Natalia Skowron-Murawska szczerze o operacji ortognatycznej
Dwa lata temu Natalia Skowron-Murawska przeszła skomplikowaną operację ortognatyczną. Do zabiegu skłoniły ją nie tylko przykre komentarze, lecz także problemy zdrowotne. Dziś pokazuje efekty leczenia i otwarcie mówi o bolesnej rekonwalescencji oraz konsekwencjach, które odczuwa do tej pory.
W tym artykule:
Wyśmiewano ją z powodu wyglądu
Skowron-Murawska zmagała się z niedorozwojem żuchwy oraz tzw. gummy smile, czyli uśmiechem dziąsłowym. Jak przyznała, jej wygląd przez wiele lat był powodem nieprzyjemnych komentarzy i drwin. Problem nie ograniczał się jednak wyłącznie do kwestii estetycznych. - Przez całe życie byłam bardzo wyśmiewana, ale miało to też swoje konsekwencje zdrowotne, typu migreny i tym podobne. Dlatego zdecydowałam się na przejście tej jakże skomplikowanej operacji - powiedziała.
Po zabiegu pojawiła się duża opuchlizna
Po operacji jej twarz była mocno opuchnięta, a powrót do codziennego funkcjonowania wymagał czasu. Jak przekazała, podczas zabiegu wykorzystano 48 śrub, natomiast żuchwę wysunięto o dwa centymetry. - Zobaczcie, jak bardzo spuchłam. Miałam założone 48 śrub, dołożyli mi dwa centymetry żuchwy - relacjonowała.
W kolejnych tygodniach obrzęk stopniowo się zmniejszał, dzięki czemu zaczęły być widoczne efekty operacji. Zarys dolnej części twarzy stał się wyraźniejszy, jednak leczenie nie zakończyło się wraz z opuszczeniem szpitala. Skowron-Murawska nadal musiała nosić aparat ortodontyczny, który pomagał ustabilizować zgryz.
"Polubiłam swój uśmiech"
Mimo że efekt spełnił jej oczekiwania, Natalia przyznała, że nie zdecydowałaby się łatwo na ponowne przejście takiej procedury. Powodem był przede wszystkim bardzo silny ból towarzyszący rekonwalescencji. - Czy zdecydowałabym się drugi raz? Chyba nie. Ból był niesamowity - zaznaczyła.
Dwa lata po zabiegu kobieta nadal nie odzyskała czucia w brodzie i dolnej wardze. Pomimo tego pozytywnie ocenia przemianę. - Polubiłam swój uśmiech, pokazuję ten uśmiech, gdzie kiedyś bardzo unikałam uśmiechania się - podsumowała.
Nagranie pochodzi z Instagrama Natalii Skowron-Murawskiej (siaska_92).