Senator Beata Małecka-Libera: "Problemem nie jest tylko diagnoza"
Podczas konferencji WP abcZdrowie "Długowieczność zaczyna się od zdrowia" senator Beata Małecka-Libera zwróciła uwagę, że Polska mierzy się dziś z rosnącą liczbą przypadków chorób przewlekłych i cywilizacyjnych. Jednocześnie duża część chorych rezygnuje z leczenia. – Około 50 proc. osób nie realizuje konkretnych zaleceń terapeutycznych – alarmuje szefowa Senackiej Komisji Zdrowia.
Polacy chorują przewlekle
– W tej chwili w Polsce mamy bardzo dużą ilość chorób przewlekłych, chorób cywilizacyjnych, do których zaliczamy na przykład cukrzycę, otyłość, zaburzenia psychiczne związane ze stresem i z naszym stylem życia – mówiła senator.
Jak zaznaczyła, są to schorzenia wymagające długotrwałego leczenia i stałego przestrzegania zaleceń lekarskich. Przy czym nie chodzi tu wyłącznie o przyjmowanie leków, ale również o codzienne wybory dotyczące diety, aktywności fizycznej i szeroko rozumianego stylu życia.
Zobacz także: Recepta na długowieczność. WP abcZdrowie prezentuje nowe podejście do informacji o zdrowiu
Problemem nie jest tylko diagnoza, ale też brak systematyczności
W swojej wypowiedzi szefowa Senackiej Komisji Zdrowia podkreśliła, że samo rozpoznanie choroby i wdrożenie leczenia nie gwarantuje jeszcze poprawy stanu zdrowia. Kluczowe jest to, czy pacjent rzeczywiście stosuje się do zaleceń terapeutycznych.
– To są choroby, które charakteryzują się przewlekłością i wymagają systematycznego realizowania zaleceń terapeutycznych, jakie otrzymujemy od lekarza – zaznaczyła.
Jak wyjaśniała, w skład takich zaleceń wchodzi odpowiednie dawkowanie leków, ale też zmiana codziennych nawyków. Zaniechanie leczenia lub nieregularność mogą natomiast prowadzić do zaostrzenia choroby i ponownej hospitalizacji.
– Niestety, musimy brać te leki do końca życia. To jest wymóg, aby choroba się nie odnowiła, byśmy nie wracali do szpitala – mówiła.
Nawet połowa pacjentów nie realizuje zaleceń
Senator zwróciła też uwagę na skalę problemu związanego z nieprzestrzeganiem zaleceń terapeutycznych. – Okazuje się, i to są potwierdzone badania naukowe, że około 50 proc. osób nie realizuje konkretnych zaleceń terapeutycznych. W efekcie nie ma efektu zdrowotnego – powiedziała.
Dodała, że traci na tym zarówno chory, który nie widzi poprawy, ale także lekarz, którego zalecenia nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. – Pacjent nie jest zadowolony z tego efektu, podobnie jak i lekarz, a więc działa to w dwie strony – zaznaczyła.
Młodsi pacjenci nie są wzorem do naśladowania
Co istotne, do kwestii leczenia inaczej podchodzą młodzi pacjenci, a inaczej seniorzy. – Osoby starsze są bardziej skrupulatne i bardziej pilnują dawkowania, brania leków i zachowania pewnych zaleceń, które przepisuje lekarz. Natomiast młode osoby bardzo często, mniej więcej po pół roku, odstawiają leki – mówiła senator. Jak dodała, może to wynikać z braku akceptacji dla wizji leczenia trwającego przez całe życie, ale także z niedostatecznej wiedzy i świadomości konsekwencji.
Nadciśnienie wciąż pozostaje cichym zagrożeniem
Jednym z największych wyzwań zdrowotnych obecnie jest nadciśnienie tętnicze. Zmaga się z nim znaczna część społeczeństwa, ale jak podkreśliła senator, wiele osób nie ma świadomości choroby.
Pokazuje to, jak ważne są regularne badania i proste działania profilaktyczne, które można wdrożyć bez większego wysiłku. Chodzi choćby o okresowy pomiar ciśnienia i większą uważność na rodzinną historię chorób. – To jest kolejny etap związany właśnie z tym, aby regularnie się badać, aby od czasu do czasu zmierzyć swoje ciśnienie, aby zapytać swoich rodziców, czy w mojej rodzinie ktoś chorował – podkreśliła.
– To są rzeczy, które są bardzo proste i wydawałoby się, że no cóż, każdy wszędzie może iść zmierzyć ciśnienie, a jednak nie robimy tego – podsumowała senator.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski