Trwa ładowanie...
Przeczytaj comiesięczny raport abcZdrowie
Temat miesiąca: WĄTROBA Czytaj więcej >

Europa powinna być czujna, ale dla Wielkiej Brytanii indyjski wariant koronawirusa już nie stanowi ryzyka. "Większość społeczeństwa jest zaszczepiona"

Kiedy w Polsce eksperci ostrzegają przed kolejną falą koronawirusa, którą może spowodować bardziej zakaźny indyjski wariant SARS-CoV-2, Wielka Brytania może się odprężyć. Ani nowy wariant koronawirusa, ani kolejny duży nawrót epidemii raczej już temu państwu nie grozi. - Powód jest prosty. Większość społeczeństwa już została zaszczepiona przeciw COVID-19 - opowiada dr Emilia Skirmuntt, wirusolożka ewolucyjna z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Zobacz film: "IV fala już jesienią. Prof. Horban apeluje do Polaków"

spis treści

1. Wariat indyjski. Widmo czwartej fali epidemii w Europie

W sobotę 5 czerwca resort zdrowia opublikował nowy raport o sytuacji epidemiologicznej w Polsce. Wynika z niego, że w ciągu ostatniej doby 415 osób otrzymało pozytywny wynik testu laboratoryjnego w kierunku SARS-CoV-2. Z powodu COVID-19 zmarło 38 osób.

Od kiedy w Polsce zaczęła spadać liczba zakażeń, proporcjonalnie również zmniejsza się liczba chętnych do szczepień przeciw COVID-19. Jak podkreślają eksperci, najbardziej niepokojące jest to, że zainteresowanie szczepieniami maleje również w grupie seniorów, którzy są najbardziej narażeni na ciężki przebieg oraz zgon z powodu COVID-19.

 Boris Johnson podczas podczas szczepienia
Boris Johnson podczas podczas szczepienia (Getty Images)

Jak wynika z informacji Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), w grupie 80-latków zaszczepionych zostało niecałe 60 proc. osób. Co najmniej jedną dawkę szczepionki otrzymało 77 proc. Polaków w wieku 70-79 lat. Z kolei wśród 60-latków zaszczepionych jest 62 proc. osób. Im młodsza grupa pacjentów, tym odsetek wyszczepienia jest mniejszy.

Wiele wskazuje zatem na to, że jesienią Polskę czeka kolejna fala epidemii koronawirusa. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że tzw. wariant indyjski (B.1.617.2/DELTA) rozprzestrzenia się w Europie.

- Różne dane sugerują, że ten wariant wirusa transmituje się o 30 proc., a nawet o 100 proc. lepiej od dzikiego wariantu SARS-CoV-2 - zaznacza lek. Bartosz Fiałek, popularyzator wiedzy medycznej, na swoim Facebooku.

Już teraz w Wielkiej Brytanii wariant indyjski wyparł dominujący wcześniej wariant brytyjski. Liczba zakażeń na Wyspach z ok. 2 tys. przypadków dziennie wzrosła do 3-5 tys.

2. Zakażają się tylko nieszczepieni

Obecnie jednak większe ryzyko wariant indyjski stanowi dla krajów Unii Europejskiej niż dla samej Wielkiej Brytanii.

- Widzimy niewielki wzrost zakażeń, ale na pewno nie spowoduje on wysokiej fali epidemii oraz kolejnego lockdownu. Wynika to z faktu, że większość społeczeństwa już została zaszczepiona przeciw COVID-19. W największych grupach ryzyka, czyli wśród osób w wieku powyżej 75 r. ż. poziom wyszczepienia wynosi 100 proc. – opowiada Emilia Skirmuntt, wirusolożka ewolucyjna z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Co więcej, pierwszego czerwca w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy nie odnotowano ani jednego zgonu z powodu COVID-19. W kolejnych dniach liczba śmiertelnych przypadków wahała się od kilku do kilkunastu dziennie.

- Teraz jeśli dochodzi do zakażenia koronawirusem, to tylko wśród osób, które jeszcze nie zdążyły się zaszczepić - dodaje dr Skirmuntt.

3. Wielka Brytania pozbędzie się koronawirusa jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia?

Aby zachęcić Polaków do szczepień przeciw COVID-19, rząd wprowadza loterię oraz rozważa dodatkowy dzień wolny dla osób zaszczepionych.

