Przejdź na WP

Płodni mężczyźni wymierają. "Nie ma światła w tunelu"

Męska sperma ma złą jakość i będzie tylko gorzej. Naukowcy nie mają złudzeń - do 2060 r. płodni mężczyźni wymrą. "Nie ma światła w tunelu" - potwierdza prof. dr hab. n. med. Maciej Kurpisz z Instytutu Genetyki PAN.

Zobacz film: "Trzy razy zaszła w ciążę, mimo że brała tabletki antykoncepcyjne"

1. Mężczyźni tracą płodność

Coraz więcej par ma problem z poczęciem dziecka. Naukowcy biją na alarm. Okazuje się, że zwiększa się ilość przypadków, w których to mężczyzna jest odpowiedzialny za trudności z zapłodnieniem. Jak zauważają badacze, będzie tylko gorzej. Męska płodność stale spada, plemników jest coraz mniej i są one coraz gorszej jakości, obarczone wadami uniemożliwiającymi poczęcie.

Badacze z Izraela opracowali na podstawie zmian w jakości nasienia dramatyczne prognozy. Wygląda na to, że do 2060 roku nie będzie już płodnych mężczyzn na świecie. Naukowcy uważają, że wszystkiemu są winne związki chemiczne, wśród których żyjemy, m.in. bisfenole, parabeny, ftalany.

Czy tak drastyczne prognozy nie są przesadzone? Prof. dr hab. n. med. Maciej Kurpisz, kierownik Zakładu Biologii Rozrodu i Komórek Macierzystych w Instytucie Genetyki Człowieka Polskiej Akademii Nauk, przyznaje, że zagrożenie jest realne i że problem męskiej niepłodności będzie narastać.

- Obracamy się w cywilizacji estrogenowej, estrogenopodobnej - zauważa profesor. - Zanieczyszczenia środowiska i wszechobecne estrogeny przyczyniają się do pogarszania jakości spermy.

Profesor Kurpisz podaje źródła estrogenów we współczesnym świecie. Skąd przenikają one do męskich organizmów? - Ze środowiska, z ksenoestrogenów (związki chemiczne wpływające na układ hormonalny jak estrogeny - przyp. red.) - odpowiada profesor. - Zawiera je np. modna soja. W naturze większość związków bardziej przypomina estrogeny niż testosteron.

Ale natura to tylko część świata, który nas otacza. Nieprzyjazne dla człowieka środowisko naturalne stworzyli sami ludzie. Zdobycze technologii, które miały za zadanie ułatwiać codzienne funkcjonowanie, jak się okazuje, mogą być dla ludzkości dosłownie zabójcze.

Wszechobecny plastik może również zawierać związki estrogenopodobne. Antykoncepcja hormonalna dla kobiet powoduje, że estrogeny przenikają do wód, zanieczyszczają środowisko. Na razie nie opracowano innych równie skutecznych metod zapobiegania ciąży. Trudno też wyeliminować plastik z codziennego życia.

Zdaniem profesora, bez globalnie podjętych przeciwdziałań, sytuacja będzie coraz gorsza, jeśli chodzi o męską płodność. - Nie ma światła w tunelu - przyznaje profesor Kurpisz.

Zobacz też: Czy ludzkość czeka zagłada? Plemniki wymierają

2. Pogarszająca się jakość spermy

Jeszcze w 1940 roku zdrowy mężczyzna w 1 ml spermy miał ok. 113 milionów plemników. W latach 90. XX wieku plemników było już tylko 66 milionów. W pierwszej dekadzie XXI wieku wynik oscylował ok. 45 milionów. Coraz mniejsza ilość plemników idzie w parze z coraz niższą ich jakością, coraz częściej mają wady, np. dwie głowy lub dwa ogony.

Niepokojące pogarszanie się jakości spermy zaobserowali Amerykanie na początku lat 70. ubiegłego wieku. W University of Iowa zauważono, że mężczyźni, których sperma w 1974 r. jakościowo wyróżniała się pozytywnie na tle innych pacjentów, mieli mniej plemników i gorszej jakości, niż pacjenci sprzed 20 lat - leczeni wówczas z powodu niepłodności! Na przestrzeni zaledwie dwóch dekad to, co było słabym wynikiem, stało się rezultatem bardzo dobrym na tle reszty populacji.

Kolejne badania tylko potwierdzały nadciągającą katastrofę, jeśli chodzi o płodność. Amerykańscy naukowcy z Endocrine Society już w 2009 roku ostrzegali, że wszechobecne zanieczyszczenia uszkadzają płodność zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Powodować mogą też choroby prostaty, raka prostaty, raka piersi, zaburzenia metaboliczne i hormonalne.

3. Jak poprawić jakość spermy?

Pytamy profesora Kurpisza, czy współcześni mężczyźni mają jakieś szanse, aby samemu zniwelować niekorzystny dla płodności wpływ środowiska. Czy można zmienić dietę lub styl funkcjonowania, aby zachować plemniki liczne i dobrej jakości?

- Niezbędne są zmiany na poziomie globalnym - stwierdza profesor Kurpisz. Zauważa, że jednostka nic nie może zrobić. - Poza możliwościami kontroli państwowej, nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Plastik jest wszechobecny w naszym życiu. Nie jesteśmy w stanie sami z niego zrezygnować. Kupuje się w sklepie towar, który jest. Nie mamy możliwości, żeby go indywidualnie sprawdzać, czy ten plastik jest proestrogenny, czy nie.

Profesor zwraca uwagę na zabawki, które mogą być powlekane estrogenopodobnymi związkami. Są szczególnie niebezpieczne, bo dzieci wszystko liżą.

Płodni mężczyźni wymierają. Coraz gorsza jakość spermy
Płodni mężczyźni wymierają. Coraz gorsza jakość spermy (123rf)

- Generalnie, musimy zrezygnować z przedmiotów plastikowych - Maciej Kurpisz podaje receptę na szanse na lepszą spermę.

Iskierkę nadziei na poprawę sytuacji zapalają coraz wyraźniej dochodzące do głosu organizacje proekologiczne. Jednak nawet daleko idąca współpraca wszystkich państw świata i zmiany w gospodarce, dzięki którym zredukowana będzie produkcja i obecność plastiku w codziennym życiu, nie są sposobem na zatrzymanie obecności estrogenów np. w wodach współczesnego świata. Wygląda na to, że naturalne metody rozrodu staną się niemożliwe w nieodległej już przyszłości.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy