Te badania sprzyjają długowieczności. Ekspertka: Raz w roku to absolutne minimum
Długowieczność to nie tylko kwestia genów, ale także efekt codziennych wyborów i stylu życia. Jak podkreśla Julia Wranicz-Smagowska, dietetyczka związana z ALAB Laboratoria, kluczową rolę odgrywa regularne monitorowanie stanu zdrowia za pomocą badań laboratoryjnych. — Pamiętajmy o tym, żeby wpisać te badania do naszego terminarza, tak samo jak zapisujemy się do fryzjera, kosmetyczki czy dentysty — apeluje.
Regularność ważniejsza niż jednorazowe badanie
Julia Wranicz-Smagowska, prelegentka konferencji "Długowieczność zaczyna się od zdrowia", w rozmowie z WP abcZdrowie zwróciła uwagę na potrzebę regularnych badań jako jednych z najważniejszych elementów profilaktyki. Zaznaczyła jednocześnie, że nie chodzi tu o jedno, nawet najbardziej zaawansowane badanie, ale o skupienie się na podstawowych badaniach wykonywanych systematycznie. — Powinniśmy pomyśleć szerzej nad takim terminarzem rocznym, kwartalnym, miesięcznym wykonywania badań cyklicznych podstawowych — mówi Julia Wranicz-Smagowska.
Jak dodaje, takie badania pozwalają ocenić ryzyko rozwoju chorób przewlekłych, czyli tych, które często rozwijają się wraz z wiekiem. Chodzi m.in. o zaburzenia metaboliczne, choroby sercowo-naczyniowe czy przewlekłe stany zapalne.
— Pamiętajmy o tym, żeby wpisać te badania do naszego terminarza, tak samo jak zapisujemy się do fryzjera, kosmetyczki czy dentysty, i wykonywać je cyklicznie dla naszego zdrowia, żeby ocenić kondycję organizmu — podkreśla.
Zobacz także: Kardiolog: "Wiek serca to nie jest jakaś wyrocznia"
Jakie badania wykonać raz w roku?
Wiele osób zastanawia się, od czego zacząć profilaktykę i jakie badania naprawdę są niezbędne. Ekspertka wskazuje, że nie potrzeba tu całej listy skomplikowanych badań.
— Takie absolutne minimum dla osoby zdrowej, która nie mierzy się z żadnymi chorobami przewlekłymi, to raz do roku badania podstawowe, takie jak morfologia, ocena gospodarki węglowodanowej, czyli oznaczenie glukozy, oznaczenie funkcji wątroby i nerek poprzez ASPAT, ALAT, kreatyninę — wylicza Wranicz-Smagowska.
Jak tłumaczy, taki zestaw pozwoli ocenić ogólny stan organizmu i wychwycić ewentualne niepokojące sygnały, które mogą wymagać dalszej, pogłębionej diagnostyki.
Profilaktyka zanim pojawią się objawy
Zdaniem dietetyczki jednym z największych wyzwań pozostaje zmiana sposobu myślenia o badaniach. Wciąż wiele osób zgłasza się do lekarza dopiero wtedy, gdy pojawiają się przykre dolegliwości. — Powinniśmy pracować nad zmianą myślenia, zanim pojawią się objawy choroby, zanim pacjent poczuje, że coś się dzieje — zaznacza ekspertka.
Jak dodaje, współczesna diagnostyka pozwala ocenić ryzyko wielu problemów zdrowotnych wcześniej, niż dadzą one wyraźne objawy. — Technologie i badania pozwalają nam ocenić ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, metabolicznych, stanu zapalnego, zanim wystąpią objawy choroby — podsumowuje Julia Wranicz-Smagowska.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski