Trwa ładowanie...

Brytyjska szczepionka pokona koronawirusa? Wyniki są obiecujące, ale dr Dzieciątkowski studzi emocje

W prestiżowym magazynie "The Lancet" właśnie został opublikowany artykuł o wynikach drugiej fazy badań nad szczepionką AZD1222, która jest opracowywana w Wielkiej Brytanii. Naukowcy określają je jako "zachęcające". Czy to oznacza zwrot w walce z COVID-19? Niekoniecznie.

Zobacz film: "Nowe testy na koronawirusa. Minister zdrowia Łukasz Szumowski komentuje"

1. Szczepionka na koronawirusa. Wyniki drugiej fazy badań

Szczepionka AZD1222 powstaje w ramach współpracy brytyjskiego koncernu farmaceutycznego AstraZeneca Plc oraz naukowców z Oxford University. Jak czytamy w "The Lancet", po zakończeniu drugiego etapu badań klinicznych eksperymentalna szczepionka przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 "wydaje się bezpieczna i wywołuje odpowiedź immunologiczną". Wszystko wskazuje na to, że preparat pobudza organizm do produkcji przeciwciał oraz specyficznych limfocytów T, które zwalczają koronawirusa.

Brytyjska szczepionka przeciwko COVID-19 jest najbardziej obiecująca?
Brytyjska szczepionka przeciwko COVID-19 jest najbardziej obiecująca? (Getty Images)

[/image)

Druga faza bada (W przebiegu odpowiedzi komórkowej zabijane są komórki, które mają rozpoznane przez limfocyty antygeny)ń nad szczepionką AZD1222 była przeprowadzona z udziałem 1077 pacjentów w wieku 18-55 lat. Szczepionka zadziałała u prawie wszystkich, jednakże najlepsze wyniki osiągnięto u osób, którym podano podwójną dawkę preparatu. U niektórych badanych wystąpiły nieznaczne efekty uboczne: gorączka, dreszcze i ból mięśni.

Dr Adrian Hill z Oxford University podkreśla, że naukowcom udało się osiągnąć bardzo ważny cel: szczepionka uruchamia oba ramiona układu odpornościowego – zarówno odpowiedź humoralną (dzięki niej produkujemy przeciwciała), jak i komórkową (gdzie zabijane są komórki, które mają rozpoznane przez limfocyty antygeny). Teraz preparat wejdzie w trzecią fazę badań, w której zazwyczaj udział bierze od kilku do nawet kilkuset tysięcy ochotników. Brytyjski rząd zachęca obywateli, aby zgłaszali się do programu.

2. Ostatni etap badania nad szczepionką przeciwko COVID-19

Szczepionka, nad którą pracuje AstraZeneca, obecnie uchodzi za jednego z największych faworytów w szczepionkowym wyścigu. Po piętach koncernowi depczą tylko amerykańska Moderna oraz sojusz trzech firm farmaceutycznych (BioTech z Niemiec, Pfizer z USA oraz Valneva z Francji). Wszystkie trzy szczepionki weszły lub niebawem wejdą w trzecią fazę badań.

- Jesteśmy coraz bliżej, doniesienia są obiecujące. Jednak jest za wcześnie, aby mówić o przełomie. Z historii znamy co najmniej kilka przypadków, kiedy w drugiej fazie badań klinicznych szczepionka wydawała się bardzo obiecującą, ale po wejściu w trzecią fazę, badania kończyły się niepowodzeniem. Tak chociażby było z kilkoma szczepionkami przeciwko HIV, które do dzisiaj nie powstały. Więc dopóki oficjalnie nie zakończą się badania, nie możemy powiedzieć, że mamy gotową szczepionkę – tłumaczy dr. Tomasz Dzieciątkowski.

Zgodnie z zasadami trzecia faza badań nad szczepionką powinna potrwać co najmniej 6 miesięcy. Jednak już dzisiaj władze koncernu AstraZeneca zapowiadają, że pod koniec września będzie wiadomo, czy szczepionka trafi na rynek. W ten sposób koncern chce wyprzedzić swoich konkurentów i wprowadzić na rynek szczepionkę jeszcze przed drugą falą koronawirusa, którą wirusolodzy prognozują na przełomie listopada i grudnia.

- AstraZeneca zadeklarowała, że weźmie na siebie ryzyko i wyprodukuje pierwsze kilkaset tysięcy dawek szczepionki jeszcze zanim skończy się trzecia faza badań. W razie powodzenia to znacznie przyśpieszy proces produkcji, ale jeśli badania zakończą się porażką, koncern straci mnóstwo zainwestowanych pieniędzy – opowiada Dzieciątkowski.

Zobacz także: Koronawirus. Kto pierwszy dostanie szczepionkę na COVID-19?

3. Genetyczne szczepionki

Większość specjalistów jednak zakłada, że szczepionka będzie ogólnie dostępna nie wcześniej, niż na początku przyszłego roku. To i tak byłoby niespotykane dotąd tempo prac.

- Standardowo od rozpoczęcia badań nad preparatami szczepionkowymi do ich skomercjalizowania upływa co najmniej od 2 do 5 lat, często zajmuje to nawet dekadę i więcej – mówi dr hab. Edyta Paradowska, prof. Instytutu Biologii Medycznej PAN.

Takie zawrotne tempo prac jest możliwe dzięki stosowaniu najnowocześniejszych technologii. Duża część kandydatów na szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 to szczepionki genetyczne. Jest to najnowocześniejsza, eksperymentalna metoda, którą prężnie opracowywano w ostatnich latach. Dzięki temu, że takie szczepionki nie zawierają całej cząstki wirusa, wykluczone jest ryzyko zakażenia. Genetyczne szczepionki są bezpieczniejsze, ale do tej pory jeszcze nie były stosowane.

- Firmy Pfizer i Moderna pracują nad pierwszą na świecie szczepionką, która będzie zawierała cząstkę RNA koronawirusa. RNA koduje jedno z najważniejszych białek wirusa, odpowiedzialne za wnikanie do komórki gospodarza i które również silnie pobudza układ odpornościowy – tłumaczy dr Dzieciątkowski.

Z kolei szczepionka AstraZeneca opiera się na wektorze adenowirusowym.

- Adenowirusy są powszechne, powodują zapalenie gardła, czasem płuc, ale z reguły zakażenia przebiegają łagodnie. Żeby stworzyć szczepionkę, naukowcy modyfikują cząstkę adenowirusa szympansa. Wyrzucają z niej to, co nie jest potrzebne, a dodają DNA odpowiedzialne za kodowanie białka koronawirusa SARS-CoV-2. W efekcie organizm zaczyna produkować jego białko S, które bierze aktywny udział w budowie odporności – wyjaśnia dr Dzieciątkowski.

4. Czy wystąpi odporność na koronawirusa?

Ostatnie badania przeprowadzone przez naukowców z King’s College London wykazały niepokojącą tendencję. Po przeanalizowaniu odpowiedzi immunologicznej ponad 90 osób zakażonych koronawirusem naukowcy odkryli, że szczytowy moment odporności nastąpił po trzech tygodniach od zakażenia.

Trzy miesiące później tak samo wysoki poziom przeciwciał był jedynie u 17 proc. osób. U części pacjentów przeciwciała były niemal niewykrywalne. Wielu ekspertów wówczas zaczęło pisać czarny scenariusz, że skoro przeciwciała w naturalny sposób nie utrzymują się długo we krwi, to również taka sama sytuacja może powtórzyć się ze szczepionkami. Wówczas wakcynację trzeba będzie powtarzać co kwartał.

- To było małe badanie, które wprowadziło dużo zamieszania. Faktycznie jest tak, że odpowiedź immunologiczna jest słabsza u osób, które przeszły zakażenie bezobjawowo, bądź z łagodnymi objawami. Im cięższa była choroba, tym więcej przeciwciał we krwi. Ale warto pamiętać, że przeciwciała są tylko częścią układu immunologicznego. Bardzo ważną rolę odgrywają swoiste cytotoksyczne limfocyty T, które neutralizują atakujące nas wirusy. One czasami odgrywają ważniejszą rolę, niż przeciwciała - tłumaczy dr Dzieciątkowski.

Jako przykład wirusolog podaje szczepionkę przeciwko zapaleniu wirusowemu wątroby typu B. Kiedy ją wprowadzano na rynek 30 lat temu, większość lekarzy była przekonana, że po 10-15 latach konieczne będzie odświeżenie szczepienia. - Okazuje się, że poziom przeciwciał anty-HBs spada czasem poniżej protekcyjnej granicy, ale odpowiedź komórkowa nadal pozostaje tak silna, że w przypadku 90 proc. pacjentów nie ma potrzeby ponownego szczepienia – opowiada Dzieciątkowski.

Według wirusologa mało prawdopodobne jest, aby szczepionka przeciwko SARS-CoV-2 dawała tak długotrwałą ochronę.

- W przypadku koronawirusów takiego efektu nie uda się osiągnąć, bo z reguły odporność na wirusy atakujące układ oddechowy nie trwa dłużej, niż 2-3 lata. Tak jest chociażby przy wirusie grypy. Ale też nie powinniśmy zakładać, że szczepionka będzie nas uodporniać na kilka tygodni czy miesięcy – podkreśla dr Dzieciątkowski.

Już w tej chwili wiadomo, że jeśli szczepionki Pfizera czy AstraZeneca zostaną dopuszczone na rynek, wakcynacja będzie się składać z dwóch etapów. Dopiero po drugiej dawce szczepionki może wykształcać się pełna odporność.

Zobacz także: Koronawirus. Kiedy osiągniemy odporność stadną? Naukowcy: Do tego jeszcze daleka droga

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.