Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Są jak w amoku, nie poznają nawet bliskich, nie chcą brać leków ani jeść. Mgła mózgowa jednym z objawów COVID-19

Narzekają na zaniki pamięci, problemy z koncentracją, ciężko im prowadzić auto czy skupić się na pracy. Osoby, które przeszły COVID-19 coraz częściej zgłaszają takie dolegliwości. Specjaliści mówią, że to mgła mózgowa. Może dotyczyć nawet jednej trzeciej zakażonych.

Zobacz film: "Koronawirus. Dr Michał Sutkowski o trzeciej fali COVID-19 w Polsce"

spis treści

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #DbajNiePanikuj

1. "Tata wyrywał sobie wenflony, odpychał personel, zrywał maskę z tlenem"

Tata pani Nataszy zachorował na COVID-19 dwa tygodnie temu. Ma 67 lat. Półtora tygodnia leczył się w domu, później jego stan był na tyle ciężki, że musiał trafić do szpitala. Miał gorączkę, duszności i obniżoną saturację. Jednak przebieg choroby od początku budził niepokój córki. Kobieta opisuje, że tata z dnia na dzień tracił z nimi kontakt. Do tego odmawiał jedzenia i picia. W szpitalu jego stan się pogorszył.

- Tata wyrywał sobie wenflony, odpychał personel, który przychodził mu pomóc, zrywał maskę z tlenem, zupełnie odmawiał jedzenia. Byliśmy w szoku. Na początku bardzo trudno było nam zrozumieć, dlaczego tak się zachowuje - opowiada Natasza.

- Tata jest inwalidą, z powodu guza jest też po operacji mózgu, być może to przyczyniło się do tak głębokich zmian. Natomiast wcześniej zachowywał się zupełnie normalnie, sam robił zakupy, odbierał dzieci ze szkoły, a nagle zaczął mieć problem, żeby odpowiedzieć na proste pytanie. Na początku wydawało nam się, że jest osłabiony, majaczy przez gorączkę. Natomiast teraz zupełnie stracił kontakt z rzeczywistością. Był jak w amoku - opowiada kobieta.

Pani Natasza jest w stałym kontakcie z lekarzami, którzy opiekują się jej ojcem. Okazuje się, że podobnych przypadków jest więcej. Wielu pacjentów cierpi na zaniki pamięci, do tego stopnia, że nie poznają nawet bliskich.

- Lekarze powiedzieli nam, że nie ma to związku z demencją, nie ma znaczenia, ile lat ma pacjent. Ich zdaniem to upośledzenie częściowo może mieć związek z niedotlenieniem mózgu. Z kolei pod oknami szpitala spotkałam się z synem drugiego pacjenta, który leży na tej samej sali. Był załamany, miał w oczach łzy. Mówił mi, że jego tata trafił do szpitala całkowicie poczytalny, a teraz zaczął atakować personel, wyrywać się z łóżka, do tego stopnia, że musieli go przywiązać bandażami za jedną rękę - relacjonuje.

Pani Natasza opowiada, że na COVID-19 zachorowała w sumie trójka jej bliskich. Jej siostra, która ma 39 lat i bardzo ciężko przechodziła chorobę, do dziś boryka się z powikłaniami przypominającymi mgłę mózgową, mimo że od choroby minął już miesiąc.

- Do dziś zapomina wziąć portfel, komórkę, ma problem ze skupieniem uwagi. Opowiadała mi, że wczoraj jak skręcała, zapomniała spojrzeć w prawo. Proste czynności, które wcześniej normalnie wykonywała, teraz sprawiają jej trudność. Robi głupie błędy. Mamy nadzieję, że to z czasem ustąpi - mówi pani Natasza.

2. Mózg jak we mgle. Kolejne powikłania po COVID-19

Coraz więcej pacjentów po przejściu COVID-19 narzeka na nietypowe dolegliwości, które przypominają tzw. mgłę mózgową. Chorzy zgłaszają przede wszystkim problemy z koncentracją i zaburzenia pamięci.

Neurolog, dr Adam Hirschfeld przypomina, że koronawirusy mają potencjał infekowania komórek nerwowych. Udowodniono, że wirus może uszkadzać mózg. Jedne z najbardziej charakterystycznych objawów infekcji, czyli utrata węchu i smaku, mają podłoże neurologiczne.

- Komórki nerwów węchowych umiejscowione w jamie nosowej stanowią bezpośrednią drogę do opuszki węchowej leżącej na dolnej powierzchni płatów czołowych. Upraszczając: płaty czołowe są odpowiedzialne za pamięć, planowanie działań i ich podejmowanie czy ogólnie sam proces myślenia. Stąd też pojawiła się koncepcja "mgły pocovidowej", czyli pogorszenia tych konkretnych funkcji po przebytej chorobie w związku z uszkodzeniem płatów czołowych - tłumaczy dr Adam Hirschfeld, neurolog z Oddziału Neurologii i Udarowego Centrum Medycznego HCP.

W badaniu przeprowadzonym we Francji i obejmującym grupę 120 chorych hospitalizowanych w związku z COVID-19, aż 34 proc. ankietowanych zgłaszało problemy z pamięcią, a 27 proc. trudności z koncentracją, które utrzymywały się przez wiele tygodni od przejścia choroby. Występowanie "mgły mózgowej" potwierdzają też wyniki innych analiz.

- Autorzy niepublikowanej jeszcze pracy, stąd należy zachować do niej dystans, po analizie testów oceniających m.in. funkcje płatów czołowych u ponad 80 tys. osób, zauważyli pogorszenie wyników. Miało ono miejsce zarówno u osób hospitalizowanych z powodu COVID-19, jak i przechodzących infekcję łagodnie. W mniejszym badaniu przeprowadzonym na 124 ozdrowieńcach po 3 miesiącach od infekcji, pogorszenie funkcji poznawczych obserwowano u 36 proc. osób - zaznacza dr Hirschfeld.

3. Mgła mózgowa dotyka nawet 30 proc. pacjentów po przejściu COVID-19

Prof. Adam Kobayashi przyznaje, że nietypowe dolegliwości zgłaszane przez pacjentów po przejściu zakażenia koronawirusem będą dalej analizowane, żeby ocenić ich przyczyny i skalę.

- Uważa się, że nawet 30 proc. pacjentów zakażonych koronawirusem cierpi na mgłę mózgową. Z czym to jest związane? Na razie do końca nie wiadomo - mówi prof. Adam Kobayashi, neurolog, przewodniczący Sekcji Chorób Naczyniowych PTN, wykładowca na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Z kolei lek. Magdalena Wysocka-Dudziak przypomina, że zjawisko mgły mózgowej jest znane z innych stanów i jednostek chorobowych, takich jak depresja, hipoglikemia, odwodnienie, bezsenność, zespół przewlekłego zmęczenia czy toczeń rumieniowaty układowy. Może też być wywołane przez niektóre leki, m.in. przeciwdepresyjne i stosowane w chemioterapii nowotworów.

- W przypadku pacjentów z COVID-19 rozważa się obecnie cztery główne mechanizmy zarówno tego zjawiska, jak i pozostałych problemów neurologicznych. Najsilniejsze teorie dotyczą: mechanizmu zapalnego, immunologicznego, zakrzepowo-zatorowego oraz uszkodzenia wielonarządowego z niedotlenieniem mózgu włącznie - wyjaśnia lek. Magdalena Wysocka-Dudziak, neurolog i neurotrener.

- Część badaczy wskazuje także na możliwą traumę w postaci zespołu stresu pourazowego (PTSD). To ostatnie szczególnie poważnie bierze się pod uwagę u pacjentów, którzy wymagali pobytu na oddziałach intensywnej terapii i wentylacji mechanicznej, czyli byli podłączeni do respiratora. Oczywiście na ten moment to prawdopodobne i ciągle badane teorie. Potrzeba jeszcze czasu i wysiłku wielu lekarzy oraz naukowców, by móc z całkowitą pewnością odpowiedzieć na pytanie na czym polega i czym tak naprawdę jest mgła mózgowa u pacjentów z COVID-19 - podsumowuje ekspertka.

Objawy neurologiczne należą do jednych z najczęstszych w przebiegu COVID-19. Amerykańscy badacze już mówią wprost o NeuroCOVIDzie, czyli długofalowych zmianach o podłożu neurologicznym, które dotykają pacjentów zakażonych koronawirusem. Największe z badań objęło grupę ponad 500 chorych, którzy przebywali w 10 różnych szpitalach i wykazało, że u blisko jednej trzeciej chorych wystąpiły poważniejsze zaburzenia neurologiczne, m.in. encefalopatia (przewlekłe lub trwałe uszkodzenie mózgu - przyp. red.) lub zaburzenia czynności mózgu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.