Trwa ładowanie...

Zwiększa ryzyko aż 32 nowotworów. "Sytuacja w Polsce wygląda źle"

 Karolina Rozmus
13.05.2024 15:44
Prawie 40 proc. nowotworów powiązanych z otyłością. "Mamy już do czynienia z pandemią"
Prawie 40 proc. nowotworów powiązanych z otyłością. "Mamy już do czynienia z pandemią" (Getty Images, Facebook)

Dotychczasowe badania wiązały otyłość z "zaledwie" 13 rodzajami raka. Najnowsze doniesienia ze świata nauki zatrważają: analiza na ponad 4 mln osób dowiodła, że otyłość może zwiększać ryzyko aż 32 rodzajów nowotworów.

spis treści

1. 32 rodzaje nowotworów skutkiem otyłości

Według Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC) palenie i otyłość to dwie najważniejsze, modyfikowalne przyczyny raka. Dotychczasowe analizy dowiodły, że otyłość jest nierozerwalnie związana z 13 rodzajami nowotworów.

Najnowsze badania zaprezentowane podczas trwającego między 12 a 15 maja 2024 r. 31. European Congress on Obesity w Wenecji powiększają tę listę. Naukowcy ze szwedzkiego Uniwersytetu w Lund do analizy włączyli 4,1 mln osób, które obserwowano na przestrzeni 45 lat. W tym czasie na różnego rodzaju nowotwory zachorowało 332 501 tys. osób. Szwedzi obliczyli, że u 40 proc. chorych to otyłość przyczyniła się do rozwoju raka.

Zobacz film: "Coraz więcej młodych choruje na raka. Winna otyłość"

- Stwierdzone nowotwory związane z otyłością stanowiły 25 procent wszystkich przypadków nowotworów w tym badaniu, a po dodaniu potencjalnych nowotworów związanych z otyłością odsetek ten wzrósł do 40 procent - wyjaśnia dr Ming Sun, autorka badania.

- Kojarzymy otyłość z co najmniej kilkunastoma nowotworami i mamy na to mocne dowody. Nie ma wątpliwości, że otyłość zwiększa ryzyko raka jelita grubego, endometrium, piersi, nerki, nowotworów przełyku, żołądka czy trzustki. Jednak obesitolodzy już od dawna przypuszczają, że nowotworów otyłozależnych jest dużo więcej, niż na tę chwilę jesteśmy w stanie potwierdzić - wyjaśnia w rozmowie z WP abcZdrowie endokrynolog i obesitolog, dr n. med. Szymon Suwała.

- Nowotwory to grupa kilkuset chorób o różnej etiopatogenezie i w przypadku niektórych związek z otyłością jest niepodważalny. Dotyczy to raka piersi, w którym czynnikiem ryzyka jest nadmierna ilość estrogenów. Ich produkcja odbywa się głównie w tkance tłuszczowej, stąd im jej więcej, tym ryzyko raka piersi większe - wyjaśnia w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Leszek Kraj, onkolog kliniczny z Kliniki Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ekspert dodaje, że związek ten jest również mocno widoczny w odniesieniu do raka wątrobowokomórkowego, w przypadku którego ryzyko zwiększa marskość wątroby. Ta z kolei może rozwijać się na podłożu wirusowym, wskutek nadużywania alkoholu, ale też z powodu stłuszczenia narządu.

Otyłość zwiększa ryzyko 32 rodzajów nowotworów
Otyłość zwiększa ryzyko 32 rodzajów nowotworów (Getty Images)

- Kiedy 15 lat temu zaczynałem pracę, ogromna większość pacjentów z tym typem raka miała marskość o podłożu wirusowym bądź wywołaną nadużywaniem alkoholu. Dziś widzimy pacjentów, u których marskość pojawia się na podłożu stłuszczeniowym. I to właśnie w USA nowotwory wątroby związane z otyłością są już prawdziwą plagą. W Europie też to się dzieje - dodaje.

Najnowsze doniesienia łączą otyłość z rozwojem również czerniaka oraz innych nowotworów skóry, raka jelita cienkiego, przysadki mózgowej, jamy ustnej, a także raka prącia czy sromu.

2. Generuje stan zapalny, zaburza działanie hormonów

Zdaniem badaczy ryzyko nowotworowe może mieć związek z kilkoma mechanizmami: przewlekłym stanem zapalnym, zaburzeniami hormonalnymi i metabolicznymi.

- Wśród potencjalnych przyczyn wskazuje się to, że otyłość wiąże się z powikłaniami metabolicznymi, z cukrzycą, dyslipidemią, nadciśnieniem tętniczym, a te problemy są skorelowane z uszkodzeniem śródbłonka naczyń krwionośnych - tłumaczy dr Suwała.

- Dodatkowo wskutek otyłości dochodzi do stanu zapalnego w obrębie tkanki tłuszczowej. To wszystko może powodować zmiany biochemiczne i metaboliczne, które będą pretendować do chorób nowotworowych - dodaje.

Cukrzyca, dyslipidemia czy nadciśnienie to zresztą kolejne spośród ponad 200 schorzeń i problemów zdrowotnych powiązanych z nadmierną masą ciała. Badania sugerują, że otyłość skraca życie - od 14 do nawet 17 lat.

3. Pandemia otyłości

Otyłość dotyczy nawet 38 proc. populacji światowej. Choć do niedawna najczęściej mówiło się o niej w kontekście Amerykanów czy Brytyjczyków, to polskie dane również budzą niepokój.

- Sytuacja w Polsce wygląda źle. Tegoroczny raport NIK wskazuje, że 18 mln dorosłych Polaków ma nadwagę bądź otyłość. To dziesięć milionów dorosłych mężczyzn, czyli ok. dwie trzecie, i osiem milionów dorosłych kobiet, tj. prawie połowa. Sama otyłość dotyczy jednej czwartej naszej populacji i według mnie to bardzo duży odsetek, świadczący o tym, że mamy już do czynienia z pandemią - mówi dr Suwała.

Lekarz przyznaje, że na przestrzeni co najmniej kilkunastu ostatnich lat bardzo zmienił się nasz styl życia. I to on może odpowiadać za wzrost zachorowań na chorobę otyłościową.

- Mamy siedzący tryb życia, żywność przetworzona i ultraprzetworzona w coraz większym stopniu staje się elementem naszej codziennej diety. Dziś nie mamy wątpliwości, że jest ona szkodliwa. Wreszcie trzecim elementem może być stres, który zaburza działanie układu endokrynnego i może też sprzyjać podjadaniu - mówi obesitolog.

- Tzw. jedzenie emocjonalne, pod wpływem emocji, nie jest typową jednostką chorobową, ale wiemy o tym, że pacjenci, którzy jedzą pod wpływem emocji, jedzą dużo, jedzą niezdrowo i są bardziej podatni na wzrost masy ciała - wyjaśnia.

Jak wskazuje raport "Holistycznie o problemie otyłości w Polsce", do 2035 r. nawet co trzeci Polak będzie otyły. Obesitolog przyznaje, że takie prognozy nie są dla niego zaskoczeniem.

- Jestem jednak przekonany, że ten trend możemy jeszcze odwrócić, jeśli tylko dostęp do terapii będzie łatwiejszy i jeśli sam pacjent będzie świadom, kiedy powinien zwrócić się do lekarza. A powinien to zrobić już w przypadku nadwagi - dodaje.

Lekarz wyjaśnia, że poza modyfikacją stylu życia, a niekiedy i włączeniem psychoterapii kluczowe jest leczenie farmakologiczne. Wśród dostępnych leków mamy też nowe, niezwykle skuteczne, które jednak póki co zarejestrowane są wyłącznie do leczenia cukrzycy. Stosowanie ich poza wskazaniami jest możliwe, ale wiąże się z brakiem refundacji.

- Stąd mówi się czasem, że w Polsce farmakologiczne leczenie otyłości może być albo drogie, albo bardzo drogie. Mam nadzieję, że to ulegnie zmianie, bo biorąc pod uwagę tak ogromny odsetek otyłości, powinniśmy myśleć przyszłościowo tak, żeby jak największa grupa pacjentów miała dostęp do leczenia - podsumowuje ekspert.

Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze