Trwa ładowanie...

Zmęczenie, ból i drżenie mięśni, złe samopoczucie. A może to tężyczka?

Gdy boli cię kolano, idziesz do ortopedy. Ból gardła? Kierunek internista. Wiadomo. A co jeśli, z dnia na dzień, zaczyna dokuczać ci… prawie wszystko? Tak jakby organizm się zupełnie zepsuł? Trochę tak działa tężyczka, dolegliwość nie do końca jeszcze zbadana, a bardzo częsta i dokuczliwa.

Zobacz film: "Dlaczego warto wykonywać badania profilaktyczne?"

1. "Jakbym przewaliła tonę węgla"

- Zaczęło się od tego, że nie mogłam spać – mówi 29-letnia Małgosia. – Gdy już udało mi się zasnąć, budziłam się w środku nocy, serce waliło mi jak oszalałe. Rano oczywiście byłam niewyspana, pół dnia zmęczona, jakbym przewaliła tonę węgla. Oczywiście zero koncentracji, totalne rozbicie.

Zwykle takie objawy kojarzymy po prostu z przemęczeniem. Małgosia, mama 4-letniej Amelii, poszła podobnym tropem. – Wiedziałam, że wzięłam na siebie za dużo. Małe dziecko, praca, sporo stresu, wiecznie w niedoczasie. Tak naprawdę od dawna żyłam w ciągłym napięciu. Miałam nadzieję, że kilka dni wolnego załatwi sprawę. Odpocznę i wszystko wróci do normy. Ale nie wróciło. Doszły kolejne przedziwne objawy, zaczęło mi się kręcić w głowie, jakbym zeszła z karuzeli. Trzęsły mi się ręce, czułam w nich jakby mrowienie, ale gdy zaczęły drętwieć i kubek z kawą potrafił mi wypaść z dłoni, przestraszyłam się nie na żarty. Postanowiłam sprawdzić, co się ze mną dzieje. Tyle że kompletnie nie wiedziałam, do jakiego lekarza się udać – opowiada Małgosia.

Taki problem ma wiele osób, u których po jakimś czasie diagnozowana jest tężyczka. Bo to choroba, której objawy nie są specyficzne, dotyczą wielu układów i narządów, dlatego przeciętny człowiek, który nagle zaczyna czuć się po prostu fatalnie, nie potrafi „połączyć kropek” i zdecydować, u jakiego lekarza szukać pomocy.

2. Tężyczka – co to w ogóle jest?

Tężyczka, mówiąc językiem medycznym, to wzmożona pobudliwość nerwowo-mięśniowa. Rozróżniamy dwa typy tego schorzenia – tężyczkę jawną i utajoną. Tę pierwszą, której towarzyszą zwykle zaburzenia hormonalne, rozpoznać można stosunkowo łatwo: napad tężyczki jawnej jest bardzo charakterystyczny, zaczyna się mrowieniem palców, dłoni, ust („usta karpia”). Występuje przykurcz twarzy i kończyn, dłonie mogą przybrać kształt tzw. „ręki położnika”. Całej sytuacji może towarzyszyć uczucie lęku i nadmiernego pobudzenia.

Tężyczka utajona, która przydarzyła się Małgosi, już taka łatwa w diagnozie nie jest. Człowiek zwykle czuje się ogólnie rozbity, zmęczony, ma wrażenie, że brak mu siły, by normalnie funkcjonować i wykonywać codzienne czynności. Ale mało kto z takimi objawami zgłasza się do lekarza. Bo przecież dziś, gdy wszyscy żyjemy w stresie i pod presją, takie stany mogą się przytrafić każdemu. Ale gdy dochodzą objawy neurologiczne, bóle, duszności, kołatanie serca – zaczyna się robić poważniej. Tężyczka utajona zwykle rozpoznawana jest przez przypadek, a ponieważ często występują przy niej zaburzenia lękowe i poczucie, że człowiek nie jest sobą, bywa mylona z nerwicą lękową.

3. Skąd się bierze tężyczka?

To choroba, która jest skutkiem niedoborów magnezu. Ten pierwiastek, który uczestniczy w ponad 300 procesach w organizmie na poziomie komórkowym, wpływa na działanie niemal każdego organu. Umożliwia funkcjonowanie układu mięśniowego, nerwowego, krążenia i kostnego. Gdy mamy go pod dostatkiem, dzięki zdrowej diecie i higienicznemu trybowi życia, wszystko gra. Ale gdy jest go za mało, zaczyna się cała lawina objawów. A za mało bywa go często, bo niestety sami bardzo skutecznie magnezu się pozbywamy. Wypłukujemy go, pijąc za dużo kawy. Zmęczeni, sięgamy po napoje energetyczne, a już jedna puszka takiego napoju blokuje syntezę magnezu na 24h! Jeśli dodatkowo żyjemy w stresie i napięciu, jemy byle co, a dla poprawy nastroju sięgamy po alkohol, to magnezową katastrofę mamy jak banku. A wtedy, gdy pojawią się uciążliwe objawy, koniecznie potrzebna nam pomoc.

4. Tężyczka – jak ją zdiagnozować?

Niestety często zdarza się, że zanim osoba z tężyczką trafi we właściwe ręce, biega od lekarza do lekarza, wykonuje kolejne badania, które niczego nie wykazują.

- Wpadłam w popłoch – przyznaje Małgosia. – Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Podstawowe badania krwi zlecone przez internistę były niemal wzorowe, a ja z dnia na dzień czułam się coraz gorzej. Myślałam, że zaczynam wariować. Objawów miałam coraz więcej. Doszły bóle mięśni, głowy i mdłości, miałam wrażenie, że bolą mnie nawet kości, cały czas czułam wewnętrzny dygot i niepokój. W końcu zaczęłam szukać pomocy u dra Google. I wtedy dopiero się zaczęło…

Wpisując kolejne objawy w wyszukiwarkę, w ciągu tygodnia zdiagnozowałam u siebie stwardnienie rozsiane, neuroboreliozę, guza mózgu i wszystkie możliwe choroby o podłożu hormonalnym i nerwowym. Byłam gotowa wykonywać na własna rękę tomografię głowy i masę innych badań, byle tylko wreszcie dowiedzieć się, co mi jest – wspomina.

Tężyczka jest trudna do zdiagnozowania, bo zwykle w jej przebiegu wyniki morfologii nie odbiegają od normy, jedynie jonogram może wykazać spadek poziomu magnezu. Ale to nie wystarczy do postawienia diagnozy. Może to zrobić, przeprowadzając odpowiednie badania, neurolog. Zwykle, podejrzewając tężyczkę na podstawie opisywanych przez pacjenta objawów, wykonuje badanie neurologiczne, sprawdzając charakterystyczne dla tężyczki objawy: Chwostka i Trousseau. Jednak ostateczną diagnozę neurolog stawia po przeprowadzeniu badania elektromiograficznego, czyli tzw. próby tężyczkowej. Wykonuje się je przy pomocy specjalnej elektrody igłowej, umieszczonej między kciukiem a palcem wskazującym. Badanie nie jest bolesne, trwa około 15 minut, a wyniki można odczytać od razu.

- Gdy koleżanka podpowiedziała mi, żebym odwiedziła neurologa, złapałam się tego jak ostatniej deski ratunku. To od niej po raz pierwszy usłyszałam słowo tężyczka – sama przez to przechodziła, więc wiedziała o czym mówi – opowiada Małgosia. – Lekarz wykonał mi próbę tężyczkową i już po kilku minutach – BINGO! – próba wybitnie dodatnia. Ta diagnoza mnie nie przeraziła. Przeciwnie. Poczułam niesamowitą ulgę, że wreszcie, po tym hipochondrycznym maratonie i miesiącach szukania przyczyny wreszcie wiem, co mi dolega i mogę coś z tym zrobić – przyznaje.

5. Tężyczka – i co dalej?

Leczenie tężyczki nie jest skomplikowane, ale wymaga czasu. Przeważnie sprowadza się do przyjmowania wysokich dawek magnezu z dodatkiem witaminy B6, która zwiększa wchłanianie tego pierwiastka z przewodu pokarmowego nawet o 20-40%. Po oznaczeniu poziomu wit. D lekarz może dodatkowo zlecić także suplementację tej witaminy, gdyż jest ona nośnikiem jonów magnezu do komórek. Często, jako uzupełnienie takiego leczenia, stosuje się psychoterapię i leki antydepresyjne z grupy SSRI, czyli inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny. Niedobór magnezu może bowiem łączyć się z zasadowicą metaboliczną, która jest skutkiem tzw. hiperwentylacji, czyli nieprawidłowego oddechu, częstego u osób z napadami lęku lub po prostu kiepsko radzących sobie ze stresem.

- Zaczęłam przyjmować wysokie dawki magnezu – mówi Małgosia. – Ale byłam niecierpliwa i chciałam od razu poczuć się znowu sobą, aktywną, gotową na wyzwania. A to tak nie działa. Tu potrzeba czasu. Poprawę poczułam po kilku tygodniach. Wróciła równowaga, objawy zaczęły stopniowo ustępować. Ale przyznam, że poza tym sporo zmieniłam w swoim życiu. Zwolniłam. Przestałam się ze wszystkim spieszyć, brać na siebie za dużo. Starałam się tak komponować swoje posiłki, by zawierały jak najwięcej produktów bogatych w magnez: do sałatki obowiązkowo pestki dyni, do twarożku otręby pszenne, a na deser kawałek dobrej jakości gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao. Nauczyłam się też odpoczywać, choć wcale nie było to łatwe. Wróciłam na jogę. Może to zabrzmi banalnie, ale zaczęłam po prostu więcej myśleć o sobie i zwyczajnie o siebie dbać. Opłacało się! – dodaje z uśmiechem.

Tężyczki nie trzeba się bać. Można sobie z nią poradzić. Ale najlepiej do niej nie dopuścić. Tężyczka wprost uwielbia chroniczny stres, więc to z nim trzeba sobie poradzić w pierwszej kolejności.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.