Święta w szpitalu psychiatrycznym. Najgorsza jest samotność

Nuda, samotność, poczucie odrzucenia - tak swoje odczucia podczas świąt opisują pacjenci szpitali psychiatrycznych. Jednocześnie dla wielu z nich pobyt w szpitalu jest lepszy od powrotu do pustego domu lub na ulicę.

Święta w szpitalu psychiatrycznymŚwięta w szpitalu psychiatrycznym to dla wielu trudny moment
Źródło zdjęć: © Getty Images

- Święta to taki czas, kiedy wielu ludziom najtrudniej z samotnością, a osoby doświadczone kryzysem często są samotne. Tym, co się wraz z nim traci, są relacje. Do wielu z nas nikt tego dnia nie przyszedł, nikt nie zatelefonował. Trudno przyjąć swój los osoby doświadczonej kryzysem, ale też trudno patrzeć na osamotnienie innych - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Katarzyna Szczerbowska z fundacji eFkropka, aktywistka, która sama otrzymała diagnozę schizofrenii.

Kasia Szczerbowska w świetle wiosennym.
Katarzyna Szczerbowska, fundacja eFkropka © Archiwum prywatne | Katarzyna Szczerbowska

Podkreśla, że osoby przebywające w szpitalu psychiatrycznym szczególnie mocno doświadczają braku tego, co najbardziej kojarzymy ze świętami wielkanocnymi - rodzinnej atmosfery, poczucia wspólnoty i wspólnego przeżywania czasu. To nakłada się na codzienną, szarą szpitalną rzeczywistość.

Dramat w Tworkach. Magdalena Biejat składa deklarację

Więcej rozterek mają pacjentki

Mówi o tym także Paula Kowalczyk, która pracuje jako asystentka zdrowienia. Jej rolą, jako osoby, która sama doświadczyła kryzysu zdrowia psychicznego, jest wspieranie pacjentów. Od nich słyszy, że w święta najbardziej doskwiera im nuda.

- Dla wielu (nie wszystkich) osób ważne są odwiedziny i możliwość wyjścia z rodziną czy przyjaciółmi poza oddział. Odwiedzający przynoszą też smakołyki i niezbędne rzeczy, których nie można kupić na terenie szpitala - opowiada asystentka zdrowienia. - Sądzę, że więcej rozterek mają kobiety, które zwykle wszystko szykują - sprzątają, gotują, organizują. Z jednej strony mogą mieć wyrzuty sumienia, że w danym roku nie zrobią tego, co "powinny zrobić", ale z drugiej mogą czuć też ulgę, że nie muszą temu podołać - pobyt w szpitalu w dużym stopniu usprawiedliwia - dodaje.

Jej zdaniem w najgorszej sytuacji są jednak ci, których nawet w święta nikt nie odwiedza. A to dość powszechne zjawisko.

Pracowite święta

- Dla pacjentów to zazwyczaj niełatwe doświadczenie, ale nie chodzi tutaj tylko o konieczność przebywania w szpitalu w tym czasie, ale w ogóle o doświadczanie świąt w sytuacji kryzysów psychicznych, często długotrwałych, wiążących się z licznymi ograniczeniami, stratami - tłumaczy dla WP abcZdrowie psychiatra Andrzej Skrzypek, dyrektor ds. lecznictwa Mazowieckiego Szpitala w Drewnicy.

– Są również osoby, dla których, niestety, święta spędzone w szpitalu to lepsze wyjście niż przeżywanie ich w smutnej, samotnej rzeczywistości, bez oparcia w środowisku. Widać to chyba najbardziej w pracy Izby Przyjęć w tym czasie, kiedy to również w święta jest duża liczba interwencji związanych z próbami samobójczymi, konfliktami, stanami intoksykacji alkoholem i narkotykami - dodaje.

Lekarz podkreśla, że dla psychiatrów święta to bardzo pracowity czas. - W szpitalu na czas świąt pozostaje zawsze mniej pacjentów, ale nie są to wielkie różnice w porównaniu do naszej codzienności, liczba zajętych łóżek jest mniejsza o około 10-15 proc. - zauważa.

- Personel szpitalny jest tradycyjnie zapracowany, pracujemy w trybie dyżurowym, więc jest nas mniej, a ze względu na dodatkowe dni wolne pracy bywa więcej niż zwykle. Oczywiście większość z nas również wolałaby skorzystać z odpoczynku w tym okresie, ale wybierając pracę w szpitalu, liczymy się z taką koniecznością, staramy się dzielić między sobą tymi obowiązkami - mówi psychiatra.

Personel dba o świąteczną atmosferę

- Rozumiejąc sytuację, w jakiej znajdują się nasi pacjenci, którzy w tym czasie bezwzględnie wymagają leczenia szpitalnego, staramy się uprzyjemnić im ten czas w miarę naszych możliwości - mówi portalowi WP abcZdrowie Andrzej Skrzypek.

W szpitalu w Drewnicy, gdzie pracuje, przed każdymi świętami w holu głównym organizowane jest zawsze uroczyste spotkanie dla pacjentów. Ma ono otwarty charakter, mogą w nim uczestniczyć wszyscy pacjenci, których stan zdrowia to umożliwia. Przychodzi na nie również wielu pracowników szpitala wraz z zarządem i dyrekcją. Jak podkreśla Andrzej Skrzypek, spotkanie wielkanocne ma charakter typowy dla tych świąt - są życzenia, dzielenie się jajkiem, możliwość osobistych rozmów, okolicznościowy poczęstunek, czasami przygotowywana jest krótka część artystyczna.

Niezależnie od tego, na oddziałach o charakterze terapeutycznym i rehabilitacyjnym, w których pacjenci przebywają dłużej, w bardziej stałej grupie, organizowane są również dodatkowe spotkania przedświąteczne. Natomiast w niedzielny poranek pacjenci mają przygotowywane śniadanie wielkanocne z tradycyjnymi potrawami, otrzymują również dodatkowy poczęstunek w ciągu dnia. W tym czasie jest też więcej odwiedzin niż na co dzień. Jednak nie każdy ma kogoś, kto by go odwiedził czy choćby zadzwonił z życzeniami.

Impuls do walki o zdrowie

- Specyfiką psychiatrii jest długoterminowość leczenia, ponieważ zaburzenia psychiczne mają często przewlekły charakter i dlatego z niektórymi pacjentami mamy kontakt przez wiele lat. Pacjenci korzystają z różnych form oparcia w trybie dziennym i miewam okazję spotykać się z nimi. Są to szczególne spotkania, w takich mniej formalnych okolicznościach, kiedy bardziej niż pacjentami i lekarzami/terapeutami jesteśmy ludźmi, którzy towarzyszą sobie, cieszą się chwilą i dobrze sobie życzą. Dla wszystkich jest to okazja do poznania siebie z innej perspektywy - tłumaczy Andrzej Skrzypek.

Niezależnie od starań nawet najbardziej empatycznego zespołu, święta przeżyte w placówce psychiatrycznej nie są łatwym doświadczeniem.

- Zostają w niej osoby, które są w zbyt trudnym stanie, żeby pójść do domu na przepustkę, ci, którzy o nią nie poprosili, bo woleli zostać tu, niż pójść do pustego domu albo na siłę trafić do rodziny, z którą mieszkają, ale ich odrzuciła. Są też osoby w kryzysie bezdomności - zauważa Katarzyna Szczerbowska. Dla niej - jak tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie - święta spędzone w szpitalu były impulsem do tego, żeby zrobić wszystko, by nie spotkało jej to nigdy więcej.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
GIF wstrzymuje w obrocie plastry przeciwbólowe. Decyzja dotyczy wszystkich serii
GIF wstrzymuje w obrocie plastry przeciwbólowe. Decyzja dotyczy wszystkich serii
Kluczowy składnik dla mózgu. "Pomaga neuronom przewodzić impulsy"
Kluczowy składnik dla mózgu. "Pomaga neuronom przewodzić impulsy"
Aktorka z "Egzorcysty" zdradziła swój sekret długowieczności. "Tak dożywa się 93 lat"
Aktorka z "Egzorcysty" zdradziła swój sekret długowieczności. "Tak dożywa się 93 lat"
Ozempic o 90 proc. taniej? Drugi generyk wchodzi na rynek
Ozempic o 90 proc. taniej? Drugi generyk wchodzi na rynek
Program "Rehabilitacja 25 plus". Ile pieniędzy można dostać?
Program "Rehabilitacja 25 plus". Ile pieniędzy można dostać?
Prosta recepta na długowieczność. Ekspert tłumaczy, co ma największy wpływ
Prosta recepta na długowieczność. Ekspert tłumaczy, co ma największy wpływ
Hanna Bieluszko o chorobie. "Nie chcę trzymać mojego raka w tajemnicy"
Hanna Bieluszko o chorobie. "Nie chcę trzymać mojego raka w tajemnicy"
Stłuszczenie wątroby można cofnąć. Lekarze wskazują, co działa najlepiej
Stłuszczenie wątroby można cofnąć. Lekarze wskazują, co działa najlepiej
Dlatego leki nie działają. Nowe odkrycie w zakresie zapalenia stawów
Dlatego leki nie działają. Nowe odkrycie w zakresie zapalenia stawów
Naturalny Ozempic? Znajdziesz go w babcinej spiżarni
Naturalny Ozempic? Znajdziesz go w babcinej spiżarni
Kolejki do lekarzy po nowemu. Zmiany już od 1 lipca
Kolejki do lekarzy po nowemu. Zmiany już od 1 lipca
Lekceważony objaw raka. Pojawia się tylko w nocy
Lekceważony objaw raka. Pojawia się tylko w nocy