Znany okulista informuje. Demencję można zobaczyć w oku

Badania przesiewowe nowej generacji mogą pomóc wcześnie wykryć jaskrę, a nawet chorobę Alzheimera. O nowych możliwościach związanych z badaniem narządu wzroku z cenionym okulistą prof. Jerzym Szaflikiem rozmawiała Katarzyna Pinkosz z portalu newsmed.pl.

Badania oka mogą wiele powiedzieć o zdrowiu człowiekaBadania oka mogą wiele powiedzieć o zdrowiu człowieka
Źródło zdjęć: © Getty Images | Corbis, James Leynse
Mateusz Różański

Ludzkie oko przestaje być domeną wyłącznie okulistów. Najnowsze odkrycia naukowe udowadniają, że narząd wzroku to unikalne okno na nasz organizm, pozwalające wykryć schorzenia, które dotąd wymagały skomplikowanej i drogiej diagnostyki, dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji (AI), która w rękach doświadczonych klinicystów może uratować wzrok i zdrowie milionów pacjentów.

Alzheimer widoczny w naczyniówce

Jednym z wątków poruszonych w rozmowie jest wykorzystanie okulistyki do wykrywania chorób neurodegeneracyjnych. Amerykańscy naukowcy odkryli zależność między zmianami w naczyniówce oka a ryzykiem zachorowania na chorobę Alzheimera. Zespół pod kierownictwem prof. Szaflika, we współpracy z Kliniką Neurologii szpitala MSWiA, potwierdził te doniesienia w praktyce.

Nie znała swojego adresu. Policjanci stanęli przed niełatwym zadaniem

-Wykonaliśmy takie badania u 20 pacjentów z wczesnymi zmianami w chorobie Alzheimera. Te dane się potwierdziły. Badanie oka to bardzo atrakcyjna forma badania przesiewowego w chorobie Alzheimera. Ma ten walor, że jest badaniem bardzo tanim, w porównaniu z innymi badaniami, które należy wykonać przy podejrzeniu choroby Alzheimera, jak rezonans magnetyczny czy pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego – tłumaczył prof. Szaflik.

Główną barierą wdrożenia tej metody na masową skalę pozostają jednak finanse – naukowcy wciąż poszukują grantów na kontynuowanie prac wspólnie z neurologami i psychiatrami.

Masowa walka z "podstępnym zabójcą wzroku"

Sztuczna inteligencja ma również rozwiązać gigantyczny problem diagnostyczny związany z jaskrą. Profesor szacuje, że w Polsce na tę chorobę cierpi od 700 tys. do nawet miliona osób, z czego ponad połowa nie ma pojęcia o swoim stanie. Jaskra w pierwszym okresie przebiega bezobjawowo, a zniszczenia nerwu wzrokowego są nieodwracalne. Aby skutecznie wyłapać chorych, należałoby regularnie badać miliony obywateli, co tradycyjnymi metodami jest niewykonalne. Tutaj z pomocą przychodzi algorytm.

– Nie ma możliwości przeprowadzania co półtora roku badań u 5 mln osób, a mogłaby nas w tym wspomóc sztuczna inteligencja. U ok. 10-15 proc. osób po takim wstępnym badaniu będziemy mieć podejrzenie jaskry. Oczywiście, takie podejrzenie trzeba potwierdzić, ale już nie u 5 mln osób, tylko u 500–700 tys. To zupełnie inna skala – tłumaczył w wywiadzie prof. Szaflik.

Projekt "e-jaskra", rozwijany obecnie we współpracy z Politechniką Gdańską, ma szansę stać się początkiem powszechnego, masowego systemu wczesnego wykrywania tej choroby.

Kryzys transplantologii: pacjenci czekają latami

Choć polska okulistyka sprzętowo i kadrowo stoi na najwyższym europejskim poziomie, profesor Szaflik bije na alarm w kwestii przeszczepów rogówki. Jako założyciel jednego z pierwszych w tej części Europy Banku Tkanek Oka, z ubolewaniem patrzy na obecne realia. Przepisy pozwalają na pobranie rogówki od osoby zmarłej bez zgody rodziny (zabieg jest niedostrzegalny i wykonywany do 12 godzin po zgonie), a mimo to wciąż dramatycznie brakuje dawców. Skutki dla pacjentów są opłakane.

– Obecnie pacjent czeka 4–5 lat na przeszczep rogówki, a w tym czasie zmieniają się warunki okulistyczne, w efekcie czego zamiast przeszczepu warstwowego musimy zrobić przeszczep drążący, co jest trudniejsze, a rokowanie pacjenta gorsze. Ten problem (...) powinniśmy rozwiązać".

Epidemia krótkowzroczności. Winne smartfony w szkołach

Drugim palącym problemem cywilizacyjnym jest lawinowy wzrost liczby dzieci i młodzieży z krótkowzrocznością. Jeszcze dwie dekady temu problem ten dotyczył maksymalnie 20 proc. Polaków – dziś zbliża się do 50 proc. Profesor wprost wiąże to z ciągłą pracą przy komputerze i nadużywaniem urządzeń mobilnych. Co ciekawe, młodzież wiejska choruje cztery razy rzadziej niż jej rówieśnicy z miast.

Naukowiec apeluje o systemowe ograniczenia dostępu do telefonów i tabletów w szkołach, jednocześnie wdrażając nowoczesne metody terapeutyczne, takie jak specjalne lecznicze soczewki kontaktowe oraz stymulację czerwonym światłem.

– Zupełnie inna sytuacja jest, gdy ktoś ma krótkowzroczność -2 dioptrie a krótkowzroczność -8 dioptrii: to zupełnie inne perspektywy i zagrożenia, jeśli chodzi o narząd wzroku. Trzeba za wszelką cenę dążyć do tego, żeby krótkowzroczność albo nie występowała, a jeśli występuje – to żeby ją ograniczyć, zmniejszać, nie dopuszczać do jej rozwoju.

Współczesna okulistyka, jak pokazuje dynamiczna działalność prof. Jerzego Szaflika, to miks zaawansowanej technologii i mikrochirurgii. Aby jednak w pełni wykorzystać jej potencjał, potrzebne są nie tylko innowacje, ale też systemowe wsparcie finansowe dla nauki oraz edukacja społeczna w zakresie dawstwa tkanek.

Źródło: newsmed.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie