Trwa ładowanie...

Szpital odwleka decyzję o operacji przepukliny. Mężczyzna czeka na zabieg kilka miesięcy

"Nie mogę chodzić ani pracować, trudno mi oddychać" - mówi 72-latek, który od kilku miesięcy boryka się z trudnościami, jakich przysparza mu rosnąca na brzuchu przepuklina. Mężczyzna zgłosił się do szpitala, ale lekarze wciąż przekładają termin operacji.

spis treści

1. Epidemia zablokowała leczenie

Wszystko zaczęło się w 2019 r., gdy Winston Baldwin z Cheshire w Anglii przeszedł odperację jelit. Zabieg się udał, ale w kolejnych miesiącach u mężczyzny zaczęła rozwijać się przepuklina. Początkowo nie sprawiała problemu, a ból jaki wywołuje, 72-latek łagodził lekami. Jednak w miarę upływu czasu sytuacja zaczęła się pogarszać. A wybuch epidemii na początku 2020 r. zablokował Winstonowi drogi leczenia.

Zobacz film: "Czy szczepionki na koronawirusa są skuteczne w przypadku nowych mutacji? Wirusolog odpowiada"

"Już wtedy nie byłem w stanie nic zrobić. Ból był tak silny, że mogłem tylko leżeć" - opowiada mężczyzna. 72-latek podkreśla, że wielokrotnie kontaktował się z lekarzem, a ten skierował do go szpitala. Po wstępnej konsultacji mężczyzna miał mieć wyznaczony termin operacji usunięcia przepukliny. Niestety, mimo upływającego czasu oraz stanu zagrażającego zdrowiu, data zabiegu nadal nie została wyznaczona.

Tymczasem guz na brzuchu 72-latka stale rośnie i utrudnia mężczyźnie funkcjonowanie. Baldwin zaznacza, że nie może chodzić, ma problemy z wykonywaniem najprostszych czynności dnia codziennego. "O spacerze mogę jedynie pomarzyć, ponieważ gdy tylko zrobię kilka kroków, muszę odpoczywać. Ja mieszkam na małej farmie, tam naprawdę jest dużo pracy, a ja nic nie mogę zrobić. Gdy moje krowy wejdą na czyjeś pole, muszę dzwonić po pomoc, bo sam nie mogę ich przegonić" - opowiada Brytyjczyk.

72-latek cierpi na przepuklinę
72-latek cierpi na przepuklinę (youtube.com)

I dodaje, że przepuklina uciska na płuca, co utrudnia mu także oddychanie.

2. "Oszukano mnie"

12 maja 2021 r. mężczyzna odbył planowaną wizytę u chirurga. Był pewien, że lekarz go zbada i zaplanuje zabieg. Tak się jednak nie stało. 72-latek ponownie został odesłany z kwitkiem. Jak twierdzi, powodem odesłania go domu bez ustalonej daty zabiegu, miała być epidemi SARS-CoV-2.

"Zupełnie tego nie rozumiem. Teraz lekarze twierdzą, że to trudny zabieg, a wcześnie byli innego zdania. To, co wcześniej miało zająć godzinę, teraz może skończyć się na 3-godzinnym zabiegu. A moja rekonwalescencja będzie znacznie dłuższa, niż wcześniej przewidywano" - denerwuje się mężczyzna.

Winston Baldwin nie kryje rozgoryczenia. "Zostałem oszukany. Ja już nie mogę czekać. Nie mam siły pracować, nie mogę chodzić!" - dodaje.

Szpital w Cheshire sprawy nie komentuje, ale wydał oficjalny komunikat. Lekarze mają jeszcze raz przyjrzeć się dokumentacji 72-latka i rozpocząć leczenie przepukliny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także:

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza