Trwa ładowanie...

#SzczepSięNiePanikuj. Jak sprawdzić, czy po szczepionce uzyskaliśmy odporność?

Coraz więcej osób chce zweryfikować, czy po szczepieniu na COVID-19, rozwinęła się już u nich prawidłowa odpowiedź immunologiczna. Nie każdy jednak wie, że dostępne na rynku testy istotnie różnią się pomiędzy sobą. Dr hab. Piotr Rzymski oraz dr Matylda Kłudkowska wyjaśniają, na co należy zwrócić uwagę.

Zobacz film: "Dr Grzesiowski o szczepieniu ozdrowieńców"

spis treści

1. Badanie przeciwciał po szczepionce na COVID

Obecnie komercyjne laboratoria oferują tylko jeden test, za pomocą którego można zweryfikować skuteczność szczepionki na COVID-19. Jest nim test serologiczny. Wydawałoby się więc, że sprawa jest prosta - wystarczy pójść do laboratorium, oddać krew i po upływie 1-2 dni dostać wynik określający liczbę posiadanych przeciwciał.

- Znam wiele osób, które tak właśnie postąpiły. Kierując się ciekawością, postanowiły wykonać test serologiczny w kierunku przeciwciał koronawirusa. Okazało się jednak, że wyniki nie zawsze były wiarygodne, ponieważ test wykonano za wcześnie albo zbadano nie te przeciwciała, które należy. Dlatego jeśli decydujemy się na wykonanie takiego badanie, powinniśmy wiedzieć, który test najlepiej powie nam, z jaką siłą zadziałało szczepienie - wyjaśnia dr hab. Piotr Rzymski, biolog medyczny i środowiskowy z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

2. Przeciwciała na białko S. Dlaczego są takie ważne?

Większość laboratoriów obecnie oferuje 3 rodzaje testów na przeciwciała anty-SARS-CoV-2:

  • IgG,
  • IgM,
  • IgG+IgM.

Oprócz tego wyróżnia się trzy metody testów:

  • jakościowe (obecność przeciwciał IgM oraz IgG łącznie),
  • półilościowe (dokładniejsze oznaczenie przeciwciał IgM i IgG osobno),
  • ilościowe (precyzyjne oznaczenie poziomu przeciwciał IgG).

Dopuszczone do użytku w UE szczepionki pobudzają produkcję przeciwciał wszystkich klas. - W praktyce dla weryfikacji odporności poszczepiennej, zastosowanie mają tylko testy określające poziom IgG. Te przeciwciała pojawiają się później niż IgM, ale utrzymują się znacznie dłużej - tłumaczy dr Piotr Rzymski. Oprócz tego należy wybierać tylko testy ilościowe, ponieważ cechują się wysoką wiarygodnością uzyskanych wyników - dodaje ekspert.

Najważniejsze jednak jest to, aby test wykrywał przeciwciała przeciwko białku S koronawirusa. Jak tłumaczy dr Rzymski, u osób, które przeszły zakażenie SARS-CoV-2 przeciwciała IgG mogą być skierowane przeciw różnym elementom wirusa, m.in. białku nukleokapsydu (N). Z kolei u osób, które przyjęły szczepienie przeciw COVID-19 pobudzana jest tylko produkcja przeciwciał skierowanych przeciwko białku S, ponieważ wszystkie szczepionki, które zostały dopuszczone do użytku na terenie UE, wykorzystują jako antygen właśnie białko S. Potocznie jest ono nazywane białkiem kolca. - Białko S jest "wirusowym kluczem do drzwi" naszych komórek. Jeśli układ immunologiczny nauczy się je rozpoznawać i blokować, będzie w stanie powstrzymywać infekcję - tłumaczy dr Rzymski.

- Na rynku istnieje wiele różnych testów serologicznych, ale nie wszystkie wykrywają przeciwciała na białka S. Dlatego jeśli decydujemy się na wykonanie badania odporności poszczepiennej, powinniśmy upewnić się, że dane laboratorium dysponuje odpowiednim testem - podkreśla dr Matylda Kłudkowska, wiceprezes Krajowej Rady Diagnostów.

Żeby zbadać skuteczność szczepionki, najlepiej jest wybrać ilościowy test oceniający pomiar stężenia przeciwciał IgG skierowanych przeciwko podjednostce S1 oraz białku nukleokapsydu (N). Pozwoli to na rozróżnienie szczepionych, którzy nie przeszli w przeszłości zakażenia SARS-CoV-2 (IgG antyN – negatywne, IgG S1 – pozytywne) od osób tych, którzy mieli kontakt z wirusem (IgG antyN – pozytywne, IgG S1 – pozytywne). Można też po prostu ocenić ilościowo poziom przeciwciał IgG przeciwko białku S (S1+S2).

3. Kto i kiedy może sprawdzić odporność poszczepienną?

Dr Piotr Rzymski zwraca uwagę, że nie ma żadnych oficjalnych wytycznych, które mówiłyby o tym, że jakaś konkretna grupa pacjentów powinna sprawdzić swoją reakcję immunologiczną po szczepieniu. - Ludzie robią testy serologiczne, ponieważ są po prostu ciekawi, jak ich układ odpornościowy zareagował na szczepienie - podkreśla dr Rzymski.

Wykonanie badania nie wymaga specjalnych przygotowań i może być wykonane o dowolnej porze dnia. Nie ma konieczności bycia na czczo. Krew do testu jest pobierana z żyły. Jedynym wymaganiem jest zachowanie odpowiedniego odstępu czasowego po otrzymaniu szczepionki.

- Badanie odporności poszczepiennej należy wykonać po zakończeniu cyklu szczepień. Najlepiej zrobić test serologiczny po upływie 2 tygodni od przyjęcia drugiej dawki. Dopiero wtedy zobaczymy pełen obraz sytuacji - opowiada dr Rzymski.

4. Jak interpretować wyniki testów?

Jak tłumaczy dr Matylda Kłudkowska, interpretacja testów na odporność poszczepienną niczym się nie różni od tej, którą stosuje się przy testach serologicznych u ozdrowieńców.

- Każda metoda diagnostyczna ma punkt odcięcia czyli cut-off point. Określa on moment, w którym wynik przestaje być określany jako ujemny (niereaktywny) i zaczyna być dodatni (reaktywny). Problem z testami serologicznymi w kierunku przeciwciał koronawirusa jest taki, że nie ma przyjętej jednej miary cut-off. Oznacza to, że każdy producent testu ma inaczej określony ten punkt, więc wyniki mogą się istotnie różnić pomiędzy sobą - opowiada dr Kłudkowska.

W ostatnim czasie w mediach społecznościowych wręcz pojawiła się moda na pokazywanie testów, ukazujących poziom odporności poszczepiennej. U niektórych osób poziom przeciwciał potrafi być przekroczony 24-krotnie, a u innych 17-ktornie. Jak podkreśla Kłudkowska, te liczby nie świadczą o tym, że jedna osoba jest bardziej odporna niż druga.

- Porównywanie na zasadzie kto ma więcej przeciwciał, ten ma większą odporność, nie jest miarodajne. Powinien nas interesować tylko fakt, że mamy wynik reaktywny. To świadczy, że przeciwciała są i chronią nas przed COVID-19 - tłumaczy diagnostka.

Na poziom wytwarzanych przeciwciał może też wpłynąć szereg innych czynników. - Wszystko zależy od cech osobniczych, każdy indukuje odpowiedź immunologiczną na innym poziomie. Wpływ może mieć też wiek (u osób starszych produkcja przeciwciał odbywa się wolniej), choroby związane z niedoborem odporności czy to, że przyjmujemy leki immunosupresyjne. W takich przypadkach liczba przeciwciał może być mniejsza - opowiada dr Kłudkowska.

Co jednak jeśli wynik testu okazał się ujemny? Wówczas dr Piotr Rzymski radzi skontaktować się z lekarzem. - W takim przypadku przyczyna braku odpowiedzi immunologicznej musi być szukana indywidualnie. Nie jest wykluczone, że podłożem może być jakaś choroba - tłumaczy dr Rzymski. - Tacy pacjenci jednak należą do rzadkości, ponieważ nawet u osób z niedoborami odporności, pojawiają się przeciwciała. Po prostu są one mniej liczne - dodaje.

Zobacz także: #SzczepSięNiePanikuj. Do Polski może trafić nawet pięć szczepionek przeciw COVID-19. Czym się będą różnić? Którą wybrać?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.