Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Prof. Szuster-Ciesielska dementuje 6 mitów o szczepionkach

Szczepienia na koronawirusa rozpoczęły się 27 grudnia. Jednak cały czas wiele osób ma wątpliwości i wierzy w krążące po internecie mity. By je obalić, postanowiliśmy skonsultować się ze specjalistką, prof. Agnieszką Szuster-Ciesielską z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS.

Zobacz film: "Prof. Szuster-Ciesielska o efektach ubocznych szczepionki przeciwko COVID-19: "Zdarzały się w III fazie badań klinicznych""

spis treści

1. "Szczepionka nie jest przebadana, nie wiadomo co w niej jest"

- Szczepionki przeciwko koronawirusowi zostały bardzo dobrze przebadane - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska. - Prace nad technologią wykorzystującą mRNA do szczepień trwały ponad 30 lat, a ostatnie lata poświęcono badaniu sposobu dostarczenia tego fragmentu materiału genetycznego do organizmu. Fragment wirusowego mRNA jest dostarczany albo za pośrednictwem wirusa (tak zmodyfikowanego adenowirusa małpiego, który nie namnaża się w ludzkich komórkach), albo w nanocząsteczkach lipidowych - wyjaśnia.

Ekspertka zaznacza, że nie został pominięty żaden z etapów badań klinicznych i tłumaczy, że zwykle każda faza badania klinicznego rozpoczynana jest po zakończeniu poprzedniej. - Tutaj etapy te nakładały się na siebie. Jeszcze w trakcie badań klinicznych jednej fazy już rozpoczynano kolejną, co pozwoliło na istotne skrócenie czasu trwania badań - mówi wirusolog.

- Ponadto nie było problemu z rekrutacją ochotników. W krótkim czasie zgłosiła się wystarczająca liczba osób. Dlaczego tak szybko mogły pojawić się szczepionki na rynku? Otóż zaczęto je produkować jeszcze w trakcie trzeciej fazy badań. Firmy poniosły znaczne ryzyko, ale ostatecznie preparaty zostały ocenione przez właściwe agencje – FDA i EMA – i dopuszczone do wykorzystania - mówi prof. Szuster-Ciesielska.

Jak zaznacza, jest to jedna z najbezpieczniejszych i najczystszych szczepionek, jakie kiedykolwiek powstały. Zawiera bardzo mało składników. Jej podstawowym elementem jest fragment kwasu nukleinowego wirusa, który steruje w komórce powstaniem rozpoznawanej przez układ odpornościowy części białka wirusowego. Ponadto składnikami szczepionki są sole i lipidy.

- Nie ma tu żadnych związków chemicznych, które wpływałyby na metabolizm leków. Szczepionki te są bardzo czyste, ponieważ powstały bez wykorzystania hodowli komórkowych czy zarodków kurzych. Zwykle naturalnie pojawiający się w komórce mRNA (służący do syntezy własnych białek) jest degradowany po upływie kilku godzin. W przypadku szczepionkowego mRNA został on tak zmodyfikowany, aby przetrwał dłużej (do 72 godzin) i aby komórka zdążyła wyprodukować odpowiednią ilość wirusowego białka służącego do zbudowania odporności. Po tym czasie i ten mRNA jest w komórce degradowany. A zatem już do trzech dni po szczepionce nie ma śladu w organizmie - podkreśla prof. Szuster-Ciesielska.

2. Będąc zaszczepionym nie trzeba nosić maseczki?

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska przyznaje, że domięśniowe podanie szczepionki powoduje, że zyskujemy odporność ogólnoustrojową. Szczepionka zabezpiecza nas przed chorobą objawową, ciężkim przebiegiem COVID-19 i jego długofalowymi konsekwencjami oraz przed hospitalizacją.

- Natomiast pamiętajmy, że wirus wnika drogą oddechową i na obszarze błon górnych dróg oddechowych po podaniu szczepionki możemy nie mieć wystarczającej ochrony. Zatem istnieje prawdopodobieństwo, że zaszczepiona osoba może zostać zakażona wirusem, który będzie replikował się w górnych drogach oddechowych i mimo że sama nie zachoruje, to może zakażać innych. Dlatego w dalszym ciągu osoby zaszczepione powinny nosić maseczkę głównie po to, aby chronić innych - ostrzega wirusolog.

3. "Skutki szczepionki poznamy za 10 lat"

Wiele osób uważa, że szczepionka nie została przebadana pod kątem długofalowych efektów działania. Jednak trzeba pamiętać, że naukowcy i specjaliści nie dopuściliby leku, nie mając pewności, jak będzie reagował. W tym celu badania były prowadzone już od pierwszych miesięcy pandemii.

- U uczestników badań klinicznych, którzy już od kwietnia dostają ten preparat, jak do tej pory nie zaobserwowano żadnych długofalowych efektów działania szczepionki, pominąwszy oczywiście trwającą do tej pory odporność przeciwko SARS-CoV-2 - mówi prof. Szuster-Ciesielska.

Jak zaznacza, osoby te będę przez kolejne dwa lata szczegółowo monitorowane, głównie pod kątem stanu ich zdrowia i czasu trwania odporności poszczepiennej.

- Nie ma żadnych podstaw naukowych, aby przewidywać jakiekolwiek niekorzystne skutki podania szczepionki mRNA, w tym zaburzeń odporności czy reakcji autoimmunologicznych, które miałyby pojawić się z dłuższej perspektywie - dodaje prof. Szuster-Ciesielska.

4. "Szczepionka na koronawirusa powoduje bezpłodność"

Na różnych forach internetowych można się natknąć na głosy antyszczepionkowców, którzy grzmią, że szczepionka na koronawirusa powoduje bezpłodność. Jednak ta hipoteza nie ma żadnych wiarygodnych podstaw naukowych.

- Badania przeprowadzone w trakcie opracowywania preparatu uwzględniały także standardowy etap badań na zwierzętach. Tutaj absolutnie wykazano, że szczepionka nie wpływa na płodność, przebieg ciąży i tego, jak się płód kształtuje - mówi prof. Szuster-Ciesielska.

5. "Szczepionka ma w sobie koronawirusa"

- Szczepionka nie ma w sobie koronawirusa. Zawarty jest w niej jedynie fragment wirusowego materiału genetycznego, z którego nie ma możliwości, żeby wirus się odbudował - przypomina wirusolog.

6. "Szczepionka ma w sobie chip"

Królem mitów jest niewątpliwie chip zawarty w szczepionce na koronawirusa. Według teorii spiskowych miałby zostać wszczepiony razem z preparatem, by dało się sterować społeczeństwem. Jednak zwolennicy tej teorii zapominają, że nawet w relacji Warszawa-Łódź są miejscowości, w których nie ma zasięgu, nie mówiąc już o kosztownym przedsięwzięciu, jakim jest sama produkcja takiej ilości chipów, by wystarczyło dla całej populacji.

- Nie wiem przez kogo i w jakim celu rozsiewane są takie absurdalne informacje. To jest oczywiście absolutna nieprawda. Słowa krytyki w stosunku do szczepionki są bardzo szeroko powielane w mediach społecznościowych. Osoby, które głoszą i powielają takie teorie, nie mają wiedzy biologicznej na ten temat - mówi prof. Szuster-Ciesielska.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.