Jak podkreśla Emilia Skirmuntt, w Wielkiej Brytanii nie ma systemu zachęt. Jest za to zaufanie do państwowych organów.

- Społeczeństwo ma poczucie obowiązku, a oprócz tego Brytyjczycy darzą dużym zaufaniem brytyjską służbę zdrowia (NHS) i rządową agencję, która dopuszcza szczepionki do stosowania w kraju. Jeśli uznaje, że są bezpieczne, społeczeństwa nie neguje tego - opowiada wirusolożka.

Obecnie epidemiolodzy przewidują, że jesienią w Wielkiej Brytanii raczej nie dojdzie do kolejnej fali zakażeń.

- O ile nic się nie zmieni, to jesienią prawdopodobnie będziemy mieć tylko niewielki wzrost liczby zakażeń, ale nie będzie to nowa fala. Scenariusz ten może nie powieść się jedynie w przypadku pojawienia się nowego wariantu koronawirusa, który będzie omijał odporność wytworzoną po przyjęciu szczepionek przeciw COVID-19 - mówi Emilia Skirmuntt.

Żeby uniknąć takiej sytuacji, rząd Wielkiej Brytanii już zaplanował szczepienie społeczeństwa trzecią dawką szczepionki przeciw COVID-19. W tym celu zakontraktowano ponad 510 mln dawek 8 różnych szczepionek. Część z nich będzie dostosowana do skuteczniejszej ochrony przed nowymi wariantami SARS-CoV-2.

Celem rządu jest całkowicie wyeliminowanie COVID-19 do świąt Bożego Narodzenia w 2021 r.

4. Wariant indyjski. Co o nim wiemy?

Jak zaznacza lek. Bartosz Fiałek, wariant B.1.617.2 (oficjalna nazwa delta) wywołał "kataklizm epidemiczny w Indiach".

- Nowe badanie przeprowadzone na próbie uczestników liczącej 250 osób, rzuca światło na wrażliwość wariantu delta na szczepionkę przeciw COVID-19 Pfizer-BioNTech (Comirnaty) - pisze lekarz na swoim profilu na Facebooku.

Wśród najważniejszych wniosków z tego badania warto podkreślić, że wariant indyjski ma najlepszą zdolność do transmisji ze wszystkich znanych obecnie wariantów koronawirusa.

Okazuje się, że może on również w największym stopniu "uciekać" spod odpowiedzi immunologicznej, wytworzonej po przyjęciu szczepionki. Niewykluczone, że może powodować przypadki reinfekcji u niezaszczepionych ozdrowieńców.

Badania pokazują również, że zdolność do neutralizowanie wariantu delta zmniejsza się wraz z wiekiem pacjenta oraz czasem od podania II dawki szczepionki Pfizer-BioNTech. Pojedyncza dawka tej szczepionki ma znacznie mniejszą zdolność do zwalczania wariantu.

- Jest to wariant SARS-CoV-2, który powinien znaleźć się pod bacznym nadzorem epidemiologicznym każdego kraju - konkluduje Fiałek.

Jak zauważa prof. Maria Gańczak, epidemiolożka i specjalistka chorób zakaźnych z Katedry Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Zielonogórskiego, sytuacja w Wielkiej Brytanii powinna być sygnałem ostrzegawczym oraz nauką dla Polski.

- Są już kraje (np. Niemcy - przyp.red.), które reagują na obecność wariantu indyjskiego i nie chcą dopuścić do sytuacji rozprzestrzeniania się go na terenie swojego państwa, dlatego wprowadzają ograniczenia w podróżowaniu do Wielkiej Brytanii. W przypadku naszego kraju powinno być podobnie. Podstawową zasadą powinno być uszczelnianie granic. Jeżeli będziemy podróżować za granicę w te wakacje, a jest to bardzo prawdopodobne, to obywateli, którzy nie są zaszczepieni, powinno się dokładnie sprawdzać i testować po przyjeździe do kraju. Podobnie powinno się postępować z turystami - twierdzi prof. Gańczak.

Zobacz również: Koronawirus. Budezonid - lek na astmę skuteczny w walce z COVID-19. "Jest tani i dostępny"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza