniczony, a w przypadku pacjentów po ciężkich uszkodzeniach neurologicznych czas działa na ich niekorzyść.
"Dziś to on potrzebuje wsparcia"
Rodzina Krzysztofa opisuje go jako oddanego, wielkodusznego człowieka, a jednocześnie prosi o wsparcie w jego powrocie do zdrowia. "Jest wspaniałym mężem i tatą, człowiekiem o mocnych zasadach i wielkim sercu. Kocha swoją rodzinę, Boga i Polskę. Przez całe życie był tym, na którego inni mogli liczyć. Dziś to on potrzebuje wsparcia" – podkreśla Patrycja.
Żona mężczyzny prosi przy tym o pomoc w zbiórce. "Piszę te słowa jako żona, prosząc o pomoc dla człowieka, z którym dzielę życie i którego nasze córki każdego dnia wyczekują. Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki i każda modlitwa są dla nas realnym wsparciem i nadzieją. Z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc" – zaapelowała.
Trwa walka o powrót do domu
Zbiórka na leczenie i rehabilitację Krzysztofa prowadzona jest na portalu Pomagam.pl. Zebrane środki mają zostać przeznaczone na pobyt w specjalistycznym ośrodku, opiekę medyczną i intensywną rehabilitację.
Zbiórkę na leczenie Krzysztofa można wesprzeć tutaj.
Źródło: Pomagam.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.