Aktywności korzystnie wpływające na mięśnie Kegla

5 minut dziennie. Tyle wystarczy, by w znacznym stopniu zminimalizować ryzyko nietrzymania moczu, a nawet całkowicie wyeliminować ten wstydliwy problem. Jak więc ćwiczyć, aby odnieść sukces?

Mięśnie Kegla to mięsień łonowo-guziczny, który odpowiada za kontrolę oraz podtrzymanie dna miednicy i pęcherza. Ich kondycja ma również wpływ na doznania seksualne.

Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że dobrze wyćwiczone mięśnie Kegla to sposób na uniknięcie problemów z nietrzymaniem moczu w przyszłości. By jednak profilaktyka ta okazała się skuteczna, trening musi być przeprowadzany prawidłowo i systematycznie.

1. Jak ćwiczyć mięśnie Kegla?

Zanim przystąpimy do regularnych treningów, warto zlokalizować mięśnie Kegla. Najłatwiej zrobić to podczas wizyty w toalecie, przerywając strumień moczu podczas mikcji. By to zrobić, trzeba jednocześnie napiąć mięśnie cewki moczowej, odbytu i wejścia do pochwy. I to właśnie są mięśnie Kegla.

Samego treningu nie powinno się jednak przeprowadzać podczas oddawania moczu, bo może to doprowadzić do zapalenia dróg moczowych.

Wiedząc już, gdzie znajdują się omawiane mięśnie, czas rozpocząć ćwiczenia. Powinno się je wykonywać codziennie, poświęcając na tę czynność 5 minut. To niewiele, a rezultaty mogą być bardzo korzystne.

Połóż się na plecach lub stań w lekkim rozkroku. Napnij mięśnie Kegla, policz do pięciu, następnie je rozluźnij. W pierwszym tygodniu powtórz ćwiczenie 5 razy, w kolejnych tygodniach zwiększ liczbę skurczów. Powtarzaj je nawet 3 razy dziennie.

W tym wypadku nie ma mowy o wymówce związanej z brakiem czasu. Trening mięśni Kegla można wykonywać wszędzie: w pracy, na przystanku, w czasie przygotowywania obiadu i prowadzenia samochodu. Ćwiczenia są niezauważalne dla otoczenia.

2. Mięśnie dna miednicy a problemy trawienne

O ćwiczeniu mięśni Kegla wspominamy najczęściej w kontekście nietrzymania moczu. Okazuje się jednak, że słabe mięśnie mogą doprowadzić również do szeregu innych dolegliwości.

Gdy będą wiotkie, pęcherz moczowy, macica i pochwa zaczną się opuszczać. Pojawią się wówczas pierwsze problemy: nawracające zapalenie pęcherza, nietrzymanie moczu, zanik doznań seksualnych. Z czasem dolegliwości będą się nasilały, by ostatecznie doprowadzić do poważnych komplikacji ginekologicznych i trawiennych.

Słabe mięśnie Kegla negatywnie wpływają na pracę jelit. Deformacji ulegają też stawy biodrowe. Pojawić się może ból kręgosłupa. Traci na tym również nasz wygląd: wiotczeją uda, pośladki i brzuch.

3. Problem nietrzymania moczu

Ćwiczenia mięśni Kegla mogą mieć działanie zarówno profilaktyczne, jak i służyć poprawie w sytuacji, gdy zmagamy się z problemem nietrzymania moczu. Efekty powinniśmy zauważyć już po 6-12 tygodniach regularnego treningu. To jednak nie wystarczy. Warto zadbać o zdrowy styl życia.

Dolegliwości sprzyja nadwaga. Zbyt duża ilość tkanki tłuszczowej wywiera nacisk na mięśnie miedniczne i pęcherz, a to nie pomaga w sprawowaniu nad nim kontroli.

Korzystnie na mięśnie wpływa magnez, którego nie powinno zabraknąć w produktach przez nas spożywanych. Znaleźć go można w ziemniakach, bananach, kukurydzy, kakao, jarmużu, kaszy gryczanej oraz migdałach i orzechach włoskich.

By czuć się komfortowo, warto również stosować specjalistyczne wkładki i podpaski dedykowane osobom z problemem nietrzymania moczu. Są chłonne, delikatne dla skóry i dyskretne.

Ćwiczenia mięśni Kegla nie są trudne. Ich wykonanie nie wymaga dużego zaangażowania i czasu. A efekty, jakie można dzięki nim osiągnąć, są ogromne. Należy jednak pamiętać, że ćwiczenia te nie są jedynym sposobem leczenia nietrzymania moczu.

W niektórych przypadkach są one pomocne, jednak niewystarczające. Dzieje się tak np. przy nietrzymaniu moczu z przepełnienia, z powodu uszkodzenia ośrodka oddawania moczu w zwieraczach czy w wyniku uszkodzenia rdzenia kręgowego lub ośrodka nietrzymania moczu na skutek np. wylewu, udaru, urazu.

polecamy

Polecane dla Ciebie

Ważne tematy