Ratunek na jesienną depresję

Okres jesienno-zimowy to trudna próba dla naszego samopoczucia. Pogoda za oknem nie nastraja optymizmem. Przez cały dzień niebo jest zachmurzone, a do tego wcześniej się ściemnia. Przez to tak ciężko jest nam bronić się przed przygnębieniem, a nawet depresją. Mimo wszystko większość z nas stara się zawalczyć o uśmiech. Jednym z najskuteczniejszych sposobów radzenia sobie ze smutkiem jest muzyka. Istnieje nawet odrębny rodzaj terapii – muzykoterapia, która ma pomóc w problemach za pomocą kojących właściwości dźwięków. Czy wiecie, jaka muzyka może rzeczywiście poprawić nam nastrój?

1. Muzyka na smutki

Wydawałoby się, że najlepszym muzycznym lekarstwem na smutki jest radosna i energiczna piosenka. Tak jednak nie jest. Okazuje się, że najlepsza na przygnębienie jest smutna muzyka. Świadczą o tym badania przeprowadzone przez naukowców z Niemiec. Stefan Koelsch oraz Liila Taruffi z berlińskiego Free University sprawdzili, jaka muzyka może nam poprawić samopoczucie. Większość badanych stwierdziła, że najlepiej czuli się po wysłuchaniu smutnych, spokojnych dźwięków. Dlaczego? Taka muzyka sprawia, że stawali się refleksyjni, przypominali sobie najlepsze chwile ze swojej przeszłości, zaczęli tęsknić do tych radosnych momentów. Stawali się czulsi i spokojniejsi. Słuchanie smutnych piosenek to również czas, kiedy można przemyśleć pewne sprawy. Jeśli mamy jakiś problem, wtedy łatwiej jest nam znaleźć jakieś rozsądne rozwiązanie.

Zobacz film: "Kiedy należy zgłosić się do psychiatry?"

2. Muzyka nie tylko poprawia nastrój

Przez lata badano wpływ muzyki na nasze zdrowie. Zajmowali się tym psychologowie, naukowcy z różnych dziedzin, lekarze wielu specjalności. Po licznych badaniach okazało się, że dźwięki łagodzą ból. Zmniejszają stres. Sprawiają, że lepiej przebiegają procesy umysłowe. Okazało się też, że wcześniaki przebywające w inkubatorze szybciej rosną, jeśli słyszą z głośników muzykę. W szpitalu Piedmont Hospital w Atlancie nie tylko w inkubatorach znajdują się głośniki, ale również na każdej sali. Oczywiście pacjent może wybrać sobie rodzaj muzyki. To nie wszystko. Osoby, które dochodzą do siebie po wypadku czy chorobie, szybciej zdrowieją, jeśli przez około 30 minut dziennie słuchają odprężającej muzyki.

Jak się okazuje, dźwięki rzeczywiście bardzo dobrze na nas wpływają. Pozostaje nam więc tylko wybrać swój ulubiony rodzaj i bez wyrzutów sumienia oddać się przyjemności słuchania muzyki.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.