Trwa ładowanie...

Nowe warianty koronawirusa. Czy będą wymagały modyfikacji szczepionki i ile zajmie ten proces?

- Niestety aktywność wirusa nie słabnie i pojawiły się nowe kierunki mutacji, które mogą być bardziej zakaźne i co gorsze, mogłyby uciec z odporności pozakaźanej, czy poszczepiennej - ostrzega dr Paweł Grzesiowski. Trwają badania nad trzema nowymi mutantami wirusa: brytyjskim, południowoafrykańskim i japońskim. Czy będą wymagały modyfikacji szczepionek?

Zobacz film: "Dr Grzesiowski o seniorach, którzy stoją w kolejce do rejestracji na szczepienia"

spis treści

1. Nowe warianty koronawirusa. Ruszają badania w Polsce

Zdaniem dr. Pawła Grzesiowskiego, eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19, nowe warianty koronawirusa mogą się okazać bardzo poważnym zagrożeniem przy dalszym rozwoju pandemii.

W Polsce potwierdzono pierwszy przypadek brytyjskiego szczepu koronawirusa. W tym tygodniu rusza ogólnopolskie badanie, które ma monitorować zagrożenia, jakie mogą stwarzać nowe warianty genetyczne wirusa SARS-CoV-2. Czy będą na tyle zmienione, że zaburzą odporność poinfekcyjną i poszczepienną - to teraz kluczowe pytanie, które wszyscy stawiają.

- Mamy trzy zasadnicze nowe warianty wirusa. Wariant wykryty w Wielkiej Brytanii jest stosunkowo najłagodniejszy i w katalogu nowych wersji koronawirusa jest "tylko" bardziej zakaźny. Natomiast mamy niestety problem z kolejnymi mutacjami, czyli mutantem południowoafrykańskim i tym wykrytym w Japonii oraz Brazylii, które kumulują w sobie już trzy niebezpieczne mutacje - K417 i E484. To są mutacje, które mogą powodować mniejsze powinowactwo przeciwciał do tego wirusa, co oznacza możliwość wywoływania reinfekcji u osób, które już przeszły raz epizod COVID, jak również może to oznaczać, w niektórych przypadkach, zmniejszenie skuteczności szczepionek - tłumaczy dr Grzesiowski.

Naukowcy badają nowe mutacje koronawirusa na świecie
Naukowcy badają nowe mutacje koronawirusa na świecie (Getty Images)

2. Ile zajmie proces modyfikacji szczepionek do nowego wariantu wirusa?

Lekarz wyjaśnia, że trwają badania dotyczące nowych wariantów, które mają wykazać przede wszystkim, czy dostępne szczepionki mRNA będą skuteczne również w przypadku tych mutacji.

- To nie jest wcale proste. Konieczność zrobienia badań nad skutecznością szczepionki oznacza, że musimy mieć zgromadzonych sporo surowic od osób zaszczepionych i badać wirusa w warunkach naturalnych - zaznacza.

Dopiero za kilka tygodni pojawią się pewne dane, które potwierdzą, czy nowe warianty są odporne na szczepienia przeciwko COVID-19. Specjaliści zapewniają, że nawet jeżeli trzeba będzie modyfikować szczepionkę, to cały proces nie zajmie zbyt dużo czasu. Szczepionka mRNA jest jak program, który dostarcza komórce instrukcji.

- Ta technologia pozwala na szybką zmianę zwartości szczepionki, jeżeli by były problemy ze skutecznością. Nowy wariant, który by pojawił się na szeroką skalę, może być w ciągu czterech tygodni umieszczony w tej szczepionce jako nowy odcinek tego RNA i szczepionka może być wówczas dwuskładnikowa czy nawet trzyskładnikowa. To będzie przedmiotem kolejnych prac - wyjaśnia dr Grzesiowski.

3. Czy mutacje wirusa utrudnią proces szczepień?

Ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19 przyznaje, że musimy być świadomi, że wirus cały czas mutuje. Tam, gdzie są masowe zakażenia, tam mutacji jest więcej.

- Niestety aktywność wirusa nie słabnie i pojawiły się nowe kierunki mutacji, które mogą być bardziej zakaźne i co gorsze, mogłyby uciec z odporności pozakaźnej czy poszczepiennej. To wymaga nowych rozwiązań, globalnej współpracy, monitoringu genetycznego wariantów wirusa, badań szczepionek i nowych leków. Pamiętajmy, że wciąż nie mamy skutecznego leku przeciwko koronawirusowi, który mógłby być podawany w domowej terapii, zaraz po rozpoznaniu choroby - przypomina dr Grzesiowski.

Lekarz podkreśla, że kluczowe znaczenie dla opanowania pandemii, będzie teraz miało wyszczepienie jak największej liczby osób, w najszybszym możliwym tempie. Szczepienia mają sens, jeśli będą realizowane na masową skalę - przekonuje. Na razie nadal więcej ludzi zachorowało, niż udało się zaszczepić. Szczepienia ruszyły w 52 krajach. W Polsce do 23 stycznia szczepionkę przyjęło 684 277 osób.

- Sytuacja w Polsce w dalszym ciągu nie jest ani dobra, ani statyczna. Od dwóch miesięcy mamy podobną sytuację. Duża dysproporcja między zgonami a zarejestrowanymi przypadkami wskazuje na to, że mamy co najmniej trzykrotne niedoszacowanie przypadków zachorowań w stosunku do liczby zgonów. Wiemy, że zgony to jest ok. 2 proc. wszystkich zgłoszeń, więc w tej chwili mamy to niedoszacowanie na poziomie 7-10 tys. - tłumaczy dr Grzesiowski.

Kolejnym wyzwaniem, z którym będziemy musieli się zmierzyć, są długofalowe skutki przejścia COVID-19.

- Brytyjskie dane mówią nawet o ponad 10 proc. umieralności pacjentów po COVID-19 w ciągu pierwszych sześciu miesięcy po wyjściu ze szpitala. To daje do myślenia, jak duża grupa pacjentów nie wraca do pełnej sprawności po przejściu COVID-19 - alarmuje ekspert.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.