Czy wychowanie bardzo grzecznego dziecka jest możliwe – czyli metody skutecznej komunikacji rodziców i dzieci według serii książek Adele Faber i Elaine Mazlish "Jak mówić, żeby dzieci..."

Komunikacja z naszymi dziećmi nie zawsze należy do najłatwiejszych – odpowiedzi półsłówkami, brak porozumienia. Czy istnieją takie jej metody, które prowadzić będą do wzajemnego zrozumienia i wspólnych ustaleń? Istnieją. Przy odrobinie dobrych chęci i ćwiczeń każdy rodzic może je z powodzeniem stosować.

1. Weź pod uwagę uczucia dziecka

Twoje dziecko zrozumie, że jesteś „po jego stronie”, jeśli zaakceptujesz budzące się w nim emocje. Wszystkie i w każdej sytuacji. Zarówno przyjemne – radość czy ekscytację – jak i nieprzyjemne – złość czy wstyd. Zamiast zaprzeczać uczuciom swojego dziecka („nic się nie stało, nie martw się”) czy udzielać rad („lepiej pomyśl już o czymś innym”), daj mu prawo do ich przeżycia. Jak? Najpierw pomóż mu je określić: „Mam wrażenie, że jesteś bardzo smutna. Rzeczywiście można zmartwić się sprzeczką z przyjaciółką”. Dzieciom czasami trudno wprost powiedzieć, co czują, dlatego to my musimy pomóc w identyfikacji przeżywanych emocji. Uznaj uczucia dziecka krótkim słowem: „rozumiem”, „aha”. Tyle wystarczy – dziecko poczuje, że nie jest samo. Następnie daj mu w fantazji to, co chciałbyś mu dać, a co naprawdę jest niemożliwe: „Czy nie byłoby świetnie, gdybyście pogodziły się teraz z Kasią i mogły się razem pobawić?”. To w jakiś sposób rekompensuje sytuację i pomaga pogodnie podejść do rzeczywistości – właśnie przez wprowadzenie elementu zabawy. Nawet w przypadku, gdy nie możesz zaakceptować zachowania dziecka, zaakceptuj jego uczucia: „Jesteś tak wściekły na brata, że masz ochotę go uderzyć. Na to nie mogę pozwolić. Ale możesz mi powiedzieć albo narysować, co czujesz” – dzięki temu dasz dziecku prawo do przeżywania wszystkich swoich emocji i nauczysz, jak konstruktywnie je wyrażać.

Zobacz film: "Rozpoznaj stan zdrowia psychicznego on-line"

2. Sprytnie zachęcaj do współpracy

Twoje dzieci nie mają ochoty sprzątać swoich zabawek? Ciężko nakłonić je do odrabiania lekcji? Zamiast krzyczeć, grozić czy używać przekupstwa, spróbuj siły perswazji. Zrób to jednak w taki sposób, by rozkazywanie czy wygłaszanie kazań zamienić na życzliwy, popychający do działania impuls. Opisz problem: „Widzę rozrzucone zabawki na podłodze”. Udziel informacji: „Zabawki sprzątamy zawsze przed snem”. Zaproponuj wybór: „Możecie je poukładać na półkach albo wrzucić do koszyków”. Wyraź to słowem albo gestem: „Zabawki”. Opisz, co czujesz: „Irytuje mnie, kiedy zwlekacie z posprzątaniem do ostatniej chwili”. Wyraź to na piśmie: „UWAGA BUDOWNICZOWIE! Zanim wyjdziecie z pokoju, porozkładajcie zabawki na ich miejsca. Dziękuję”. Wykorzystaj element zabawy – wciel się w zabawną postać, np. żołnierza, zmieniając głos, i wydaj przesadną wojskową komendę, która rozbawi dzieci. W zależności od sytuacji możesz wykorzystać jeden lub kilka z powyższych sposobów. Dzięki takim zachętom dziecko samo dojdzie do tego, co ma zrobić i szybko uda się posprzątać owe zabawki.

3. Kiedy pojawiają się problemy

Rodzinny konflikt dotyczący podziału obowiązków? Doniesienia nauczycieli o złym zachowaniu w szkole? Znajdźcie razem najlepsze rozwiązanie problemu. Jak? Wystarczy pięć etapów:

  1. Pozwól dziecku opowiedzieć, co czuje i czego potrzebuje: „Złościsz się, kiedy proszę cię o wynoszenie śmieci?”. Dziecko: „Tak, ponieważ wolałbym nakrywać do stołu, bo to jest łatwiejsze”.
  2. Spróbuj streścić punkt widzenia dziecka: „Jesteś porządnie zły na nasz podział obowiązków. Uważasz, że dostałeś za ciężkie zadanie”.
  3. Wyraź swoje uczucia i potrzeby: „Chciałabym, żeby w obowiązki domowe angażowali się wszyscy, bo dzięki temu mam więcej czasu dla was”.
  4. Przeprowadź z dziećmi burzę mózgów – wypiszcie na kartce wszystkie wasze pomysły, bez oceniania ich: „Może razem uda nam się wymyślić nowe sposoby na podział obowiązków?”.
  5. Wspólnie zdecydujcie, które rozwiązania wprowadzicie w życie: „Jak ci się podoba pomysł, żebyś wynosił śmieci w weekendy, a w tygodniu nakrywał do stołu?”. Dziecko: „Może jednak będę wynosić w tygodniu, bo po weekendowym sprzątaniu jest ich naprawdę dużo”.

Dzięki takiej pracy poznajesz przyczyny zachowania dziecka, a ono dowiaduje się czegoś o tobie, zbliżacie się przez wspólne działanie i śmieci w końcu będą regularnie wynoszone. Czego chcieć więcej? Oczywiście – nie dla każdego dziecka i rodzica nadaje się każda metoda, ale jeśli widzisz, że w waszej domowej komunikacji coś szwankuje – spróbuj – a wielce prawdopodobne, że te proste techniki pomogą wam zażegnać kłopoty z porozumieniem.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.