Ludzkie oko przestaje być domeną wyłącznie okulistów. Najnowsze odkrycia naukowe udowadniają, że narząd wzroku to unikalne okno na nasz organizm, pozwalające wykryć schorzenia, które dotąd wymagały skomplikowanej i drogiej diagnostyki, dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji (AI), która w rękach doświadczonych klinicystów może uratować wzrok i zdrowie milionów pacjentów.
Alzheimer widoczny w naczyniówce
Jednym z wątków poruszonych w rozmowie jest wykorzystanie okulistyki do wykrywania chorób neurodegeneracyjnych. Amerykańscy naukowcy odkryli zależność między zmianami w naczyniówce oka a ryzykiem zachorowania na chorobę Alzheimera. Zespół pod kierownictwem prof. Szaflika, we współpracy z Kliniką Neurologii szpitala MSWiA, potwierdził te doniesienia w praktyce.
Nie znała swojego adresu. Policjanci stanęli przed niełatwym zadaniem
-Wykonaliśmy takie badania u 20 pacjentów z wczesnymi zmianami w chorobie Alzheimera. Te dane się potwierdziły. Badanie oka to bardzo atrakcyjna forma badania przesiewowego w chorobie Alzheimera. Ma ten walor, że jest badaniem bardzo tanim, w porównaniu z innymi badaniami, które należy wykonać przy podejrzeniu choroby Alzheimera, jak rezonans magnetyczny czy pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego – tłumaczył prof. Szaflik.
Główną barierą wdrożenia tej metody na masową skalę pozostają jednak finanse – naukowcy wciąż poszukują grantów na kontynuowanie prac wspólnie z neurologami i psychiatrami.
Masowa walka z "podstępnym zabójcą wzroku"
Sztuczna inteligencja ma również rozwiązać gigantyczny problem diagnostyczny związany z jaskrą. Profesor szacuje, że w Polsce na tę chorobę cierpi od 700 tys. do nawet miliona osób, z czego ponad połowa nie ma pojęcia o swoim stanie. Jaskra w pierwszym okresie przebiega bezobjawowo, a zniszczenia nerwu wzrokowego są nieodwracalne. Aby skutecznie wyłapać chorych, należałoby regularnie badać miliony obywateli, co tradycyjnymi metodami jest niewykonalne. Tutaj z pomocą przychodzi algorytm.
– Nie ma możliwości przeprowadzania co półtora roku badań u 5 mln osób, a mogłaby nas w tym wspomóc sztuczna inteligencja. U ok. 10-15 proc. osób po takim wstępnym badaniu będziemy mieć podejrzenie jaskry. Oczywiście, takie podejrzenie trzeba potwierdzić, ale już nie u 5 mln osób, tylko u 500–700 tys. To zupełnie inna skala – tłumaczył w wywiadzie prof. Szaflik.
Projekt "e-jaskra", rozwijany obecnie we współpracy z Politechniką Gdańską, ma szansę stać się początkiem powszechnego, masowego systemu wczesnego wykrywania tej choroby.
Kryzys transplantologii: pacjenci czekają latami
Choć polska okulistyka sprzętowo i kadrowo stoi na najwyższym europejskim poziomie, profesor Szaflik bije na alarm w kwestii przeszczepów rogówki. Jako założyciel jednego z pierwszych w tej części Europy Banku Tkanek Oka, z ubolewaniem patrzy na obecne realia. Przepisy pozwalają na pobranie rogówki od osoby zmarłej bez zgody rodziny (zabieg jest niedostrzegalny i wykonywany do 12 godzin po zgonie), a mimo to wciąż dramatycznie brakuje dawców. Skutki dla pacjentów są opłakane.
– Obecnie pacjent czeka 4–5 lat na przeszczep rogówki, a w tym czasie zmieniają się warunki okulistyczne, w efekcie czego zamiast przeszczepu warstwowego musimy zrobić przeszczep drążący, co jest trudniejsze, a rokowanie pacjenta gorsze. Ten problem (...) powinniśmy rozwiązać".
Epidemia krótkowzroczności. Winne smartfony w szkołach
Drugim palącym problemem cywilizacyjnym jest lawinowy wzrost liczby dzieci i młodzieży z krótkowzrocznością. Jeszcze dwie dekady temu problem ten dotyczył maksymalnie 20 proc. Polaków – dziś zbliża się do 50 proc. Profesor wprost wiąże to z ciągłą pracą przy komputerze i nadużywaniem urządzeń mobilnych. Co ciekawe, młodzież wiejska choruje cztery razy rzadziej niż jej rówieśnicy z miast.
Naukowiec apeluje o systemowe ograniczenia dostępu do telefonów i tabletów w szkołach, jednocześnie wdrażając nowoczesne metody terapeutyczne, takie jak specjalne lecznicze soczewki kontaktowe oraz stymulację czerwonym światłem.
– Zupełnie inna sytuacja jest, gdy ktoś ma krótkowzroczność -2 dioptrie a krótkowzroczność -8 dioptrii: to zupełnie inne perspektywy i zagrożenia, jeśli chodzi o narząd wzroku. Trzeba za wszelką cenę dążyć do tego, żeby krótkowzroczność albo nie występowała, a jeśli występuje – to żeby ją ograniczyć, zmniejszać, nie dopuszczać do jej rozwoju.
Współczesna okulistyka, jak pokazuje dynamiczna działalność prof. Jerzego Szaflika, to miks zaawansowanej technologii i mikrochirurgii. Aby jednak w pełni wykorzystać jej potencjał, potrzebne są nie tylko innowacje, ale też systemowe wsparcie finansowe dla nauki oraz edukacja społeczna w zakresie dawstwa tkanek.
Źródło: newsmed.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.