Badali ich przez dekadę. Mówią, kto częściej dostawał zawału czy udaru
Dbanie o serce to nie tylko zdrowa dieta i aktywność fizyczna. Okazuje się, że jeżeli chcemy zmniejszyć ryzyko zawału i udaru, musimy zadbać o zdrowy sen.
Badania opublikowane w czasopiśmie BMC Cardiovascular Disorders udowadniają, że nasze serce lubi regularny sen.
Zasypianie ma znaczenie
Naukowcy badali przez dekadę 3231 Finów urodzonych w 1966 roku. Każdy z nich przez siedem dni nosił na nadgarstku urządzenie do monitoringu snu. Urządzenie śledziło moment zasypiania, budzenia się oraz środek okresu snu. Po 10 latach badacze zestawili te dane z fińskim krajowym rejestrem zdrowia, analizując przypadki zawałów, udarów, hospitalizacji z powodu niewydolności serca i zgonów kardiologicznych.
Na podstawie zebranych danych uczestników podzielono na trzy grupy: osoby o regularnej porze snu, osoby o dość regularnej porze snu (zasypiające w odstępie godziny od stałej pory), osoby o nieregularnej porze snu (zasypiające w odstępie blisko dwóch godzin od stałej pory).
"Mamy szansę na przełom". Polacy chcą usprawnić diagnozowanie chorób serca
Sercowy jetlag
Nawet po uwzględnieniu standardowych czynników ryzyka kardiologicznego, takich jak wiek i płeć, u osób, które śpią o nieregularnych porach odnotowano dwukrotnie wyższe ryzyko chorób serca w porównaniu do przedstawicieli pozostałych grup. Co ciekawe, nieregularne pory budzenia się nie wpływały na zdrowie kardiologiczne.
- Główny zegar biologiczny twojego organizmu to skupisko około 20 tys. komórek nerwowych w mózgu, zwane jądrem nadskrzyżowaniowym –wyjaśnia na łamach portalu prevention.com dr John La Puma, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny snu - To on zarządza nocną sekwencją procesów naprawczych, które uruchamiają się w momencie zasypiania. Ciśnienie krwi spada, kortyzol też, tętno zwalnia, a naczynia krwionośne się regenerują. Gdy pora twojego snu zmienia się o godzinę lub dwie z nocy na noc, fundujesz swojemu sercu permanentny jet lag - wskazuje lekarka.
Jak z kolei zauważa dr Srihari Naidu, kardiolog i profesor medycyny w New York Medical College, stres utrudniający zasypianie o stałych porach może prowadzić do przewlekłego stanu zapalnego w organizmie i sprzyja pojawianiu się problemów z nadciśnieniem i nadwagą, które są ważnymi czynnikami ryzyka chorób serca.
Rytuał ostatniej godziny
Co więc trzeba robić i jak dbać o higienę snu? - Zaplanuj sobie rutynę, której będziesz pilnować się przed pójściem spać – radzi dr La Puma. - Zalecam wprowadzić sobie rytuał wyciszenia na godzinę przed planowanym zasypianiem. Wygaś światło w domu, odsuń od siebie ekrany emitujące niebieskie światło, wypij filiżankę herbaty rumiankowej, poczytaj książkę lub posłuchaj spokojnej muzyki.
Z kolei doktor Naidu zaleca celowanie w porę zasypiania między 22:00 a północą, trzymanie się tego harmonogramu i dbanie o to, by spać od siedmiu do ośmiu godzin każdej nocy.
Jeśli jednak występują u ciebie chroniczne problemy ze snem, udaj się do lekarza. Wiele problemów, które wiążą się z gorszą jakością snu, takich jak bezdech senny, jest uleczalnych, a ich wyleczenie może znacząco poprawić jakość życia i zmniejszyć ryzyko chorób serca.
Źródło: prevention.com.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.