Popularne słodziki pod lupą. Zmiany widoczne dwa pokolenia w przód

Sukraloza i stewia są powszechnie stosowane jako zamienniki cukru, zwłaszcza w produktach typu "light" i napojach bez dodatku cukru. Nowe badanie pokazuje jednak, że ich wpływ na organizm może być bardziej złożony, niż dotąd sądzono.

Popularne słodziki mogą wpływać na kolejne pokoleniaPopularne słodziki mogą wpływać na kolejne pokolenia
Źródło zdjęć: © Getty Images | ©2018 Marie LaFauci
Magdalena Pietras

Słodziki a jelita

Badacze z Universidad de Chile postanowili przyjrzeć się temu, jak dwa popularne słodziki wpływają na mikrobiom jelitowy, metabolizm glukozy oraz aktywność wybranych genów. Wyniki eksperymentu opublikowano na łamach czasopisma "Frontiers in Nutrition".

Sukraloza jest pochodną sacharozy, natomiast stewia to substancja słodząca pozyskiwana z liści rośliny Stevia rebaudiana. Obie są wykorzystywane jako niskokaloryczne lub praktycznie bezkaloryczne alternatywy dla cukru. – Zaintrygowało nas to, że mimo rosnącego spożycia tych dodatków częstość występowania otyłości i zaburzeń metabolicznych, takich jak insulinooporność, nie zmniejszyła się – wyjaśniła główna autorka publikacji dr Francisca Concha Celume.

Zmiany w mikrobiomie i metabolizmie

Eksperyment przeprowadzono na myszach podzielonych na trzy grupy. Zwierzęta otrzymywały zwykłą wodę, wodę z dodatkiem sukralozy albo wodę ze stewią. Jak podkreślają autorzy pracy, zastosowane ilości miały odpowiadać dawkom spotykanym w diecie człowieka. Po rozmnożeniu zwierząt badacze obserwowali również dwa kolejne pokolenia. Co istotne, potomstwo nie dostawało żadnego ze słodzików i przez całe życie piło jedynie czystą wodę.

Naukowcy oceniali m.in. tolerancję glukozy, skład bakterii jelitowych oraz poziom krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Związki te powstają m.in. w wyniku aktywności mikroorganizmów jelitowych i są istotne dla prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego oraz metabolizmu. Analizowano także aktywność pięciu genów w wątrobie i jelitach. Były one związane m.in. z procesami zapalnymi, przemianami metabolicznymi oraz stanem bariery jelitowej.

Zmiany u potomstwa

U myszy bezpośrednio otrzymujących sukralozę lub stewię odnotowano zmiany w składzie mikrobiomu oraz obniżenie stężenia krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Co jednak zwróciło szczególną uwagę naukowców, niektóre różnice pojawiały się również w kolejnych pokoleniach, mimo że zwierzęta te nie miały już kontaktu ze słodzikami.

W pierwszym pokoleniu gorszą tolerancję glukozy zaobserwowano u samców pochodzących od myszy otrzymujących sukralozę. W drugim pokoleniu wyższy poziom glukozy na czczo występował u samców z linii sukralozy oraz u samic wywodzących się z grupy otrzymującej stewię. W obu pokoleniach potomstwa utrzymywał się również niższy poziom krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych.

Silniejsze zmiany w przypadku jednego słodzika

Autorzy badania zwracają uwagę, że bardziej nasilone i długotrwałe efekty obserwowano w przypadku sukralozy. U zwierząt, którym ją podawano, zmiany mikrobiomu były większe – wzrastała liczebność części bakterii potencjalnie chorobotwórczych, natomiast zmniejszał się udział mikroorganizmów uznawanych za korzystne. Sukraloza wiązała się także ze zwiększoną aktywnością genów uczestniczących w procesach zapalnych i ze zmniejszoną aktywnością tych związanych z regulacją metabolizmu. Niektóre z tych zmian stwierdzono jeszcze u drugiego pokolenia potomstwa.

Stewia również wpływała na aktywność analizowanych genów, jednak w tym przypadku zmiany były słabsze i utrzymywały się krócej.

Zdaniem naukowców zaobserwowane różnice mogą w określonych warunkach sprzyjać większej podatności na zaburzenia metaboliczne, np. przy jednoczesnym stosowaniu diety bogatej w tłuszcz.

Wyników nie można bezpośrednio przenosić na ludzi

Autorzy publikacji podkreślają, że eksperyment przeprowadzono na zwierzętach, dlatego na jego podstawie nie można stwierdzić, że podobne zmiany występują u osób spożywających sukralozę lub stewię.

Nie wiadomo również, w jaki sposób efekty obserwowane w pierwszym pokoleniu mogłyby być przekazywane potomstwu. Jedna z hipotez zakłada udział mechanizmów epigenetycznych, które mogą zmieniać sposób działania genów bez modyfikowania samej sekwencji DNA.

Innym możliwym mechanizmem mogą być zaburzenia w produkcji krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych przez bakterie jelitowe. – Celem naszych badań nie jest wzbudzanie niepokoju, lecz zwrócenie uwagi na potrzebę dalszych analiz – podsumowała dr Concha Celume.

Źródło: Polska Agencja Prasowa

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie